sobota, 18 sierpnia 2007

Działka nr 3 ,odcinek 2.

Dziś rozmawiałem przez telefon z panem W.2 (dwójka, bo to kto inny niż właściciel pierwszej działki, o którym pisałem wcześniej). Załatwił wszystkie papiery potrzebne notariuszowi do napisania umowy warunkowej. Warunkowej, bo Agencja Nieruchomości Rolnych ma prawo pierwokupu do tej działki... Ale jak zobaczył wypis ze studium zagospodarowania przestrzeni (czy inny papier, nie dam uciąć głowy) to mu oczy stanęły dęba. Okazało się, że na działce można się budować od dwóch stron, zatem ona jest dla niego warta nie 30 a 40 000 PLN. Ale ponieważ nie chce robić świństwa, uważa, że musimy dopłacić "tylko" 5 000 PLN. Odparłem mu w pierwszym odruchu, że mogę dopłacić 3 000. I na tym się skończyło.

Wpisał się też na listę osób zainteresowanych podłączeniem wody. I chwała mu za to... Dobre i to...

Jak podniesie cenę o kolejną złotówkę, to dostanie kopa w tyłek i będzie mi musiał zwrócić 2x zadatek, czyli 10 000 PLN. Ciekawe, czy mu się to opłaci... Mam nadzieję, że o tym pomyśli w razie czego...

Czy ja już kiedyś napisałem, że to jest wieś, że tu nic nie jest proste i oczywiste?

Brak komentarzy: