Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2013

Zgłoszenie budowy przyłącza wodociągowego

Według prawa budowlanego (ustawa z 7 lipca 1994 r. prawo budowlane (Dz. U. z 1994 Nr 89, poz. 414, z późn. zm.), budowa przyłączy wodociągowych nie wymaga pozwolenia na budowę (Art. 29. 1. 20) ). Wymaga za to wysłania zgłoszenia zamiaru budowy.

No więc ściągnąłem ze strony mojego starostwa wzór zgłoszenia zamiaru budowy, wzór oświadczenia o posiadaniu prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, uzupełniłem oba dokumenty, wydrukowałem, zapakowałem do koperty i wysłałem wraz z projektem.

piątek, 13 lipca 2012

Nowa mapka do celów projektowych

Ech, gdybym wiedział, że tak mi się ta budowa rozciągnie na dłuższy czas, to bym ją zupełnie inaczej zaplanował. Przez to, że jest tak rozwlekła, ponoszę niepotrzebnie dodatkowe koszty.

Na przełomie 2010 i 2011 roku zlecałem po raz pierwszy mapkę do celów projektowych. Później na mapce wrysowany został projekt domu i zagospodarowania działki. Teraz projekt odłożyłem na półkę, jak i budowę domu.

W międzyczasie na działce pojawił się wodociąg i mapka przestała być aktualna. Z tego powodu będzie musiała być zrobiona raz jeszcze, gdy będę chciał zaktualizować projekt i uruchomić budowę. A dziś właśnie zleciłem wykonanie nowej mapki i wysłałem 200 PLN zaliczki geodecie. Po to, bym mógł zrobić projekt przyłącza wodociągowego i je sobie wykonać. Woda mi się przyda przed budową domu, więc wychodzi na to, że mapkę będę musiał robić co najmniej trzykrotnie.

piątek, 6 kwietnia 2012

Nie buduj domu na wyrost

Moje ulubione internetowe forum budowlane zaskakuje zarówno wiedzą osób, które tam piszą (w wielu przypadkach przerażająco obszerną, a niekiedy potwornie małą), ale także pomysłami.

Kilka dni temu wpadłem na wątek, którego twórca ma taką koncepcję:
  • nie chce mieszkać w mieszkaniu w bloku (60 metrów na 4 osoby),
  • planuje budowę domu dla 6 osób (2+2+2), o docelowej powierzchni 240 m²,
  • nie stać go na to, by od razu zapłacić za budowę takiego domu, ale raczej będzie go stać na to w perspektywie najbliższych 3 lat,
  • aby obniżyć koszty, chce najpierw wykończyć parter, wprowadzić się, a później wykańczać poddasze,
  • i to wszystko chce z dużym udziałem swojej własnej pracy.

piątek, 16 grudnia 2011

Po oględzinach u kolegi

W ubiegłym tygodniu odwiedziłem nowy dom jednego z moich kolegów z pracy. Kolega dom kończy budować, a ponieważ znamy się od paru lat, to trochę uczestniczyłem biernie w tej budowie -- rozmawiając z nim na przeróżne tematy budowlane. Oprócz tego przygotowuję dla niego świadectwo charakterystyki energetycznej tego budynku, więc kilka razy odwiedziłem też budowę, ostatnio właśnie w ubiegłym tygodniu.

Bardzo mi się spodobała kotłownia, którą kolega urządził. Źródłem ciepła dla domowego ogrzewania podłogowego (i paru grzejników) jest kocioł na pellet z podajnikiem. Kocioł podgrzewa też duży zasobnik ciepłej wody użytkowej, który alternatywnie ogrzewany jest prądem (latem).

piątek, 5 sierpnia 2011

Blachodachówka

Zastanawiając się nad kolejnymi etapami budowy domu zastanawiam się też nad wykorzystaniem różnych materiałów budowlanych.

O ile w przypadku materiału konstrukcyjnego nie mam problemu, bo dom będzie drewniany, cały czas zastanawiam się nad tym, co dom przykryje z zewnątrz. Siding, czy drewno, a może tynk?

Z dachem nie zastanawiałem się długo, bo pokrycie ma być przede wszystkim tanie. Blachodachówka się do tego celu świetnie nadaje. I takie widoczki jak ten, który udało mi się uwiecznić na zdjęciu, tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu.

niedziela, 20 lutego 2011

Oględziny domu w technologii szkieletowej

Oglądaliśmy z żoną w sobotę w Częstochowie jeden z domów wybudowanych przez mojego znajomego w technologii szkieletowej -- tzw. kanadyjskiej. Pojechaliśmy go obejrzeć z kilku przyczyn:
  • zbudował go mój znajomy, który będzie też budować nasz dom,
  • zaprojektował go architekt, który będzie nam przygotowywać dokumentację projektową,
  • a żeby było śmieszniej, to właśnie architekt w tym domu mieszka,
  • a na dodatek jest to najmniejszy z czterech podstawowych modeli domów, oferowanych przez mojego znajomego.

niedziela, 6 lutego 2011

A może domek parterowy?

Przez chwilę rozważaliśmy koncepcję budowy domu parterowego. W końcu nasz plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje, że dom może mieć maksimum dwie kondygnacje -- czyli albo:
  • parter z poddaszem użytkowym,
  • parter z poddaszem nieużytkowym i piwnicę.
Piwnica w domu to fajna rzecz, bo można ją zamienić w siłownię, kotłownię, składzik rzeczy najróżniejszych, czy nawet w dodatkowy pokój (jak ktoś lubi pokoje bez okien). Z drugiej strony chyba koszt wykonania domu parterowego plus piwnicy byłby wyższy, niż koszt wykonania domu parterowego z poddaszem użytkowym bez piwnicy (przeliczając na powierzchnię mieszkalną).

niedziela, 15 sierpnia 2010

Tani domek ze słomy

Przez ostatni tydzień lipca budowałem na warsztatach koło Zgierza domek gospodarczy ze słomy. Coś podobnego do domku gospodarczego, który chcę postawić w tym sezonie u siebie na działce. Na razie jestem na etapie załatwiania papierologii (zgłoszenie zamiaru budowy), gdy sprawa się wyjaśni, napiszę co i jak.

Warsztaty zorganizowane zostały przez grupę Cohabitat przy współpracy z SIBA|Biohabitat. W ciągu tygodnia mieliśmy wysłuchać wielu ciekawych wykładów (ja miałem mieć prelekcję o domach autonomicznych) i popracować na budowie.

Ostatecznie przede wszystkim pracowaliśmy, bo na wykłady czasu nie starczyło. A i tak nie wyrobiliśmy się z całością budowy... Poniższe zdjęcie przedstawia mniej więcej to, co udało nam się zbudować w ciągu niecałego tygodnia (od poniedziałku do sobotniego południa).

Skończony prawie domek ze straw bale

sobota, 17 kwietnia 2010

Koncepcja budowy domu

Zacząłem już ustalać konkrety dotyczące tego, jak nasz dom będzie wyglądać. W tym celu skontaktowałem się z kolegą, z którym znamy się od kilku lat i o którym od paru lat wiem, że to właśnie on zbuduje nasz dom. :)

Kolega prowadzi firmę, która buduje domy drewniane o konstrukcji szkieletowej. W wersji podstawowej buduje cztery różne domy "z paczki", o powierzchni od 75 do 125 metrów kwadratowych. I w tych podstawowych wersjach klient może wprowadzać najróżniejsze zmiany.

Jak ustaliliśmy przez telefon, obiecałem mu przesłać e-mailem główne założenia naszej koncepcji budowy domu.

piątek, 2 października 2009

Zimowe kłopoty z wentylacją

Jeśli w Twoim domu zamontowana jest wentylacja grawitacyjna, możesz spodziewać się w najbliższym czasie kłopotów z jej działaniem.

Wentylacja tego typu jest dziś chyba najpopularniejsza, ja osobiście uważam, że zbyt nieefektywna, by ją stosować. W swoim domu z niej zrezygnuję (co jest tematem na osobny artykuł). Właśnie przez te nieszczęsne kłopoty z jej działaniem.

wtorek, 26 maja 2009

Kiedy mysleć o ogrzewaniu domu?

Ostatnio na moim blogu o ogrzewaniu opublikowałem wraz z obszernym moim komentarzem artykuł J. Lasy o alternatywnych paliwach do ogrzewania. Autor artykułu mocno zastanawiał się nad wyborem źródła ciepła dla swojego domu, który jest w trakcie budowy -- na etapie stanu surowego zamkniętego. W komentarzu wyraziłem moje zdanie, że o ogrzewaniu domu trzeba myśleć znacznie wcześniej. Więc kiedy?

Na pewno przed ostatecznym wyborem projektu domu.

Projekt domu ma zbyt duży wpływ na sposób ogrzewania domu, by można było zagadnienia rozpatrywać niezależnie.

Dobrze jest jednak o tym ogrzewaniu myśleć w czasie wyboru działki.

Pierwszym wyborem paliwa do ogrzewania w Polsce jest bardzo często gaz ziemny. O ile, rzecz jasna, działka położona jest w pobliżu gazociągu. Dlatego jeśli chcesz mieć ogrzewanie jednocześnie tanie, łatwe w regulacji i sterowaniu i czyste, wybierz właśnie gaz ziemny i działkę niedaleko rurki z gazem. Mając pod ręką gaz ziemny i inwestując w kocioł kondensacyjny można mieć ciepło całkiem tanio i wtedy mniej uwagi poświęcić na optymalizację domu pod kątem jego energooszczędności.

Gorzej, gdy nie ma dostępu do gazu ziemnego -- wtedy trzeba mocno pomyśleć. Połowa z paliw dostępnych wtedy (olej opałowy, gaz ciekły) jest droga. Druga połowa (drewno, węgiel) wymaga pracy w kotłowni i brudzi. Pozostaje energia elektryczna. Też droga, choć może tanio napędzać (drogą) pompę ciepła.

Gdy nie ma gazu ziemnego można pójść w kierunku paliw kłopotliwych w obsłudze i odpuścić sobie energooszczędność. Można też pójść w kierunku drogich nośników energii i sprawić, by dom zużywał mało ciepła.

Na wszystkie zagadnienia ogrzewania i wentylacji trzeba patrzyć razem z wyborem projektu. Zastosowanie pompy ciepła pozwala zrezygnować z kotłowni i komina. Dzięki temu można kupić centralę wentylacji mechanicznej z rekuperatorem, co pozwoli w ogóle nie stawiać w domu kominów! Tylko że wtedy trzeba włożyć mnóstwo pieniędzy w zakup pompy ciepła, budowę gruntowego kolektora czy odwierty do sond głębinowych. Zamiast tego można postawić na piece akumulacyjne i dołożyć kilka centymetrów styropianu czy lepsze okna.

sobota, 7 marca 2009

Wioska na Wyspach Owczych

Oto typowy krajobraz na Wyspach Owczych. Archipelag ten leży między Wielką Brytanią, Islandią i Norwegią. Opublikowałem tu to zdjęcie ni ze względu na atrakcyjny widoczek, tylko ze względu na budownictwo.

Wyspy Owcze są krainą stosunkowo ubogie w zasoby naturalne (nie licząc węgla brunatnego) więc i do budowy domów trzeba je było oszczędzać. Z tego względu typowy dom na Wyspach Owczych wygląda właśnie tak, jak to tu widać. Ma parter i poddasze nakryte dwuspadowym dachem. Żadnych lukarn czy wykuszów. Dach często kryty darnią.

Klimat Wysp Owczych jest stosunkowo łagodny, choć chłodny. Średnia temperatura w sierpniu to ledwie 11°C! Więc nawet latem trzeba domy ogrzewać.

niedziela, 8 lutego 2009

Czy warto kupować gotowy projekt domu?

Czy warto kupować gotowy projekt domu by zrealizować swoje mieszkaniowe marzenia?

Ile razy moja żona zagląda do jakiegoś czasopisma budowlanego, poszukuje tam projektów. Projekty domów zawsze zajmują w takich gazetach sporo miejsca. Oprócz tego można je znaleźć w specjalnych czasopismach, poświęconych tylko i wyłącznie prezentacji kolejnych projektów... Przykład takiego czasopisma widać właśnie po prawej stronie...

Przejrzenie dosłownie tysięcy gotowych projektów jest niemal niemożliwe. Nawet jeśli ograniczymy poszukiwanie do, powiedzmy, domów na wąską działkę... To wiele nie zmienia, i tak trzeba przejrzeć co najmniej kilkaset projektów domów. Jak spośród nich wybrać ten, który zaspokoi wszystkie Twoje potrzeby?

Jestem zdania, że dom, podobnie jak samochód, powinien być przede wszystkim funkcjonalny. I energooszczędny. Uroda tego domu, przynajmniej dla mnie, jest niemal zupełnie nieistotna. I dlatego uważam, że nie zawsze warto decydować się na gotowy projekt domu.

Gotowy projekt domu nigdy nie uwzględnia uwarunkowań wynikających ze specyfiki Twojej działki. Zupełnym przypadkiem większość projektów domów zakłada, że wjazd na działkę jest od północy a ogród od południa. A przecież tak wcale nie jest. Dobry dom będzie brać pod uwagę kierunki świata, choćby po to, by pozyskiwać dużo energii słonecznej (patrz ogrzewanie słoneczne). Większość gotowych projektów nie ma nawet wersji lustrzanej!

Gotowy projekt domu ma ustalony rozkład pomieszczeń. Ma garaż, albo go nie ma. Ma pomieszczenie gospodarcze z pralką na parterze, podczas gdy łazienka (i kosz z bielizną do prania) jest na poddaszu. Gabinet ma tylko wtedy, gdy przewidział to architekt. Do wybrania gotowego projektu trzeba przecież poczynić jakieś ustępstwa. Nigdy nie daje się wybrać projektu, który dobrze wpasowuje się w kupioną działkę, wygląda odpowiednio i ma taki rozkład pomieszczeń, jaki wymarzył sobie inwestor.

No i ostatnia sprawa, dla mnie bardzo istotna. Projekt gotowy wcale nie będzie energooszczędny. I to jest smutne, że projekty spełniają tylko przepisowe wymagania techniczne, ale nic ponad to. Aby zbudować dom energooszczędny, trzeba naprawdę się postarać. Albo dokonać zmian w projekcie.

Właśnie... zmiany w projekcie gotowym. Prawie zawsze można je zrobić (licencja zakupionego projektu bardzo często na to pozwala). Ale to zawsze kosztuje. Czasem koszt projektu plus jego adaptacji jest zbliżona do kosztu opracowania projektu indywidualnego.

A Ty -- (z)budujesz dom według projektu gotowego, czy indywidualnego?

niedziela, 1 lutego 2009

Ładny mały domek

Autor tego zdjęcia znalazł ten domek w pobliżu drogi między Guyhirn i Peterborough w Wielkiej Brytanii. Trudno ocenić, jakie ma wymiary, ale na pewno jest niewielki, skoro na jednej ścianie zmieszczono ledwie okno i drzwi. Strasznie podoba mi się strzecha. :)

wtorek, 25 listopada 2008

Ogrodowa oczyszczalnia ścieków

Pisałem już, że w ramach zabudowywania na działce domku holenderskiego powstanie tam przydomowa oczyszczalnia ścieków. Docelowo będzie obsługiwać również dom, który dopiero zostanie tam zbudowany. Ostatnio rozważam budowę tak zwanej ogrodowej oczyszczalni ścieków.

Na czym ten pomysł polega?

Jak w każdej klasycznej przydomowej oczyszczalni ścieków, tak i tutaj jej praca składa się z dwóch etapów. Pierwszy to oddzielenie od ścieków większych cząstek stałych, osiadających na dnie tzw. osadnika gnilnego. Reszta ścieków w drugim etapie jest oczyszczalna tlenowo i beztlenowo w szczelnym poletku żwirowym obsadzonym roślinami, kilka centymetrów pod jego powierzchnią. Oczyszczone przez bakterie ścieki są pobierane przez rośliny, które odparowują wodę do powietrza w procesie transpiracji. Ewentualny nadmiar tej wody jest odprowadzany do oczka wodnego lub rozsączu.

W ogrodzie mógłbym sobie hodować paliwo do kominka... Albo owoce, albo nawet kwiaty. Zapewne postawiłbym na to paliwo właśnie...

niedziela, 16 listopada 2008

Wyhoduj sobie paliwo

Od dawna po głowie chodzi mi koncepcja domu autonomicznego. Chciałbym, aby moja działka mogła zaspokoić mi możliwie dużo potrzeb. Z tego powodu na działce znajdzie się miejsce na przynajmniej 1 000-metrowy ogród. Wraz z istniejącym sadem (oraz nowymi drzewami owocowymi) zapewni naszej rodzinie warzywa i owoce.

Ale oprócz tego dom zużywa całkiem sporo energii. I tej energii też nie chciałbym za dużo kupować.

Stosunkowo prosta jest sprawa z paliwem do ogrzewania. Można sobie przecież sprawić kominek z płaszczem wodnym i ogrzewać za jego pomocą cały dom. Kominek można opalać wierzbą energetyczną albo dowolnym innym drewnem. Ja dziś na Allegro znalazłem sadzonki topoli energetycznej i chyba właśnie na to paliwo postawię. O ile dobrze pamiętam, w przepisach dotyczących wycinania drzew jest informacja, że na wycinkę topoli bez względu na jej wiek nie jest potrzebne zezwolenie.

Pomysł opiszę w szczegółach w jednym z przyszłych wpisów.

czwartek, 25 września 2008

Dom pasywny - warto?

Dom pasywny to według definicji naprawdę mocno energooszczędny dom. Zużywa mało energii, przez cały rok na jego ogrzewanie zużywa się nie więcej niż 15 kWh/m2. Jednocześnie wymaga wykorzystania nowoczesnych technologii, dobrych materiałów izolacyjnych, drogich okien o wysokiej energooszczędności. Czy warto?

Z dzisiejszego punktu widzenia może się wydawać, że jeszcze nie. Dom pasywny od zwykłego może być droższy o 25% albo i nawet trochę więcej. Te pieniądze wydaje się na:
  • grubą warstwę izolacji cieplnej (styropian, wełna mineralna, ew. inne materiały izolacyjne),
  • dobre okna (tzw. okna pasywne), które przepuszczają na zewnątrz bardzo mało ciepła a pozwalają dotrzeć do pomieszczeń promieniom słonecznym,
  • instalację wentylacji mechanicznej,
  • zakup i montaż rekuperatora, czyli wymiennika ciepła, który odzyskuje ciepło z wydmuchiwanego przez wentylację zużytego powietrza,
  • gruntowego wymiennika ciepła, którego zadaniem jest wstępne podgrzanie zimnego powietrza czerpanego z dworu.
Te urządzenia tanie nie są, ale za to otrzymujemy dom, który zużywa naprawdę mało energii! Dziś, gdy nośniki energii są jeszcze relatywnie tanie, dom pasywny może się nie opłacać.

Niestety, dom to nie samochód, to nie inwestycja na kilka najbliższych lat. Zazwyczaj w domu mamy mieszkać lat 10...20...albo znacznie dłużej. Z tego powodu opieranie się o dzisiejsze ceny prądu, gazu ziemnego, węgla i drewna opałowego nie ma sensu. Trzeba uczciwie sobie powiedzieć, że życie będzie w przyszłości znacznie droższe. Że energia pod każdą postacią będzie droższa. A w naszym klimacie zdecydowaną większość energii gospodarstwo domowe zużywa na ogrzewanie.

Każdy inwestor musi zrobić sobie rachunek sumienia i zastanowić się, czy rzeczywiście dom pasywny mu się nie opłaci. Przecież dla banku jest potencjalnie lepszym klientem, bo łatwiej będzie mu spłacić kredyt, skoro na utrzymanie domu będzie wydawać mniej, niż inni. :)

wtorek, 5 lutego 2008

Jak wybudować dom jednorodzinny za połowę ceny

autorem artykułu jest Piotr Waydel

Od zawsze, zastanawia mnie irracjonalność zachowań ludzi, pragnących wybudować sobie dom. Bardzo często zaciągają oni na ten cel wieloletni kredyt, który jest ogromnym obciążeniem dla ich bieżącego budżetu, a w niepewnej sytuacji rynkowej i nieprzewidywalnej przyszłości, stwarza duże ryzyko niewypłacalności i utraty domu. Zakładają tym sobie stryczek na szyję i zgadzają się na życie w trudzie, przez bardzo wiele lat.
Często również, po wybudowaniu, okazuje się, że to nie jest taki dom, jaki sobie wymarzyli. Nie bez powodu mówi się, że dopiero trzeci spełnia oczekiwania.

Dla znacznie mniej ważnych spraw, takich jak podwyżka o 100 czy 200 zł, lub awans na wyższe stanowisko, ludzie potrafią poświęcić mnóstwo czasu i zadać sobie wiele trudu.

W przypadku planowania domu, najczęściej oglądają obrazki, czytają reklamy, porównują ceny, słuchają rad sąsiada, lub krytyki teściowej i poszukują najlepszego kredytu. Najchętniej powielają rozwiązania z najbliższego otoczenia, lub propozycje medialne. Mają mgliste pojęcie o różnych technologiach, materiałach i rozwiązaniach. Najczęściej również nie potrafią zweryfikować ofert, ani policzyć, czy są racjonalne.

Inwestor zdaje się najczęściej na projektanta i wykonawcę, a każdy z nich ma swój punkt widzenia i swój interes. W takim trójkącie trudno o porozumienie.
Poza tym, rzadko który projektant czynnie, czyli fizycznie, uczestniczył w budowach. To, co dobrze wygląda na papierze, zdarza się, że jest niemożliwe fizycznie. Jako student, w ramach praktyk, uczestniczyłem kiedyś w budowie domu mieszkalnego, w planach którego suma wymiarów wewnętrznych była większa od zewnętrznych.

Aby zminimalizować koszty, wyeliminować błędy i osiągnąć wymarzony cel, trzeba zainwestować swój czas na zdobycie odpowiedniej wiedzy, oraz spróbować nauczyć się na cudzych doświadczeniach i błędach. Zwróci się stokrotnie.

Tu uważam, że przede wszystkim należy poznać przynajmniej niektóre rozwiązania, związane z budownictwem pasywnym, oraz zastanowić się nad częściową autonomią. Zalążek takiej informacji znalazłem na stronie drewnozamiastbenzyny.pl

Sama wiedza jest absolutnie niezbędna, ale nie wystarczy do osiągnięcia celu postawionego w tytule. Należy się zastanowić, gdzie i jak można wydać mniej, bez szkody dla jakości. Podam dwa przykłady.

Parę lat temu kupiłem dom do pełnego remontu, aby osobiście potrenować wszystkie roboty wykończeniowe. Dom ma powierzchnię około 320 m2. Między innymi należało w nim zrobić centralne ogrzewanie. Odwiedziłem sześć, czy siedem różnych firm, zajmujących się instalacją. Przedstawili mi oferty wstępne w przedziale od 25 000zł do 54 000zł. Oczywiście zgodnie z moimi założeniami, zdecydowałem się sam wszystko zrobić.

Aby obniżyć koszt zakupu grzejników i materiałów, skontaktowałem się z ludźmi, którzy też potrzebowali zrobić CO. Razem uzbierało się tego całkiem sporo. Odwiedziłem kilka hurtowni i zaproponowałem najmniejszej, oczywiście z innego rejonu, która miała niższe upusty u producentów niż pozostałe, wspólne zamówienie. Całość zamówienia poszła na jej rachunek. Ponieważ większość została zapłacona praktycznie gotówką, dostaliśmy dodatkowy bonus w stosunku do cen zakupów innych hurtowni. Hurtownia na nas nie zarobiła, ale uzyskała na stałe lepsze upusty. Ponieważ byliśmy z innego rejonu, nie zrobiła sama sobie konkurencji. My kupiliśmy taniej, niż kupują duże hurtownie.

Instalację montowałem wieczorami, przez dwa tygodnie. Całkowity koszt wszystkich materiałów wyniósł niecałe 11 000zł. Porównując do najtańszej oferty, zarobiłem przez te kilkanaście wieczorów 14 000zł, wiele się nauczyłem i poznałem wiele osób. Myślę, że był to czas dobrze wykorzystany.

Inny przykład:

Kowalski pracuje na budowach. Dostaje na rękę 1 600zł, co kosztuje jego pracodawcę 3 000zł. Pracodawca musi jeszcze na nim zarobić i pokryć inne koszty. Załóżmy, że cena sprzedaży pracy Kowalskiego przez firmę wynosi tylko 4 000zł.

Wiśniewski pracuje jako nauczyciel. Zarabia tak samo jak Kowalski.
Każdy z nich może w najlepszym przypadku kupić tylko 40 % pracy drugiego, chociaż tak samo zarabiają.

Mogą się zatrudnić wzajemnie na czarno, ale to jest już nielegalne. Nawet wzajemna, bezpłatna pomoc sąsiedzka jest definiowana jako szara strefa. Fiskus chce w takim przypadku podatku od darowizny, jaką jest przysługa, lub podatku od działalności gospodarczej od każdego z nich. W zasadzie wzajemna pomoc jest barterem wewnętrznym. Można to również nazwać bankiem czasu, bankiem usług, czy porównać do działalności typu LETS.

Ale jeśli zna się dobrze przepisy i różne formy działalności, można to zrobić legalnie.

W zeszłym roku w ramach nauki i praktyk, uczestniczyłem w kilku małych prywatnych budowach. Koszt wybudowania w zależności od zastosowanej technologii wyniósł od 870zł/m2 do 1 120zł/m2, bez ceny ziemi, przyłączy i białego montażu.

Od przyszłego roku, indywidualnym inwestorom nie będzie przysługiwał zwrot różnicy VAT, jako że należy się tylko bogatym inwestorom. Działając wspólnie można będzie rozwiązać ten problem.

Dużo łatwiej również, można rozwiązać problem kredytu, jeśli buduje dobrze i bardzo tanio, dzięki czemu wartość hipoteki znacznie przewyższa zapotrzebowanie na finanse.

Przedstawiłem powyżej tylko drobną cząstkę informacji i możliwości. Takie możliwości kryją się nie tylko przy budowie domu, ale praktycznie wszędzie.

Artykuł ten ma za zadanie zmusić do zastanowienia się przed podjęciem decyzji, często rzutującej na całe życie. Skierowany jest przede wszystkim do ludzi przedsiębiorczych, wytrwałych i zdecydowanych. Jest to wstęp do próby stworzenia niesformalizowanej, zdecentralizowanej, otwartej struktury sieciowej, opartej na współpracy, zaangażowaniu i myśleniu.
W tym celu powstaje strona internetowa i następne artykuły czekają na publikację.

--
Piotr Waydel
http://www.reescon.pl/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl



Tak sobie myślę, że najbardziej wspomaga oszczędności po prostu MYŚLENIE. Każdy handlowiec stara się sprzedać jak najwięcej, albo przynajmniej jak najwięcej zarobić. To całkiem logiczne, ale zawsze każdemu fachowcowi patrzeć na ręce. Tak czy siak artykuł otworzył mi oczy na kilka spraw, zwłaszcza na hurtowe zamówienia.

środa, 30 stycznia 2008

Projekty tanich domów

Dziś odejdę nieco od opowiadania o moich planach i pomysłach na budowę taniego domu. Dziś będą rozważania nieco ogólniejsze, ale mam nadzieję, że interesujące!

Zastanowimy się bowiem dziś, jaki dom jest tani w budowie. Postaram się też pokazać i omówić kilka takich projektów. Będą to więc projekty tanich domów.

