Spadki cen mieszkań martwią z pewnością dwie grupy ludzi.
Po pierwsze, są to oczywiście deweloperzy. Oni chcą zarabiać jak najwięcej i jest to zupełnie zrozumiałe. Firmy przecież istnieją nie po to, by zatrudniać pracowników (budowlańców), dostarczać na rynek towary (mieszkania), czy zbawiać świat. One istnieją po to, by zarabiać. I to zarabiać jak najwięcej.
Deweloperom bardzo się podobało, gdy do kosztu wzniesienia bloku (uwzględniającego płace, materiały i działkę) doliczali sobie drugie tyle jako marżę i sprzedawali na rynku z pocałowaniem ręki w standardzie "deweloperskim".
Chcę zbudować dom jednocześnie tani w budowie i tani w utrzymaniu. Jak? Tak, jak opisuję to tu na blogu...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 października 2012
niedziela, 5 lutego 2012
Zamarznięte rurki z woda
W życiu bym nie uwierzył, że we w miarę nowoczesnym bloku mogą zamarznąć rurki z wodą.
A jednak. Spotkało mnie to ostatnio.
Jednego dnia nie było zimnej wody. Kolejnej nocy zamarzła druga rurka, z ciepłą.
A jednak. Spotkało mnie to ostatnio.
Jednego dnia nie było zimnej wody. Kolejnej nocy zamarzła druga rurka, z ciepłą.
3
komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
mieszkanie
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
czwartek, 13 października 2011
Mieszkania tanieja
Mieszkania tanieją, a kto nie wierzy, niech zajrzy na Groupona.
Taka oferta jest dowodem na to, że realne ceny mieszkań (ceny transakcyjne) spadają i spadać będą. To, że ceny nominalne (ofertowe) stoją w miejscu, mnie nie dziwi. Nikt nie chce wystawić swojej oferty taniej, niż robił to do tej pory. Widzę to też po sąsiedniej działce, która potanieć nie chce, a powinna...
A ja tam sobie tym głowy nie zawracam, jakoś nie kręci mnie posiadanie mieszkania w Warszawie. :)
Taka oferta jest dowodem na to, że realne ceny mieszkań (ceny transakcyjne) spadają i spadać będą. To, że ceny nominalne (ofertowe) stoją w miejscu, mnie nie dziwi. Nikt nie chce wystawić swojej oferty taniej, niż robił to do tej pory. Widzę to też po sąsiedniej działce, która potanieć nie chce, a powinna...
A ja tam sobie tym głowy nie zawracam, jakoś nie kręci mnie posiadanie mieszkania w Warszawie. :)
1 komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
mieszkanie
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
czwartek, 30 września 2010
Lepszy dom niz mieszkanie
Ilekroć czytam o cenach mieszkań w dużych miastach, tyle razy mam wrażenie, że ktoś nas (konsumentów) robi w balona.
Niedawno pozbyłem się wszelkich złudzeń. To, co zobaczyłem, potwierdziło teorię, że owce są po to, aby je strzyc.
Zaczęło się od tego wpisu na blogu Adama Dudy Prologos. Co najbardziej rzuca się w oczy, to duży wykres ukazujący składowe kosztu metra kwadratowego powierzchni mieszkania oddawanego do eksploatacji w Warszawie. Co z niego wynika? Że na koszt rzędu 7 000 PLN tylko niecałe 4 000 PLN stanowi rzeczywisty koszt budowy mieszkania a pozostała część to niemała marża dewelopera.
Niedawno pozbyłem się wszelkich złudzeń. To, co zobaczyłem, potwierdziło teorię, że owce są po to, aby je strzyc.
Zaczęło się od tego wpisu na blogu Adama Dudy Prologos. Co najbardziej rzuca się w oczy, to duży wykres ukazujący składowe kosztu metra kwadratowego powierzchni mieszkania oddawanego do eksploatacji w Warszawie. Co z niego wynika? Że na koszt rzędu 7 000 PLN tylko niecałe 4 000 PLN stanowi rzeczywisty koszt budowy mieszkania a pozostała część to niemała marża dewelopera.
8
komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
budowa,
mieszkanie
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Subskrybuj:
Posty (Atom)