wtorek, 11 stycznia 2011

Pora rozejrzeć się za kredytem

Najwyższa pora tak na poważnie rozejrzeć się za kredytem. Na razie zacząłem kontakt od mBanku, bo tam mam od wielu lat konto, na które otrzymuję wynagrodzenie. Wczoraj wieczorem wypełniłem formularz kontaktowy na stronie, dziś zadzwoniła do mnie pani z ogólnej infolinii, zapytała na co chcę wziąć kredyt (na zakup nieruchomości) i ile chcę wziąć kredytu. Powiedziała, że przekaże moje dane do osób zajmujących się przygotowywaniem ofert i ktoś się ze mną jeszcze skontaktuje, niewykluczone, że tego samego dnia.

Dzień się kończy, a nikt się nie odezwał. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Pisałem ostatnio, że widzieliśmy trzy domy do kupienia. Ten ostatni, o którym wspominaliśmy, udało nam się obejrzeć w tę niedzielę.

W środku wygląda znośnie. Oczywiście do wymiany dach (eternit) i okna, do ocieplenia, parę rzeczy trzeba też w domu zrobić.

Ale ta działka... Spełnienie moich marzeń. Tylko, że dom kosztuje 330 000 PLN...

W sumie, jeśli byłoby nas na to stać (czytaj: jeśli dostalibyśmy kredyt na dostatecznie duży kredyt), fajnie byłoby go kupić.

Brak komentarzy: