sobota, 22 października 2011

Na takie informacje czekałem

Wpadłem dziś na artykuł o tym, jak to ceny działek budowlanych spadają. I muszę przyznać, że na taką informację czekałem.

Byłoby fajnie, gdyby udało mi się kupić jeszcze sąsiednią działkę (którą, przypomnę, właściciele wycenili na 220 000 PLN, czyli ponad trzykrotnie drożej, niż ja zapłaciłem za moją, w odniesieniu do powierzchni, rzecz jasna). Mógłbym sobie wtedy fajnie zbudować dom, ładnie odsunąć się od sąsiada i zupełnie niczym się nie przejmować.

Z drugiej strony, jeśli znalazłbym do kupienia jakiś fajny dom w zasięgu moich możliwości finansowych, to bym sprzedał bez wahania działkę. Zyskała na wartości dzięki wodociągowi i założeniu przyłącza elektrycznego.

Ale sam artykuł dla mnie jest totalnie nielogiczny. Kto rozsądny kupuje działkę budowlaną za 220 000 PLN? Chyba tylko ktoś, kto jest bardzo bogaty i buduje dom za 1 000 000 PLN i potrzebuje dużej działki blisko miasta (z drugiej strony, 10 arów to wcale nie tak dużo). Kto rozsądny wystawia na sprzedaż działkę za 470 000 PLN? To już chyba lepiej jest tę działkę podzielić na mniejsze i sprzedać za te same pieniądze?

Brak komentarzy: