sobota, 20 marca 2010

Pierwsze prace w ogrodzie tej wiosny

Technicznie rzecz ujmując, dzisiejsze prace były wykonane jeszcze zimą, bo kalendarzowa wiosna rozpoczęła się pod wieczór. Tak czy siak, pogoda była już z pewnością wiosenna.

Pojechaliśmy do Castoramy o Skierniewic. Założeniem było kupienie doniczek do rozsad, ziemi i nasion. Doniczki kupiłem torfowe, jednorazowego użytku. Roślinę przesadza się wprost w doniczce do ziemi. Świetna koncepcja moim zdaniem, jak dla takiego leniwego rolnika, jak ja. ;)

Ostatecznie kupiliśmy też sześć krzewów do posadzenia.



A po powrocie do domu przygotowałem rozsady.

wtorek, 9 marca 2010

Wycinka drzew

W niedzielę pojechaliśmy z kolegą na działkę, popracować trochę pilarką spalinową. Mam do wycięcia sporo drzew ze śliwkowego sadu, w miejscu, w którym postawimy dom. Trzeba też zrobić miejsce na przydomową oczyszczalnię ścieków, jakiś parking, żeby było gdzie postawić samochód. No i na ogród permakulturowy, który zaczniemy powoli przygotowywać na wiosnę.

W ciągu nieco ponad godziny udało nam się wyciąć ledwie kilka drzew. Śliwki są bardzo niewdzięczne. Nie dość, że są mocno rozgałęzione, to niektóre drzewa już od ziemi mają kilka pni. Staraliśmy się ciąć drzewa tak, żeby możliwie łatwo było nam je później uprzątnąć. Czyli począwszy od gałęzi, skończywszy na ucięciu pnia ok. 10-15 nad ziemią. Nie wiem jeszcze, czy będziemy pniaki z korzeniami wyrywać ciągnikiem, czy zostawimy je w ziemi, żeby sobie spróchniały. Zapewne tam, gdzie będzie budowany dom i oczyszczalnia, trzeba je będzie wyrwać -- ale być może zrobi to ktoś koparką. W ogrodzie pniaki pewnie pozostawimy, żeby wzbogaciły glebę o próchnicę.

Dzień zakończyliśmy już w nocy, bo wracając do domu wstąpiliśmy do lasu, gdzie na kilka godzin spędziliśmy na wykopywaniu samochodu z błota. Więcej na ten temat na moim drugim blogu. Nawet filmik jest. ;)

niedziela, 7 marca 2010

Podatek rolny 2010

Niedawno dostałem pocztą decyzję wójta mojej gminy ustalającą wymiar podatku rolnego na rok 2010.

Mam ponad 70 arów powierzchni działki, ale tylko 43 ary użytków rolnych. Stawkę podatku ustalono na poziomie 170,50 PLN za hektar, czyli w sumie zapłacić muszę 73 PLN podatku.

Żyć nie umierać...

środa, 3 marca 2010

Kuchnia węglowa

Od kilku lat marzy mi się, żeby w moim domu była kuchnia węglowa.

Miłe mam wspomnienia z czasów wakacyjnych wyjazdów do babci, która w swoim domu miała właśnie kuchnię węglową. Mile wspominam jej rozpalanie gazetą albo szczapkami sosnowego drewna. Nie mam żadnych przykrych wspomnień, w rodzaju przegrzanej kuchni latem. Za mały byłem, żeby do takich drobiazgów przywiązywać wagę.

Chciałbym mieć w domu kuchnię węglową chyba tylko z sentymentu. Zamierzam zbudować dom autonomiczny, kuchenka na paliwo stałe pozwoli mi trochę uniezależnić się od dostaw energii z zewnątrz, bo pozwoli korzystać z własnego źródła energii do ogrzewania -- z przydomowej plantacji biomasy. Z drugiej strony, kuchenka taka mogłaby być też podłączona do zasobnika ciepła i pozwalać również na ogrzanie domu -- i przygotowanie ciepłej wody użytkowej.