Jako, że nasza działka nie jest podłączona do sieci kanalizacyjnej (bo w jej pobliżu nie ma nawet wodociągu), musieliśmy zmierzyć się z zagadnieniem zapewnienia sobie sposobu odprowadzenia ścieków. Póki co stanęło na tym, że na działce powstanie przydomowa (ogrodowa) oczyszczalnia ścieków.
W naszym przypadku wydaje się to być uzasadnione -- kanalizacji póki co nie ma i prędko nie będzie. Dopiero za 2 lata ma się pojawić wodociąg, a kanalizacja pewnie nie wcześniej, niż za kilka kolejnych lat...
No ale co w innych sytuacjach? Kiedy warto na działce zbudować szambo a kiedy oczyszczalnię ścieków? Spróbujmy przyjrzeć się zagadnieniu z punktu widzenia możliwych sytuacji na działce.