niedziela, 10 kwietnia 2011

Do prądu coraz bliżej

Do podłączenia prądu na działkę coraz bliżej. Część robót związanych z montażem skrzynki (rozdzielnicy) budowlanej już za mną, mianowicie wykonano wykop i położono w nim kabel i skrętkę komputerową.

Skrętki do skrzynki z licznikiem podłączyć nie będę mógł. Zakład energetyczny się nie zgadza. Ot, panie, nowoczesność. Każą klientowi zapłacić za ten licznik z generatorem impulsów, ale skorzystać z niego już nie pozwolą. Sami też nie korzystają. Pozostaje mi więc tylko zamontować sobie jakiś watomierz w budynku, na tablicy rozdzielczej.


Skrętka się oczywiście nie zmarnuje, będę sobie mógł po niej puścić chociażby domofon do bramy.

Dziś spotkałem się z elektrykiem, który w weekendy studiuje Politechnice Warszawskiej. Zawiozłem mu całą kwotę, na którą się umówiliśmy. I można powiedzieć, że prawie cała roczna premia zniknęła równie szybko, jak się pojawiła...

Brak komentarzy: