poniedziałek, 2 listopada 2009

Plan zagospodarowania przestrzennego

Korzystając z wolnego dnia w pracy, odwiedziłem dziś Urząd Gminy w Kowiesach, pod który podlega nasza działka. Chciałem bowiem dostać do ręki wypis z miejscowego ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego, który jest jednym z dokumentów niezbędnych przy uruchamianiu pozwolenia na budowę.

Swoją drogą jest to cokolwiek dziwne, że w cywilizowanym kraju to petent musi brać dokument z urzędu gminy i zawozić go do starostwa tego powiatu, w obręb którego wchodzi ta gmina.

W sumie wciąż nie jestem pewien, czy rzeczywiście zaczniemy się tam budować. Nawet jeśli nie, ten dokument powinien ułatwić ewentualną sprzedaż tejże działki.


No i dowiedziałem się, jakie dla mojej działki zostały ustalone zasady zagospodarowania (cytuję):
  • realizacja zabudowy zagrodowej, mieszkaniowej jednorodzinnej, gospodarczej, usługowo-produkcyjnej oraz dróg dojazdowych i gospodarczych, na głębokość do ok. 100 m od drogi powiatowej,
  • uciążliwość inwestycji nie może wykraczać poza teren działki,
  • wzdłuż drogi dojazdowej realizacja zieleni izolacyjnej,
  • istniejąca zabudowa może podlegać wymiani, rozbudowie, przebudowie, modernizacji oraz zmianie sposobu użytkowania,
  • dopuszcza się realizację zabudowy w granicach działki z sąsiadami,
  • realizacja zabudowy w odległości nie mniejszej, niż 50m od ściany lasu,
  • nowa zabudowa wraz z niezbędnymi do ich funkcjonowania budynkami gospodarczymi, dojazdami, dojściami pieszymi, zielenią oraz infrastrukturą techniczną,
  • zabudowa -- maksymalnie 2 kondygnacje, parter + poddasze użytkowe, spadek dachu 45°, (+/- 5%), lub 1-2 kondygnacji + poddasze nieużytkowe, spadek dachu 30° (+/- 5%),
  • zabudowa gospodarcza, usługowa, produkcyjna parterowa,
  • minimalna wielkość działki 0,1 ha,
  • maksymalna powierzchnia zabudowy obiektów kubaturowych nie może przekroczyć 30% powierzchni działki,
  • maksymalna powierzchnia utwardzona działki nie może przekroczyć 20% powierzchni działki poza powierzchnią zabudowy,
  • zakres podpiwniczenia dowolny, maksymalny p.p.p 1m,
  • nieprzekraczalna linia zabudowy od krawędzi jezdni drogi powiatowej - 8m na terenie zabudowy, 20m poza terenem zabudowy.
Zaznaczyłem wytłuszczeniem najważniejsze z punktu widzenia budowy domu fragmenty. Czyli mogę tam zbudować taki dom, jaki zbudować bym chciał -- parterowy z poddaszem użytkowym, na płycie fundamentowej (czyli bez podpiwniczenia).

Okazało się natomiast coś dziwnego. Otóż żyliśmy z żoną w przekonaniu, że na działce możemy zabudować dwie strefy -- do 100 metrów od drogi i do 50 metrów od drugiej granicy działki, przy której biegnie droga pod lasem. Tymczasem się okazało, że do 50 metrów od granicy lasu nie wolno działki zabudować!

To bardzo ciekawe. Żona dzwoniąc dwa lata temu do urzędu właśnie taką informację dostała. Co więcej, tak samo nagle zaczął twierdzić poprzedni właściciel -- czyżby była to zbiorowa amnezja, czy może ktoś w urzędzie źle odczytał papiery i podał dwukrotnie nieprawdziwą informację?

5 komentarzy:

miroslaw pisze...

Być może tak naprawdę nikt nie patrzył w papiery - pamiętali że można się budować do 100 metrów od drogi i tak odpowiedzieli.
Fajnie że masz działkę pod wymarzony dom, a co ma powiedzieć taka osoba jak ja: chcę dom parterowy z płaskim dachem, na środku działki, z głęboką piwnicą. Coraz bardziej nabieram przekonania że w tym kraju się nie wybuduję...

Krzysztof Lis pisze...

No tak do końca nie mogę powiedzieć, że działka jest wymarzona... Bo jest wąska i przez to nieforemna. Też bym wolał móc postawić dom mniej więcej na środku działki, bo zależy mi na tym, bym mógł korzystać z energii słonecznej -- a jak postawię dom 4m od granicy, będę uzależniony od fanaberii sąsiada...

rrr pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
miroslaw pisze...

Zrób zajezdnię dla składów kolejowych ;)

Co ma do umiejscowienia domu energia słoneczna? Kolektory możesz ustawić gdzie chcesz, tylko rurki z wodą podciągniesz pod dom. Żeby dobrze zagospodarować miejsce, stawiasz altankę/wiatę z drewna i na niej montujesz kolektory. W razie czego łatwo przenieść w inne miejsce.

Ja akurat chciałbym dom na środku tak by się 'schować' przed uciążliwościami świata tego, typu: sąsiedzi niekoniecznie spokojni, pieski szczekające wesoło przez cały dzionek, ruch drogowy, palenie liści, itp... Do tego potrzeba działki kilkuhektarowej, tylko co mi po niej skoro wszędzie każą się budować tuż przy drodze.
Pozostaje uciekać do wnętrza ziemi, ale i tu, okazuje się, nie można. Bo, na przykład, zaburzam stosunki wodne. I tak można do śmierci walczyć...

Generalnie budowa domu to ciężkie przeżycie, powinni dawać jakieś odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu psychicznym :)

Krzysztof Lis pisze...

@miroslaw: chciałbym wykorzystać promienie słoneczne nawet nie tyle do podgrzewania wody, co do ogrzewania. Mam na myśli tzw. ogrzewanie słoneczne... Aby móc z tej energii korzystać, muszę ustawić dom dużą przeszkloną powierzchnią w stronę południową. Czyli najlepiej oś kalenicy umieścić na linii wschód-zachód.

Zawsze mogę się wspomagać kolektorami słonecznymi (powietrznymi), ale to już nie to samo...