środa, 28 grudnia 2011

Odwiedziłem działkę

Piękna świąteczna pogoda (czyli +8°C i brak deszczu) skłoniły mnie do odwiedzenia działki. Zabrałem aparat, ale skupiłem się na nagrywaniu materiału wideo, który docelowo trafi na bloga o domu autonomicznym.

Z ciekawostek, roboty przy układaniu wodociągu na mojej działce się zakończyły. Najbliższą drodze część działki mam... zrównaną z ziemią. Wszystko, co tam rosło, zostało z ziemi wydarte i już tego tam nie ma.


Nie powiem, żeby mnie to nie cieszyło, bo ten fragment działki był zarośnięty potwornie. Rosły tam chyba młode akacje i jakieś chwasty. Trzeba to było oczyścić, a teraz zrobiła to ekipa od wodociągu.

Na zaoranym fragmencie coś sobie posadzę. Nazbierałem sporo nasion róży pomarszczonej, może też wykorzystam sztobry wierzby energetycznej, żeby trochę się osłonić od drogi jakimś żywopłotem? Albo urządzę grządkę z kwiatami... Muszę to jeszcze przemyśleć.

Zniknął też rów, który był przy drodze. Nie wiem, czy to tak miało być, czy zostanie jeszcze poprawione. To też mnie cieszy, bo łatwiej będzie wykonać zjazd z drogi na działkę, bez konieczności robienia przepustu.

Poza tym na działce smutno, jak zawsze późną jesienią. Mokro, brązowa trawa, liście spadły z drzew, grzybów już nie ma...

Brak komentarzy: