środa, 3 lutego 2010

Kredyt (1): pierwsza wizyta u doradcy

Dziś po raz pierwszy spotkałem się z doradcą kredytowym z Open Finance po to, by zacząć organizować kredyt hipoteczny. Miałem wrażenie, że cała sprawa ruszy nieco szybciej, ale widzę, że z tego miejsca do ruszenia z budową i uruchomienia kredytu jest jeszcze bardzo długa droga...

Pogadaliśmy sobie o naszych zarobkach, oszczędnościach, no i przede wszystkim o tym, jaki kredyt chcielibyśmy wziąć. Myślę, że powinno być to ok. 250 000 PLN, w czym chciałbym zamknąć się z budową i wyposażeniem domu w sposób niezbędny do zamieszkania. Biorąc pod uwagę, że zamierzam w budowę włożyć oprócz pieniędzy sporo pracy własnej, powinienem się w tym dość łatwo zmieścić.


Doradca zasugerował kredyt na 30 lat, który powinien być dla nas punktem wyjścia. Przy złotówkach rata byłaby rzędu 1 600 PLN, przy euro -- rzędu 1 300 PLN (raty stałe). Ja chciałem wziąć kredyt na 20 lat. Żyłem w przekonaniu, że bez względu na to, kiedy spłaci się kredyt, trzeba spłacić całą kwotę kredytu plus odsetek za cały okres. Dla 20 lat byłoby to w sumie ok. 500 000, dla 30 lat -- ponad 650 000. Jeśli miałoby tak być, rzeczywiście lepiej byłoby wziąć kredyt na krótszy okres. Tymczasem okazało się, że płaci się odsetki tylko od tej kwoty, którą się rzeczywiście dysponuje i której się nie spłaciło. Czyli może się opłacić wzięcie kredytu na dłuższy okres.

Doradca zaczął przygotowywać grunt pod sprzedaż mi również jakiegoś produktu do oszczędzania, wspomniał bowiem, że lepiej oszczędzać tą różnicę w wysokości raty na wszelki wypadek.

Dał mi też obszerną listę dokumentów, które muszę przygotować. Najważniejsze, to pozwolenie na budowę, z którym zejdzie się nam najdłużej.

I od tego kierunku trzeba będzie zacząć.

4 komentarze:

Wojciech Majda pisze...

Czy rozważyłeś kredyt w dolarach? USA jest w takiej sytuacji, że albo zbankrutuje, albo będzie spora inflacja. Nie jestem ekonomistą, tak na chłopski rozum kombinuję.

ujemny pisze...

Kredyt czy to 20 czy 30 lat to cała wieczność. Wydaje się, że mało i dużo, ale moja mama mi uświadomiła ile to jest lat mam 27 i też myślę nad budową domu.
Są po ślubie 29 lat i jeszcze by płacili kredyt tak długo się płaci.

Co do kredytu w $ to nie wiem powinno się płacić kredyt w walucie w której się zarabia. Warto myśleć o € bo kiedyś chyba w nim będziemy zarabiać. Nie mniej jednak taki kredyt najlepiej brać jak €/złotówki będzie za 4,50 lub więcej, a prognozuje, że stanie się to w ciągu najbliższego kwartału.

Anonimowy pisze...

Szanowny Autorze,

Doradca kredytowy (finansowy, ubezpieczeniowy) to zwykły sprzedawca, który ma gdzieś Twoje potrzeby i sprzeda Ci to, na co wyrazisz zgodę.

Chętnie zobaczyłbym akt prawny, który zakazuje tego rodzaju praktyki nazewniczej (marzenia).

A najlepszymi doradcami od banków są sympatyczni budowlańcy - szczerzy do bólu. :)

Życzę powodzenia w pozyskiwaniu pieniążków!

Krzysztof Lis pisze...

@Wojciech: nad takimi kwestiami się jeszcze nie zastanawiałem. Na chłopski rozum patrzę na sprawę podobnie, chyba będzie się trzeba zainteresować USD.

@ujemny: to cała wieczność, jasne! Okazuje się jednak, że statystycznie kredyt na 30 lat jest spłacany znacznie wcześniej. :)

@Anonimowy: nie miałem nigdy wątpliwości i pamiętam, że doradca kredytowy szuka takiej oferty, która jest dobra dla niego. :) I przypilnuję go w odpowiednim momencie, żeby nie wpakować się w jakieś bagno.