Inna sprawa, że już po przekroczeniu terminu płatności. Bo fakturę wystawiono 17.05 z terminem płatności 14 dni. Może jakbym dostał ją wcześniej, to bym ją wcześniej opłacił. Trochę niepoważne jest wysyłanie faktury wyłącznie pocztą z tak krótkim (w porównaniu do czasu oczekiwania na listy) terminem płatności.
Wraz z fakturą dostałem całą masę innych dokumentów, m.in.:
- załącznik z charakterystyką energetyczną obiektu - ustalającą grupę taryfową C11,
- certyfikat z warunkami zasilania - z informacją, że przeznaczeniem obiektu jest plac budowy,
- protokół odbioru technicznego przyłącza (z 11.05).
Teraz okazuje się, że ja faktycznie przyłączam plac budowy i dlatego trafiam do grupy taryfowej C11.
C11 niekiedy zwany również prądem budowlanym kosztuje następująco (PGE Dystrybucja S.A.):
- 3,05 + 1,22 PLN/kW netto miesięcznie stałej opłaty sieciowej i opłaty przejściowej oraz 2,10 PLN netto miesięcznie abonamentu (łącznie 55,10 brutto miesięcznie samych abonamentów),
- 0,1459 PLN/kWh netto zmiennej opłaty sieciowej i 0,0070 PLN/kWh netto stawki jakościowej (łącznie 0,188 PLN/kWh brutto za przesył prądu)
- 0,3083 PLN/kWh netto ceny prądu,
- 11,00 PLN/m-c opłaty handlowej.
Przez kilka najbliższych miesięcy prąd na działce mi nie jest potrzebny do szczęścia. Mogę więc ponegocjować z PGE podpisanie umowy na rozsądniejszych warunkach (czyli z taryfą G11 lub którąś z taryf dwustrefowych - G12, G12w lub G12a). Pewnie niewiele uda mi się uzyskać, ale jeśli nie będą ze mną chcieli podpisać takiej umowy to ja jej nie podpiszę wcale. Nie będę przez rok czy przez pół roku płacić po 70 PLN za sam fakt, że na działce stoi coś, z czego nie korzystam... Bo prąd przecież na działkę przywożę ze sobą. ;)
1 komentarze:
fajny artykuł. zapraszam rónież na moj blog
http://piekny-domek.blogspot.com/search/label/grill
Prześlij komentarz