Dom tani w budowie na pewno musi być nieskomplikowany. Jego bryła będzie zbliżona do prostopadłościanu. Nie będzie miał on żadnych udziwnień, na przykład kolumn czy podcieni. Będzie pozbawiony balkonów, z wyjątkiem tego, który znajduje się na poziomie gruntu.

Dom tani w budowie zapewne będzie pozbawiony piwnicy. Nakłady na budowę piwnicy są olbrzymie. Po pierwsze jest to niemały koszt materiału i wykonania. Po drugie, kłopotliwe i drogie jest porządne zabezpieczenie piwnicy przed wilgocią (izolacja pionowa) i przed jej przenikaniem z fundamentów do ścian (izolacja pozioma). Istotne jest też zabezpieczenie piwnicy przed ucieczką ciepła, czyli zaizolowanie ścian styropianem czy wełną mineralną. Z tego samego powodu dom taki najczęściej nie posiada garażu w bryle budynku.

Ze zwartą konstrukcją wiąże się optymalne wykorzystanie wnętrza. Naprawdę tani dom ma obszerne wnętrze przy małej powierzchni ścian. To najczęściej oznacza, że posiada on poddasze użytkowe.

Dom tani to zazwyczaj dom mały. Rezygnuje się więc z pomieszczeń, które mogą się wydawać niepotrzebne. Dobrze dobrany układ pomieszczeń pozwala dobrze wykorzystać miejsce, choć nie jest to aż tak ważne jak np. w przypadku projektu domu pasywnego.



Tania budowa to też prosta w użyciu technologia. Czyli na przykład raczej ściana dwu- niż trzywarstwowa. Bez żadnych udziwnień w stylu centralnego odkurzacza czy systemu zagospodarowania szarej wody. Bez pompy ciepła, za to z kominkiem z dystrybucją gorącego powietrza...

A teraz kilka przykładów. Oto projekty domów, które według katalogu projektów www.twojprojekt.pl należą do kolekcji tanich. :)

Grzybek


Ten dom parterowy ma powierzchnię użytkową 56,8 m2 i pozbawiony jest piwnicy i miejsca garażowego.

Smyk I


Ten dom ma powierzchnię użytkową 70,6 m2. Miejsce garażowe jest niejako dobudowane do niego, zatem oszczędza się na izolowaniu cieplnym ścian między garażem a domem. Piwnicy nie ma, ale poddasze jest użytkowe.

Modrzyk


Ten dom jest zbyt "płaski", by poddasze mogło być użytkowe. Powierzchnia użytkowa wynosi 69,2 m2. Nie ma garażu ani piwnicy.

Azalia


Ten dom mieści 3-6 osób i ma użytkowe poddasze. Jest tu tylko jeden komin, co też znacznie obniża koszty budowy. Miejsce garażowe też niejako w formie dobudówki.

Tyle z mojej strony.

Co według Ciebie jeszcze wpływa na niski koszt budowy domu?

niedziela, 23 grudnia 2007

Ogrzewanie w domu

Dom nie powstał i pewnie nie powstanie w ciągu najbliższych kilku lat. Ale ja już wiem, jak będzie ogrzewany. :)

Po pierwsze, będzie kominek. Kominek z dystrybucją gorącego powietrza. To będzie podstawowe źródło ciepła. Ciepełko będzie rozprowadzane rurkami w formie gorącego powietrza i dostarczane do otworów w ścianach pokoi na poddaszu.

Po drugie, będzie klimatyzator. Klimatyzator z funkcją grzania, rzecz jasna. To nic innego jak pompa ciepła powietrze-powietrze.

Po trzecie, zapewne będzie też elektryczne ogrzewanie podłogowe. Ale na pewno nie akumulacyjne ogrzewanie podłogowe! To nie jest, moim zdaniem, najlepszy pomysł...

Będę mieć więc tanie, ale kłopotliwe w eksploatacji podstawowe źródło ciepła. Zasilane biopaliwem, które zdobędę na własnej działce! A jak mi się nie będzie chciało, będę mógł włączyć źródło nieco droższe, czyli klimatyzator. Podłogowe, jako tanie w instalacji, będzie swojego rodzaju źródłem rezerwowym...