Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2016

Żywopłot

Północną ścianę domku chcę mieć osłoniętą przez żywopłot. Raz, żeby częściowo go zasłonić od wzroku sąsiadów. Lubię tam pod dachem rozwieszać hamak i leżeć godzinami... Dwa, żeby osłonić go trochę od wiatru, im mniej wiatru, tym mniej ciepła będzie domek tracić.

Na razie mam tam karaganę syberyjską, śliwy-ałycze i dziką różę.


Karagana pierwszy raz bardzo ładnie zakwitła. To miło z jej strony, bo na działkę trafiła chyba w 2013 r. Albo w 2012 r., nie mogę się teraz doszukać w archiwum poprzednich wpisów.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Kwiaty i zapylacze

Wiosna.

Śliwy kwitną. Wyjątkowo szybko w tym roku. Pamiętam pierwszy rok budowy domku, gdy stawialiśmy pierwszą część szkieletu ścian. Był to długi majowy weekend i wtedy wszystkie drzewa były obsypane kwiatami.

niedziela, 1 marca 2015

Przedwiośnie

Na działce przedwiośnie pełną gębą. Byłem w piątek i sam widziałem.

Ptaki śpiewają, ale wciąż jest dość chłodno, wilgotno i liście na drzewach jeszcze się nie pokazują.

poniedziałek, 12 maja 2014

Pułapka zastawiona przez drogowców

Kiedy urzędnik za coś się bierze, nie można spodziewać się od niego, żeby wykazał się inicjatywą i myśleniem. Tak było i tym razem, bo gdy dojechałem na działkę, spotkała mnie taka oto pułapka, zastawiona przez drogowców.


Jasne, że rowy przy drogach poprawiać trzeba. Szkoda, że zawczasu się nie wysyła pism do właścicieli działek, którym to odetnie możliwość wjazdu.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Śliwy kwitną

a w zasadzie to już chyba kończą kwitnienie. Nawet dokładnie nie wiem, bo ostatnio byłem na działce 2 tygodnie temu.

I z tego właśnie dnia jest poniższe zdjęcie.



niedziela, 30 marca 2014

Pierwsze wiosenne prace

W piątek zabrałem ojca na działkę i pojechaliśmy zrobić parę różnych drobnych prac.

Największą robotą, która wciąż nas czeka, jest dokończenie ocieplania domku, ale zupełnie nie miałem ochoty babrać się z wełną mineralną, więc temat na razie odpuściłem.

Zająłem się za to innymi drobiazgami.



niedziela, 2 marca 2014

Marzec

Korzystając z nieco większej ilości wolnego czasu i łatwości dysponowania nim, niż co tydzień, pojechałem wczoraj (w sobotę) na działkę.

W zasadzie trzeba tam spędzić kilka godzin na ścinaniu i przycinaniu drzew (chcę pozbyć się 3 śliw rosnących bezpośrednio przy domku) i przygotowaniu ogródka. Dziś nie miałem aż tak dużo czasu, bo dotarłem tam dopiero wczesnym popołudniem.



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Kwiecień jak październik

Byłem wczoraj na działce, wygląda w sumie identycznie, jak pół roku temu. Szaro i smutno. Jedyna różnica polega na tym, że trawa została przygnieciona przez śnieg do ziemi.

O ile w sobotę była piękna, słoneczna i ciepła pogoda, o tyle w niedzielę było już chłodniej. Nie bez przyczyny zaczęliśmy zabawy na działce od zbudowania piecyka rakietowego (rocket stove) z cegieł (podklejam odnośnik do filmu omawiającego budowę). Wykorzystaliśmy w tym celu 26 cegieł kupionych po 0,87 PLN w markecie Leroy Merlin.

piątek, 22 marca 2013

Zabawy z nasionkami

Zima trzyma, ciągle pada śnieg. Wczoraj dwa razy musiałem samochód odkopywać, a rano dodatkowo musiałem go skrobać ze szronu. Mam nadzieję, że to białe gówno w końcu stąd zniknie, bo kto to widział, żeby śnieg leżał w Polsce przez 5 miesięcy?!

W międzyczasie bawię się więc w domu. Do torfowych wielodoniczek posadziłem bób. Przeniosłem do nich także trzy siewki róży, które wyrosły mi w doniczce, w której mam już jedną sadzonkę.

sobota, 16 marca 2013

Zima trzyma

No i się przeziębiłem po ostatniej wizycie na działce.

Siedzę więc sobie dziś w domu, marnując czas i piękną pogodę. Patrzę tylko, jak mi leżąca na stoliku na balkonie bateria słoneczna ładuje akumulatory. Gdy już stopniał z niej śnieg od tego słońca, może wreszcie dać z siebie kilkanaście watów mocy.

piątek, 8 marca 2013

Przedwiosnie i powrot zimy

W końcu znalazłem okazję, by pojechać na działkę. Udało mi się umówić z ojcem i zaplanowaliśmy na dziś wyjazd, głównie celem poprzycinania drzewek.

Głównie chodziło o to, by poprzycinać gałęzie przeszkadzające sąsiadowi.

Tylko kompletnie nie było okazji, by to zrobić. Zapakowałem więc samochód z nowymi zabawkami (łańcuchy i prowadnica) i pojechaliśmy.

środa, 6 marca 2013

Ogrodnicze zakupy

W tym tygodniu po raz drugi ruszyłem do sklepów budowlanych na zakupy. Tym razem w pierwszej kolejności po nową prowadnicę do łańcucha do pilarki.

I po łańcuch na zapas. Bo szykuje się grubsza robota na działce.

sobota, 2 marca 2013

W poszukiwaniu doniczek

Idzie wiosna, trzeba szykować roślinki do ogrodu. Dlatego nakupowałem ostatnio nasion, zresztą jakieś resztki z zeszłego roku też pewnie gdzieś znajdę głęboko w szufladzie.

I dziś chciałem pojechać do sklepu i kupić torfowe wielodoniczki. W zeszłym roku zrobiłem na ich podstawie sporo rozsad i bardzo mi się to spodobało. Więc chciałem kupić takie doniczki i tym razem.

poniedziałek, 7 maja 2012

Brakujące dokumenty do prądu

Podłączanie prądu na mojej działce ciągnie się i ciągnie i przestać nie może. W zasadzie przez ostatni rok praktycznie nic w  tym temacie się nie dzieje, bo ja nie mam motywacji, by tego pilnować.

Ale teraz, po budowie, dochodzę do wniosku, że prąd na działce się cholernie przyda i dlatego mam spręż, by go w końcu załatwić.

sobota, 21 kwietnia 2012

W oczekiwaniu na przesadzenie

Korzystając z mnóstwa wolnego czasu, na przestrzeni ostatnich tygodni (czy nawet miesięcy) przygotowywałem powoli rozsady różnych roślin, które docelowo trafią na działkę.

Docelowo, czyli prawdopodobnie w przyszłym tygodniu, gdy na początku długiego, kwietniowo-majowego weekendu, wybierzemy się tam na na noc, z zamiarem zbudowania czegoś fajnego (czyli szkieletu domku z gliny i słomy).

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Kwiecień

Po marcu, który miesza wiosnę z zimą, mamy kwiecień, który przeplata zimę z latem.

Zaczęło się od zimnego wiatru i śniegu, czy może raczej gradu, bo małe lodowe kuleczki to chyba nie śnieg.

poniedziałek, 19 marca 2012

Przedwiośnie

Pomijając beznadziejną lekturę z czasów licealnych, przedwiośnie kojarzy mi się z taką porą roku, jaką obserwujemy teraz -- gdy jest na tyle ciepło, że chce się zrzucić kurtki i szaliki, a gdy przyroda jeszcze się nie obudziła po zimie.

Z okazji tej świetnej pogody, trochę sobie w tym tygodniu pojeździłem, zbierając materiał do serialu o budowie domu autonomicznego.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Produktywny żywopłot

Przygotowując powoli na przestrzeni paru ostatnich lat działkę do zamieszkania, planowałem rozpocząć sadzenie roślin na żywopłot. W kilku miejscach posadziłem pojedyncze róże pomarszczone, z założeniem, że się rozrosną i będę mógł wyprowadzić z nich później gęsty żywopłot.

wtorek, 12 kwietnia 2011

We wtorek na działce

Dziś był wtorek, a mimo nietypowego terminu, ja byłem na działce. Zupełnie nietypowo, bo i okoliczności były nietypowe.

Mianowicie umówiłem się dziś z Wojciechem Majdą i jego współpracownicą na oględziny mojej działki, które będą podstawą do przygotowania dla mnie projektu mojego permakulturowego ogrodu. Wojciech takie rzeczy robi komercyjnie, a ponieważ ja chcę mieć produktywny ogród, przy którym nie trzeba się narobić, zdecydowałem się zapłacić za projekt. Jeśli i Ciebie taki projekt zainteresuje, daj znać mailem, podam Ci hasło, na które Wojciech da Ci zniżkę w stosunku do podstawowego cennika. :)

wtorek, 9 marca 2010

Wycinka drzew

W niedzielę pojechaliśmy z kolegą na działkę, popracować trochę pilarką spalinową. Mam do wycięcia sporo drzew ze śliwkowego sadu, w miejscu, w którym postawimy dom. Trzeba też zrobić miejsce na przydomową oczyszczalnię ścieków, jakiś parking, żeby było gdzie postawić samochód. No i na ogród permakulturowy, który zaczniemy powoli przygotowywać na wiosnę.

W ciągu nieco ponad godziny udało nam się wyciąć ledwie kilka drzew. Śliwki są bardzo niewdzięczne. Nie dość, że są mocno rozgałęzione, to niektóre drzewa już od ziemi mają kilka pni. Staraliśmy się ciąć drzewa tak, żeby możliwie łatwo było nam je później uprzątnąć. Czyli począwszy od gałęzi, skończywszy na ucięciu pnia ok. 10-15 nad ziemią. Nie wiem jeszcze, czy będziemy pniaki z korzeniami wyrywać ciągnikiem, czy zostawimy je w ziemi, żeby sobie spróchniały. Zapewne tam, gdzie będzie budowany dom i oczyszczalnia, trzeba je będzie wyrwać -- ale być może zrobi to ktoś koparką. W ogrodzie pniaki pewnie pozostawimy, żeby wzbogaciły glebę o próchnicę.

Dzień zakończyliśmy już w nocy, bo wracając do domu wstąpiliśmy do lasu, gdzie na kilka godzin spędziliśmy na wykopywaniu samochodu z błota. Więcej na ten temat na moim drugim blogu. Nawet filmik jest. ;)