środa, 24 listopada 2010

Klamka zapadła - budujemy dom!

Podjęliśmy w końcu męską decyzję i postanowiliśmy wreszcie zbudować w przyszłym roku dom.

Zaczynamy załatwiać papiery. Projekt, mapki, uzgodnienia przyłączy i wjazdu na działkę, w końcu pozwolenie na budowę. Fundament (płyta), parter i poddasze (szkielet drewniany). Prąd, studnia, może podłączenie do wodociągu, przydomowa oczyszczalnia ścieków.

No i kredyt gdzieś po drodze. :(

Będę Was informować co i jak. :)

3 komentarze:

Sokomaniak pisze...

A jednak kredyt? Wydawało mi się, że jesteś przeciwnikiem (jak ja). A jednak idziesz tą samą drogą jak inni.

Pewnie przemyślałeś sprawę i wiesz na co się decydujesz. Życzę powodzenia w spłatach ;)

Krzysztof Lis pisze...

Owszem, jestem przeciwnikiem kredytu.

Ale jeśli mam zbudować dom w przyszłym roku, to bez kredytu się nie obędzie. Oszczędności mi nie wystarczy.

Jeśli miałbym budować bez kredytu, zebranie pieniędzy zajęłoby mi jeszcze kilka lat... A tak w nieco dłuższym czasie spłacę ten kredyt i w sumie nie będzie on dla mnie za bardzo kłopotliwy...

nowe mieszkania wrocław deweloper pisze...

Wow gratuluję odwagi i pojęcia wyzwania! Bardzo Wam zazdroszczę i trzymam za Was kciuki! My z mężem planujemy budowę domu w przyszłym roku i powiem szczerze, że trochę się boje i zastanawiam się nad skorzystaniem z oferty developera. Pozdrawiam!