poniedziałek, 6 grudnia 2010

Mapka do celów projektowych

Ze dwa tygodnie temu zacząłem się rozglądać za usługami geodety, który wykona mi mapki do celów projektowych. Najpierw postanowiłem skorzystać z numeru telefonu poleconego mi przez kolegę geodety. Ponoć robotę wykonał dobrze i terminowo, ale nie byłem pewny, czy zgodzi się wykonać mapki u mnie, bo działka kolegi leży w innym powiecie i gość musiałby kilkadziesiąt kilometrów w drodze do mnie zrobić.

Pani, która odebrała telefon, była wybitnie niezainteresowana tym, bym mógł im zapłacić za zrobienie mapek. 

Uruchomiłem zatem wyszukiwarkę aby odnaleźć osoby świadczące usługi geodezyjne w dawnym mieście wojewódzkim, siedzibie starostwa mojego powiatu grodzkiego. Znalazłem 5 firm.


Wykonałem mini casting, czy może raczej mini przetarg. Ceny oferowane przez wszystkich geodetów były podobne, rzędu 600 PLN. Ale tylko jeden poświęcił mi więcej czasu by dokładnie mi odpowiedzieć na wszystkie moje pytania i zadać własne, aby dowiedzieć się o rzeczy dla niego istotne. I dlatego właśnie to jego wybrałem.

Gdy podesłałem mailem numer działki, okazało się, że sprawa będzie znacznie bardziej skomplikowana. Czemu? A bo w obszarze, który obejmie mapka, będzie musiał się pojawić teren sąsiedniego powiatu. A zatem geodeta musi odwiedzić dwa starostwa powiatowe a nie tylko jedno, co oczywiście trwa dłużej i powinno też dłużej kosztować.

Powiedział, że dopiero w grudniu będzie miał czas, by się tym zleceniem zająć. Ciekawe, co powie, gdy do niego w tym tygodniu zadzwonię, skoro na działce (i nie tylko tam) leży ze 30 cm śniegu?

Brak komentarzy: