środa, 21 października 2009

Dalsze zdjęcia znad Drwęcy

Jak wspomniałem, w niedzielę byliśmy u kolegi nad Drwęcą, na działce, której zakup rozważamy. Wzięliśmy aparat i kilka kompletów baterii, porobiliśmy trochę fotek, nakręciliśmy ok. 12 minut filmu z oglądania pejzaży.

Kilka zdjęć wrzuciłem przed chwilą do albumu Picasa, co by wkleić je tutaj, co też niniejszym czynię. :)



Od Działka i dom

Na wstępie to, co mi się w domu podoba najbardziej, czyli kuchnia węglowa. Murowana, kaflowa, z tzw. podkową, co pozwala jej na podgrzewanie ciepłej wody. Później ta woda jest wykorzystywana do podgrzewania ciepłej wody użytkowej i ogrzewania domu. I to jest jedyne (poza elektryczną grzałką w bojlerze) źródło ciepła dla ogrzewania w tej chwili. Ale jak widać, instalacja grzewcza jest solidnie polutowana na miedzianych rurkach. Na zdjęciu widać też pompkę obiegową centralnego ogrzewania.



Dolinka, czyli najciekawsze miejsce działki. Widok ze szczytu południowo-wschodniego zbocza.



Dolinka, widok z jej dna, w kierunku wschodnim. Gdzieś w okolicy lewej krawędzi fotografii stałem wykonując poprzednie zdjęcie. :)



Wciąż dolinka. Tym razem ze szczytu górki, która zamyka ją ze strony wschodniej.



W tych niskich chaszczach na środku fotografii płynie rów melioracyjny, który wyznacza północną granicę działki.



Północna część dolinki, położona najniżej. I najbardziej wilgotna, co nie dziwi... W tych jasnozielonych zaroślach woda wypływa na powierzchnię, tworząc malownicze źródełka. Obok zarośli, po prawej stronie, widoczne jest zaschnięte poletko pokrzyw. Część dna dolinki była kiedyś uprawiana, pewnie dlatego jest tak zarośnięta... Tam pewnie posadzimy jakąś wierzbę energetyczną, lub coś podobnego. :)



A to widok z północnej krawędzi płaskiej części działki. Za tym porośniętym lasem zboczem znajduje się wspomniany wcześniej rów melioracyjny...

Brak komentarzy: