Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygotowania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygotowania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 maja 2013

Trochę pracy

W piątek znów pojechałem na działkę.

Ale zanim to zrobiłem, w pierwszej kolejności odwiedziłem urząd gminy. Tam miałem zamiar podpisać umowę na dostawę wody, co się okazało niemożliwe z powodu nieobecności wójta. Ponieważ powiedziałem, że kiedyś sobie po tę umowę przyjadę (i nie ma sensu wysyłać jej do mnie pocztą, bo szkoda pieniędzy), pani urzędniczka nawet jej nie wydrukowała, żebym to ja mógł ją podpisać.

sobota, 6 kwietnia 2013

Zgłoszenie budowy przyłącza wodociągowego

Na początku marca wysłałem do mojego starostwa zawiadomienie o planowanym rozpoczęciu w połowie kwietnia budowy przyłącza wodociągowego.

Znów zrobiłem ten sam błąd, co poprzednio, pisząc o budowie domku gospodarczego. Bo wziąłem ze strony starostwa wzór oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, po czym skasowałem z niego wszystko to, co wydawało mi się niepotrzebne.

środa, 6 marca 2013

Ogrodnicze zakupy

W tym tygodniu po raz drugi ruszyłem do sklepów budowlanych na zakupy. Tym razem w pierwszej kolejności po nową prowadnicę do łańcucha do pilarki.

I po łańcuch na zapas. Bo szykuje się grubsza robota na działce.

poniedziałek, 4 marca 2013

Zgłoszenie budowy przyłącza wodociągowego

Według prawa budowlanego (ustawa z 7 lipca 1994 r. prawo budowlane (Dz. U. z 1994 Nr 89, poz. 414, z późn. zm.), budowa przyłączy wodociągowych nie wymaga pozwolenia na budowę (Art. 29. 1. 20) ). Wymaga za to wysłania zgłoszenia zamiaru budowy.

No więc ściągnąłem ze strony mojego starostwa wzór zgłoszenia zamiaru budowy, wzór oświadczenia o posiadaniu prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, uzupełniłem oba dokumenty, wydrukowałem, zapakowałem do koperty i wysłałem wraz z projektem.

piątek, 4 stycznia 2013

Plany działkowe 2013

W tym roku najprawdopodobniej nie zbuduję na działce domu, bo nic nie wskazuje, by miał w moim życiu nastąpić jakaś przełom w dziedzinie finansów. A bez niego to mnie na kredyt hipoteczny nie stać, ani na budowę za gotówkę.

No chyba, że się przeprowadzę do rodziców z powrotem i zacznie być mnie stać na ratę kredytu. Ale nie jestem aż tak zdesperowany. ;)

niedziela, 9 grudnia 2012

Projekt przyłącza wodociągowego

Mam już projekt przyłącza wodociągowego.

Kosztował mnie 540 PLN.

Spotkałem się z projektantem i odebrałem od niego oprawione w skoroszyty 4 egzemplarze projektu.

Szczerze powiedziawszy, to każdy tego typu wydatek uważam za kolejne wywalone w błoto pieniądze... :(

piątek, 10 sierpnia 2012

Uzgadniać, czy nie?

Początkowo w piśmie z warunkami technicznymi do podłączenia się do wodociągu dostałem informację o tym, że muszę uzyskać zgodę od zarządcy drogi powiatowej (do której przylega moja działka) na lokalizację urządzenia (przyłącza) i zajęcie pasa drogowego na czas robót.

Okazało się, że nie jest z tym tak źle, jak sądziłem.

Bo wczoraj dostałem DXF mapki od geodety i tam widać wyraźnie to, co zresztą widziałem na działce. Wodociąg mocno wchodzi za granicę działki, żeby ominąć drzewo.

Zadzwoniłem więc do urzędu gminy i uzyskałem przez telefon potwierdzenie moich przypuszczeń. Teraz tylko zorganizować kogoś, kto mi zrobi projekt, a potem zrobić robotę do końca.

czwartek, 9 sierpnia 2012

Coraz więcej papierów

Dziś koło południa skontaktował się ze mną geodeta, że ma dla mnie mapki do celów projektowych. Te, które będą mi potrzebne do podłączenia się do wodociągu.

Ponieważ w piątek wyjeżdża na urlop a ja nie mam jak się z nim spotkać, wyśle mi je pocztą.

Mam też papierowe dokumenty do prądu, przyszły w ubiegłym tygodniu.

Czeka mnie teraz parę wyjazdów do urzędów i energetyki, żeby wszystko pozałatwiać.

środa, 1 sierpnia 2012

Mam papiery do prądu

Ledwie wczoraj zdążyłem wspomnieć o elektryku, zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, że papiery już ma. I że właśnie przesyła mi skan.

Wprawdzie nie do końca jest pewien, czy tam jest to samo zabezpieczenie, co faktycznie jest wpisane do papieru, ale to inna historia. W razie czego, pojedzie na działkę i podmieni, gdyby się okazało, że wstawił nieodpowiednie zabezpieczenie.

Kosztowało mnie to 300 PLN, z czego 200 PLN teraz a 100 PLN dopłacę, gdy dostanę papiery w formie papierowej. Bo na razie mam papier elektroniczny. :)

wtorek, 31 lipca 2012

Dokumentacja do przyłącza energetycznego

Jakoś tak na początku maja pisałem o tym, że rozmawiałem z elektrykiem, który obiecał mi przygotowanie brakującego papieru do podłączenia prądu. Ten brakujący papier to wniosek o sprawdzenie wewnętrznej linii zasilającej.

Z początku (był to koniec kwietnia), wspomniałem, że nie spieszy mi się z tym aż tak bardzo i że możemy to załatwić po majowym weekendzie. Potem sprawa się przeciągnęła.

piątek, 27 lipca 2012

Warunki techniczne przyłącza wodociągowego

Czy wspominałem już, że dostałem pocztą z urzędu gminy warunki techniczne przyłącza wodociągowego?

No to wspominam.

piątek, 13 lipca 2012

Nowa mapka do celów projektowych

Ech, gdybym wiedział, że tak mi się ta budowa rozciągnie na dłuższy czas, to bym ją zupełnie inaczej zaplanował. Przez to, że jest tak rozwlekła, ponoszę niepotrzebnie dodatkowe koszty.

Na przełomie 2010 i 2011 roku zlecałem po raz pierwszy mapkę do celów projektowych. Później na mapce wrysowany został projekt domu i zagospodarowania działki. Teraz projekt odłożyłem na półkę, jak i budowę domu.

W międzyczasie na działce pojawił się wodociąg i mapka przestała być aktualna. Z tego powodu będzie musiała być zrobiona raz jeszcze, gdy będę chciał zaktualizować projekt i uruchomić budowę. A dziś właśnie zleciłem wykonanie nowej mapki i wysłałem 200 PLN zaliczki geodecie. Po to, bym mógł zrobić projekt przyłącza wodociągowego i je sobie wykonać. Woda mi się przyda przed budową domu, więc wychodzi na to, że mapkę będę musiał robić co najmniej trzykrotnie.

poniedziałek, 7 maja 2012

Brakujące dokumenty do prądu

Podłączanie prądu na mojej działce ciągnie się i ciągnie i przestać nie może. W zasadzie przez ostatni rok praktycznie nic w  tym temacie się nie dzieje, bo ja nie mam motywacji, by tego pilnować.

Ale teraz, po budowie, dochodzę do wniosku, że prąd na działce się cholernie przyda i dlatego mam spręż, by go w końcu załatwić.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Deszczowy weekend

W zeszłym tygodniu z racji świąt działkę odwiedziłem, ale tylko po to, by się po niej przespacerować. Pogoda na pracę była całkiem niezła, ale przecież nie będę się brał za robotę w święta...

W tym tygodniu z kolei zaplanowałem sobie prace na niedzielę, chciałem urządzić grządki z wykorzystaniem kostek słomy, które mi zostały. I posadzić rośliny przywiezione z domu (głównie bób, który pięknie mi wyrósł w torfowych wielodoniczkach). Może też trochę uporządkować teren przed budową domku gospodarczego z gliny i słomy.

niedziela, 19 lutego 2012

Przygotowanie sadzonek

Korzystając z wolnego weekendu posiałem sporo nasion dzikiej róży. Wykorzystałem do tego celu torfowe wielodoniczki. Miałem z nimi do czynienia już wcześniej i bardzo sobie chwalę "współpracę".

Ale tym razem wykorzystałem też nowy wynalazek, którego nigdy wcześniej nie widziałem -- doniczki pęczniejące. Świetna rzecz.

Z dwóch ostatnich wizyt i dzisiejszych zabaw zmontowałem nowy odcinek serialu o budowie domu autonomicznego, zapraszam do obejrzenia. Świetnie widać, jak te doniczki pęcznieją (od 13:55 min.)...

niedziela, 4 września 2011

Ogrzewanie domu jednak kominkiem

Od dłuższego czasu byłem święcie przekonany, że mój dom (gdy go już wybuduję) będzie ogrzewany wolno stojącym piecem, tzw. kozą. Ostatnio jednak doszedłem do przekonania, że lepszym wyjściem będzie jednak ogrzewanie kominkiem.

Moje dotychczasowe założenie było takie:

wtorek, 12 kwietnia 2011

We wtorek na działce

Dziś był wtorek, a mimo nietypowego terminu, ja byłem na działce. Zupełnie nietypowo, bo i okoliczności były nietypowe.

Mianowicie umówiłem się dziś z Wojciechem Majdą i jego współpracownicą na oględziny mojej działki, które będą podstawą do przygotowania dla mnie projektu mojego permakulturowego ogrodu. Wojciech takie rzeczy robi komercyjnie, a ponieważ ja chcę mieć produktywny ogród, przy którym nie trzeba się narobić, zdecydowałem się zapłacić za projekt. Jeśli i Ciebie taki projekt zainteresuje, daj znać mailem, podam Ci hasło, na które Wojciech da Ci zniżkę w stosunku do podstawowego cennika. :)

niedziela, 20 lutego 2011

Oględziny domu w technologii szkieletowej

Oglądaliśmy z żoną w sobotę w Częstochowie jeden z domów wybudowanych przez mojego znajomego w technologii szkieletowej -- tzw. kanadyjskiej. Pojechaliśmy go obejrzeć z kilku przyczyn:
  • zbudował go mój znajomy, który będzie też budować nasz dom,
  • zaprojektował go architekt, który będzie nam przygotowywać dokumentację projektową,
  • a żeby było śmieszniej, to właśnie architekt w tym domu mieszka,
  • a na dodatek jest to najmniejszy z czterech podstawowych modeli domów, oferowanych przez mojego znajomego.

sobota, 17 kwietnia 2010

Koncepcja budowy domu

Zacząłem już ustalać konkrety dotyczące tego, jak nasz dom będzie wyglądać. W tym celu skontaktowałem się z kolegą, z którym znamy się od kilku lat i o którym od paru lat wiem, że to właśnie on zbuduje nasz dom. :)

Kolega prowadzi firmę, która buduje domy drewniane o konstrukcji szkieletowej. W wersji podstawowej buduje cztery różne domy "z paczki", o powierzchni od 75 do 125 metrów kwadratowych. I w tych podstawowych wersjach klient może wprowadzać najróżniejsze zmiany.

Jak ustaliliśmy przez telefon, obiecałem mu przesłać e-mailem główne założenia naszej koncepcji budowy domu.

sobota, 28 listopada 2009

Ogrzewanie naszego taniego domu - koncepcje

Jak pisałem niemal dokładnie pół roku temu, o ogrzewaniu domu trzeba myśleć naprawdę wcześnie. Ja o ogrzewaniu naszego myślę od dobrego roku, a więc duuużo ZA wcześnie. Przecież nawet nie mamy jeszcze pozwolenia na budowę.

Postaram się Wam streścić w kilku akapitach moją koncepcję ogrzewania domu, bo liczę, że otrzymam trochę konstruktywnej krytyki. :)