niedziela, 19 czerwca 2011

Pora przyspieszyć prace

Przez to, że teraz mieszkam nie 22 km, tylko dobre 70 km od działki, bywam tam bardzo rzadko i nie mam czasu nic tam zrobić.

Jak tak dalej pójdzie, to dom nie powstanie do końca tego roku, ale też pewnie i nie do końca przyszłego...

Od dobrych dwóch miesięcy nie mogę się zebrać, żeby przejrzeć dokładnie z ołówkiem w ręku projekt domu, aby wypunktować wszystkie rzeczy, które należałoby w nim pozmieniać. Bez tych zmian nie chcę składać wniosku o pozwolenie na budowę, bo mi go starostwo od razu odrzuci. A fajnie byłoby w tym roku zrobić choćby fundament, by w pierwsze kilka dni ładnej pogody w przyszłym roku postawić część nadziemną...

Brak komentarzy: