...mnie zupełnie nie martwią. Wprawdzie czeka mnie w przyszłym roku wzięcie kredytu na budowę domu, ale jakoś nie widzę powodu, by się martwić.
Kredyty hipoteczne mają nie tylko nieco zdrożeć, ale też być mniej dostępne.
Co mnie w sumie cieszy...
Bo im mniej pieniędzy na rynku nieruchomości i budowlanym, tym mniej nowych domów się będzie budować i tym mniej mieszkań będzie zmieniać właściciela. To mi zupełnie nie przeszkadza, bo powinno dać nieco mniejsze ceny na rynku nie tylko usług, ale i materiałów budowlanych.
Dla mnie wzięcie kredytu i tak nie będzie łatwe, bo w tej chwili jestem przedsiębiorcą a nie pracownikiem etatowym, w dodatku nie jestem żonaty i mam niemałe alimenty. Ale nic to, dam radę...
1 komentarze:
Hmmmm ciekawe posty ale patrzac iz od 2007 do 2012 prawie zerowy postęp w budowie mozna nabawic sie tylko depresji...
prosze dodac jakies zdj jezeli cokolwiek ruszy ...
Prześlij komentarz