Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toaleta kompostująca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toaleta kompostująca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

Sianokosy

Działka mi miejscami sporo zarosła, do tego stopnia, że trzeba było chwycić za kosiarkę i zrobić trochę porządku.

Wiadomo, że zadbany (przystrzyżony) trawnik rzuca się w oczy każdemu przechodniowi z ulicy. I dlatego jeśli działka ma sprawiać wrażenie regularnie odwiedzanej, trawę trzeba kosić.

Zatankowałem więc kosę spalinową, założyłem sprzęt ochronny (ochronniki słuchu, okulary, odzież roboczą) i zabrałem się do koszenia.

poniedziałek, 12 maja 2014

Pułapka zastawiona przez drogowców

Kiedy urzędnik za coś się bierze, nie można spodziewać się od niego, żeby wykazał się inicjatywą i myśleniem. Tak było i tym razem, bo gdy dojechałem na działkę, spotkała mnie taka oto pułapka, zastawiona przez drogowców.


Jasne, że rowy przy drogach poprawiać trzeba. Szkoda, że zawczasu się nie wysyła pism do właścicieli działek, którym to odetnie możliwość wjazdu.

niedziela, 2 marca 2014

Marzec

Korzystając z nieco większej ilości wolnego czasu i łatwości dysponowania nim, niż co tydzień, pojechałem wczoraj (w sobotę) na działkę.

W zasadzie trzeba tam spędzić kilka godzin na ścinaniu i przycinaniu drzew (chcę pozbyć się 3 śliw rosnących bezpośrednio przy domku) i przygotowaniu ogródka. Dziś nie miałem aż tak dużo czasu, bo dotarłem tam dopiero wczesnym popołudniem.



niedziela, 15 grudnia 2013

Ksawery nie dał rady

Przyznam szczerze, że z pewnym niepokojem jechałem w piątek na działkę sprawdzić, czy domek nie został zniszczony przez Ksawerego. Na szczęście ma już ściany, bo sama połać dachu ma na tyle dużą powierzchnię, że przy silnym wietrze mogłaby zwyczajnie odlecieć. Ale mimo to obawiałem się, że fragment dachu może zostać zerwany.

Trochę martwiłem się także o toaletę kompostującą. W nocy z czwartku na piątek mi się śniło, że na miejscu znalazłem zniszczony domek i ślady po interwencji straży pożarnej.

sobota, 29 czerwca 2013

Malowanie

We czwartek wieczorem pojechałem na działkę, z zamiarem popracowania trochę przy budowie domku. W szczególności zależy mi na malowaniu.

Zanim dojechałem, była już 19, ale zdążyłem jeszcze skosić trochę trawy. Bo jak sąsiedzi hałasują kosiarkami, to dobry moment, żebym pohałasował i ja.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Malowanie domku

Płyty OSB, z których zrobione są ściany mojego domku gospodarczego, zaczynają się sypać pod wpływem promieni słonecznych i deszczu. Trzeba było je więc w pierwszej kolejności pomalować. I to robiłem w tym tygodniu.

Kupiłem jakąś lazurę firmy V33, która powinna zapewnić ochronę na 8 lat. Puszka (5 litrów) powinna wystarczyć na 60 m2 powierzchni. Wystarczyła mniej więcej na połowę domku. Może trochę więcej. Frontowa ściana wygląda więc cokolwiek dziwnie, bo tak:

niedziela, 2 czerwca 2013

Pracowity długi weekend

Już od czwartkowego przedpołudnia siedziałem sobie na działce, więc cztery dni spędziłem na intensywnej pracy i intensywnym obijaniu się. W sumie jednak jestem zadowolony z tego, co udało nam się zrobić. Pierwszy raz też zanocowałem w domku i było to cokolwiek ciekawe doświadczenie. Głównie ze względu na przeciągi, które hulają przez dziury w ścianach.

We czwartek tylko wywaliłem z samochodu wszystkie rzeczy, które miały zostać na działce, pomalowałem kawałek ściany, trochę uporządkowałem działkę. Nic specjalnego. Starałem się za bardzo nie hałasować, przecież było święto. Zresztą też przez pół dnia padał deszcz. ;)

poniedziałek, 20 maja 2013

Trochę pracy

W piątek znów pojechałem na działkę.

Ale zanim to zrobiłem, w pierwszej kolejności odwiedziłem urząd gminy. Tam miałem zamiar podpisać umowę na dostawę wody, co się okazało niemożliwe z powodu nieobecności wójta. Ponieważ powiedziałem, że kiedyś sobie po tę umowę przyjadę (i nie ma sensu wysyłać jej do mnie pocztą, bo szkoda pieniędzy), pani urzędniczka nawet jej nie wydrukowała, żebym to ja mógł ją podpisać.

poniedziałek, 13 maja 2013

Zdjęcia z wykopalisk

No, może nie tyle z samych wykopalisk, co z pobojowiska po ich zakończeniu. Bo z wykopalisk nie robiłem zdjęć, tylko nagrałem wideo, wrzuci się na drugi blog jak będzie coś jeszcze ciekawego do pokazania.

A tymczasem fotki z piątku.

niedziela, 5 maja 2013

Majowy weekend na działce

Czy jest lepsza metoda na uczczenie międzynarodowego święta pracy, niż właśnie praca? Najlepiej ciężka i wydajna? Moim zdaniem nie.

Dlatego we środę pojechaliśmy do mnie na działkę z rodzicami i synem, trochę popracować na budowie. W tej chwili najpilniejsze jest uruchomienie toalety kompostującej, żeby można było tam z powodzeniem przyjechać na dłużej. Spać można w domku, gotować jest gdzie, prąd mam, wodę ze sobą przywożę (a wkrótce podłączą mi wodociąg), tylko nie ma gdzie się komfortowo załatwić.

piątek, 29 marca 2013

Podatek rolny 2013

Pogoda nijak nie zachęca do wyjazdu na działkę. Zapowiadali na dziś opady deszczu, a tymczasem pada śnieg. Szkoda, bo czekam tylko na w miarę ładną pogodę, by skończyć wreszcie budowę toalety kompostującej.

Tymczasem dostałem dwa listy wymagające wydania pieniędzy.

wtorek, 18 września 2012

Pomiary

Odwiedziłem wczoraj po południu działkę. Musiałem tam wpaść, bo zapomniałem pomierzyć średnice zawiasów na drzwiach i oknach, a bez jej sprawdzenia nie wiem jakie zawiasy mam dokupić, by móc je zamontować w domku.

Domek stoi, nic się nie zawaliło. Cieszy mnie to bardzo.

niedziela, 9 września 2012

Zabawy z OSB

Od teraz płyty OSB są jednym z moich ulubionych materiałów budowlanych. Wiem, że niektórzy ich nie lubią za to, że emitują sporo formaldehydów, ale za to bardzo łatwo się nimi wykonuje najróżniejsze prace.

Ostatnio zmieniła mi się koncepcja budowy domku gospodarczego. Miał być wymurowany z kostek słomy, otynkowanych z obydwu stron gliną. Problem polegał na tym, że nie byłem w stanie zorganizować odpowiedniej ekipy do wzniesienia domku, ani samemu wygospodarować ponad tygodnia czasu na tę robotę.

środa, 15 sierpnia 2012

"Zrób to sam 2.0"

Taki tytuł noszą trwające jeszcze warsztaty budowlane organizowane przez Cohabitat, na których spędziłem kilka ostatnich dni. Warsztaty zaczęły się w sobotę i potrwają do przyszłej niedzieli, ja musiałem wrócić do Warszawy, żeby trochę popracować. ;)


Można powiedzieć, że głównym tematem warsztatów było biobudownictwo z różnych lokalnych materiałów, w szczególności gliny i słomy. Cały obszar warsztatów (w Kwilnie koło Łodzi, bodaj na terenie byłego PGRu) zasłany był słomą, która była podstawowym budulcem dla kilku ciekawych wynalazków.

niedziela, 15 lipca 2012

Rynny już na dachu

Wczoraj pojechaliśmy na chwilę na działkę. Wycieczka miała raczej cel zawiezienia tam paru rzeczy, niż zabawy na budowie, bo zaplanowałem tylko montaż rynien.

Najpierw (jeszcze w piątek) pojechałem odebrać plastikowe beczki. Chciałem 200-litrowe na deszczówkę i 100-litrowe do toalety kompostującej, ostatecznie udało mi się załatwić tylko 2 100-litrowe na deszczówkę i po jednej 30- i 50-litrowej do toalety kompostującej. I o ile ta 50-litrowa może wystarczyć, to będę musiał sobie załatwić ich więcej.