niedziela, 21 października 2007

Wizyty na mojej działce

Od 28.09 działka jest już moja. Dostałem nawet ostatnio powiadomienie z sądu o dokonaniu wpisu do księgi wieczystej.

I jeździmy tam z narzeczoną praktycznie co tydzień. Trzy tygodnie temu pojechaliśmy tam z moimi i Ani rodzicami. Wszyscy rzuciliśmy się po zbieranie grzybów, bo maślaków było tam całkiem dużo. Dużo i do tego wyrośnięte, jak się potem okazało, w większości robaczywe.

From Działka i dom


Zabraliśmy też ze sobą kota, to był jej pierwszy spacer na smyczy. Z początku było trudno, potem się przyzwyczaiła i nie pozwalała się nosić. Chciała chodzić sama, choć były to raczej skoki przez wysoką trawę.



Na tym zdjęciu widać jak całe towarzystwo szukało grzybów...

W zeszłym tygodniu pojechaliśmy tam z moim bratem. Zrobiliśmy miniaturowe ognisko, bo Ania marudziła, że jej zimno, poza tym nie bardzo było czym palić.



Zaraz koło samochodu znaleźliśmy dwie wiszące na drzewie śliwki. Czyli jednak kilka w tym roku było, choć wymarzły wiosną...



Wziąłem też ze sobą maczetę, kupioną specjalnie aby móc tam porąbać trochę gałęzi. :D Tu służyła jako wskaźnik do pokazywania. W tej wojskowej kurtce autor bloga. :)



Pogoda była całkiem malownicza, tu widok z polanki (*) na północno-wschodniego sąsiada.

(*) Polanka to jedyny niezarośnięty fragment działki. Pewnie nie większy niż 12x17 m, pomiędzy sadem a lasem samosiejek. Tam będziemy robić imprezy, obozować kampobusem, palić ogniska.

Wczoraj pojechaliśmy tam z naszymi wspólnymi znajomymi z Żyrardowa, przyjaciółmi Ani. Ognisko zapaliliśmy większe. Byliśmy już nawet dość dobrze przygotowani na kłopoty z rozpaleniem ognia, wziąłem starą gazetę i resztkę nalewki na kościach (denaturatu). Wzięliśmy też parówki, kiełbaski i bułki do hotdogów. Nawet ketchup był.



Kupiłem też sobie w Kauflandzie jabłoń, odmianę Geneva Early. Za 15 PLN, nie będzie mi bardzo szkoda, gdy się nie przyjmie i zmarznie. Na tym zdjęciu jesteśmy z narzeczoną, już po posadzeniu drzewka.

Teraz pora na syna i dom. W tej ostatniej kwestii sprawy idą do przodu - działka już jest. ;)

Brak komentarzy: