wtorek, 25 maja 2010

Zgłoszenie planowanych robót budowlanych

Wciąż nie zapadła żadna decyzja, co robimy z działką. O tym, co mamy do wyboru, pisałem tydzień temu.

Ostatnio pojawiła się koncepcja kupienia taniego blaszanego garażu i postawienia go na działce. Takie coś kosztuje od 1 300 PLN w górę, więc można dość tanio zorganizować sobie miejsce do trzymania tych wszystkich rzeczy, które chcemy tam zostawić -- grabi, taczek, szpadla, i tak dalej.

Mnie się takie garaże niespecjalnie podobają, więc wolałbym sobie takiego paskudztwa na działce nie stawiać. Tym bardziej, że słyszałem historię o tym, jak to dach takiego garażu się komuś zimą zawalił na samochód. No bo docelowo do czegoś trzeba byłoby ten garaż wykorzystać...


Rozważam więc równolegle drugą koncepcję -- postawienie domku gospodarczego w technologii glino-słomianej. O tym garażu/budynku gospodarczym już pisałem ostatnio, ale teraz koncepcja jest nieco inna. Chciałbym zmieścić się z powierzchnią zabudowy w granicach 25 m², co pozwoliłoby mi budować taki budynek bez potrzeby otrzymania pozwolenia na budowę. Mógłbym więc odpuścić sobie na przykład zakup projektu takiego budynku, i inne uzgodnienia, w rodzaju projektu zjazdu na działkę, i tak dalej. A później, już po wybudowaniu domu, mógłbym załatwić sobie pozwolenie na rozbudowę tego budynku i rozbudować go do docelowej wielkości.

No i zanim podejmę ostateczną decyzję, chciałem zorientować się, ile papierkowej roboty będzie wymagać ode mnie realizacja tego wariantu.

Z Prawa Budowlanego (ustawa z dnia 7 lipca 1994 r., tekst jednolity - Dz. U. 2006 r. Nr 156 poz. 1118, z późn. zm.) wynika, że budowa takiego budynku nie wymaga uzyskiwania pozwolenia na budowę. Cytuję (art. 29.):
1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa:(...)
2) wolno stojących parterowych budynków gospodarczych, (...) o powierzchni zabudowy do 25 m², przy czym łączna liczba tych obiektów na działce nie może przekraczać dwóch na każde 500 m² powierzchni działki.

Trzeba jednak wysłać do organu właściwego (w moim przypadku -- starosty) zgłoszenie. Cytuję (art. 30.):
1. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga, z zastrzeżeniem art. 29 ust. 3:
1) budowa, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1-3, pkt 5-19 i pkt 21; (...)
3) budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych i innych miejsc publicznych oraz ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m(...).

No i do tego momentu wszystko wiedziałem. Zawartość tego zawiadomienia o budowie znajdziemy w tym samym artykule, kawałek dalej:
2. W zgłoszeniu należy określić rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót budowlanych oraz termin ich rozpoczęcia. Do zgłoszenia należy dołączyć oświadczenie, o którym mowa w art. 32 ust. 4 pkt 2, oraz, w zależności od potrzeb, odpowiednie szkice lub rysunki, a także pozwolenia, uzgodnienia i opinie wymagane odrębnymi przepisami. W razie konieczności uzupełnienia zgłoszenia właściwy organ nakłada, w drodze postanowienia, na zgłaszającego obowiązek uzupełnienia, w określonym terminie, brakujących dokumentów, a w przypadku ich nieuzupełnienia - wnosi sprzeciw, w drodze decyzji.

Kursywą zaznaczyłem ten fragment, którego nie do końca rozumiałem. Aby więc dowiedzieć się, co oznacza to w zależności od potrzeb, postanowiłem zadzwonić do starostwa powiatowego w Skierniewicach, na terenie którego znajduje się moja działka.

Tam dowiedziałem się, że do zgłoszenia muszę dołączyć oświadczenie o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane oraz pokazać akt notarialny albo podać numer księgi wieczystej. Oprócz tego rzut przyziemia, rysunki 4 elewacji, krótki opis techniczny (jakie fundamenty, z czego zbudowane ściany). No i muszę dołączyć "tanią mapkę" (mapkę do celów opiniodawczych), na której narysuję mały prostokącik -- mój domek gospodarczy.

Ale to nie wszystko. Muszę bowiem wyłączyć część działki z produkcji rolnej, aby móc tam ten budynek postawić. Na działce mam tereny zadrzewione, zakrzewione i sad, a glebę IV klasy.

Wyłączenie gruntu z produkcji rolnej załatwia się też w starostwie, tylko w innym wydziale. Dostałem numer telefonu i też tam zadzwoniłem. Dowiedziałem się, że tu trzeba złożyć wniosek o wyłączenie części działki z produkcji rolnej, dokłada się kopię wypisu z planu zagospodarowania przestrzennego (tu aktu notarialnego nie trzeba, bo w ewidencji gruntów jest moje nazwisko). No ale to nie wszystko.

Trzeba do tego dołożyć opinię o pochodzeniu gleby, którą dostaje się w Wojewódzkim Biurze Geodezji w Łodzi, co kosztuje 177 PLN. Mogę puścić wniosek do starosty o wyłączenie z produkcji rolnej zaraz po opłaceniu i zamówieniu opinii w Wojewódzkim Biurze Geodezji, choć otrzymanie tej opinii będzie trwało ze dwa tygodnie.

Wciąż nie zapadła decyzja, czy rzeczywiście chcemy zbudować taki domek gospodarczy, ale chyba tak zrobimy. Teść ma doświadczenie w budowaniu wiat o konstrukcji drewnianej, a tym przecież właśnie będzie ten domek -- samonośną drewnianą wiatą, uzupełnioną o kostki słomy i obłożoną gliną. :)

Brak komentarzy: