piątek, 18 czerwca 2010

Dwa tygodnie minęły...

praktycznie bez żadnych działań z naszej strony.

W zeszłym tygodniu w piątek i w sobotę miałem zajęcia. W niedzielę siadłem do pisania pracy dyplomowej i zajmowałem się tym przez kolejne popołudnia w tym tygodniu. Skończyłem dopiero wczoraj.

Korzystając z resztek wczorajszego wieczora napisałem pismo do Wojewódzkiego Biura Geodezji w Łodzi, żeby wykonali mi ekspertyzę w sprawie pochodzenia gleb, którą później pokażę przy wniosku o wyłączenie części działki z produkcji rolnej.


Dziś puściłem to pisemko faksem, załączając do niego kserokopię mapki w skali 1:5000 (a dokładniej to do faksu włożyłem oryginał tej mapki, żeby nie tracić na jakości) i potwierdzenie dokonania przelewu na kwotę 177 PLN za wykonanie ekspertyzy.

Wcześniej rozmawiałem z panią z WBG, powiedziała, że takie ekspertyzy robią w ciągu jednego dnia i egzemplarz przesyłają do Starostwa. Dlatego w poniedziałek puszczę do Starostwa wniosek o wyłączenie części działki z produkcji rolnej. W poniedziałek spróbuję też wysłać żonę do PGE Dystrybucji Łódź-Teren S.A. żeby złożyła wniosek o wydanie warunków przyłączenia do sieci.

Dwa tygodnie od kiedy dostałem mapki trochę zmarnowaliśmy, bo nie zrobiłem nic, żeby popchnąć sprawy do przodu. No ale co poradzić, skoro miałem jeszcze jedną ważniejszą sprawę na głowie...

Brak komentarzy: