Jak pisałem ostatnio, na działce pojawiła się już skrzynka z licznikiem energii elektrycznej. To połowa sukcesu, jeśli chodzi o możliwość korzystania tam z prądu. Potrzebna jest jeszcze druga połowa, czyli druga skrzynka. Na tym etapie, będzie to stojąca w polu skrzynka budowlana, zwana też niekiedy rozdzielnicą.
Domyślnie to się taką skrzynkę stawia zaraz obok tej z licznikiem. Ale mnie to nie urządza. Ja chcę tę skrzynkę mieć bliżej planowanej budowy, a budynek ma się pojawić ok. 50 metrów od drogi. Nie ma przecież sensu rozwijać na taką długość jakiegoś przedłużacza przy każdej pracy wymagającej użycia prądu...
W sprawie montażu tej skrzynki kontaktował się ze mną elektryk z tej samej firmy, która robiła mi przyłącze. W sumie nic dziwnego, po prostu poszukują klientów. Za samą skrzynkę chcieli wziąć ok. 1 500 PLN.
Gdy już sprecyzowałem, co konkretnie jest mi potrzebne, cena oczywiście wzrosła. Zażyczyłem sobie wykonanie 35 metrów wykopu i postawienie skrzynki w głębi działki. I położenie w wykopie oprócz samego kabla, jeszcze komputerowej skrętki. Ona mi się przyda do pomiaru zużycia prądu w domu -- dzisiejsze liczniki mają najczęściej wyjście impulsowe pozwalające mierzyć na bieżąco zużycie energii elektrycznej. Kabla (jednego i drugiego) oczywiście zamówiłem więcej, żeby potem można było łatwo przedłużyć go aż do domu i tam podłączyć. Cała ta przyjemność będzie mnie kosztować 2 900 PLN.
Plus koszt samego przyłącza, za które jeszcze nie zapłaciłem.
3 komentarze:
Cześć, jaki prąd zamówiłeś?
Jedno czy 3-fazowy?
Jaka moc przyłączeniowa?
(Zastanawiam się, czy u siebie zamówić 12 czy 16 kV, nie będę grzał na prąd ani posiadał wytwornych urządzeń).
Trzyfazowy, 10 kW, ale z założeniem, że docelowo (po wybudowaniu domu) trzeba będzie tę moc zwiększyć.
Dzięki za odpowiedź.
Kusi mnie zamówienie 1-fazowej instalacji. Co o tym sądzisz?
Prześlij komentarz