środa, 28 grudnia 2011

Odwiedziłem działkę

Piękna świąteczna pogoda (czyli +8°C i brak deszczu) skłoniły mnie do odwiedzenia działki. Zabrałem aparat, ale skupiłem się na nagrywaniu materiału wideo, który docelowo trafi na bloga o domu autonomicznym.

Z ciekawostek, roboty przy układaniu wodociągu na mojej działce się zakończyły. Najbliższą drodze część działki mam... zrównaną z ziemią. Wszystko, co tam rosło, zostało z ziemi wydarte i już tego tam nie ma.

czwartek, 22 grudnia 2011

Fajnie, że nie ma zimy

Ja za mroźną i śnieżną zimą niespecjalnie tęsknię, więc trochę cieszy mnie taka pogoda, jak mamy teraz.

Pojadę sobie przynajmniej w święta odwiedzić moją działkę, czego by mi się na pewno nie chciało zrobić, gdyby było zimno.

Wezmę aparat, to porobię jakieś zdjęcia, może coś tu wrzucę?

piątek, 16 grudnia 2011

Po oględzinach u kolegi

W ubiegłym tygodniu odwiedziłem nowy dom jednego z moich kolegów z pracy. Kolega dom kończy budować, a ponieważ znamy się od paru lat, to trochę uczestniczyłem biernie w tej budowie -- rozmawiając z nim na przeróżne tematy budowlane. Oprócz tego przygotowuję dla niego świadectwo charakterystyki energetycznej tego budynku, więc kilka razy odwiedziłem też budowę, ostatnio właśnie w ubiegłym tygodniu.

Bardzo mi się spodobała kotłownia, którą kolega urządził. Źródłem ciepła dla domowego ogrzewania podłogowego (i paru grzejników) jest kocioł na pellet z podajnikiem. Kocioł podgrzewa też duży zasobnik ciepłej wody użytkowej, który alternatywnie ogrzewany jest prądem (latem).

sobota, 10 grudnia 2011

Znowu nie zaplaciłem podatku

Znowu mnie mój urząd gminy musiał upomnieć, bo zapomniałem zapłacić podatku rolnego.

Nie wiem, jak to się dzieje, że pierwszy list, w którym mi podają wymiar podatku, zawsze mi gdzieś ginie. Już drugi rok z rzędu mi się to przydarzyło.

Aż mi głupio z tego powodu...

piątek, 25 listopada 2011

Projekt do poprawek

Dostałem od mojego architekta elektroniczną wersję części opisowej do mojego projektu domu.

Wreszcie będę mógł nanieść moje poprawki. W sporej części są to literówki albo np. pomylone 6 cm z 10 cm (albo odwrotnie) grubości ścianek działowych na poddaszu. Ale też takie zupełne pierdoły jak kolor pokrycia dachowego.

piątek, 18 listopada 2011

Wojownik pośród śmieci

Taki tytuł nosi film, który obejrzałem w tym tygodniu. Jest to film opowiadający o Michaelu Reynoldsie, amerykańskim architekcie, który jest zwolennikiem i propagatorem radykalnie samowystarczalnego budownictwa. Tym z Was, którzy się domami autonomicznymi interesują, człowiek ten powinien być znany, bo to on stworzył pierwszego Earthshipa.

Film pokazuje szereg stworzonych przez Reynoldsa budynków. Pokazuje proces budowy domu ze ścianami z wypełnionych ziemią opon, albo murowania ściany z pustych butelek.

Jak dla mnie za mało szczegółów technicznych, ale film jest mocno inspirujący. A można go obejrzeć za darmo i całkowicie legalnie w serwisie iplex.pl. POLECAM!

środa, 2 listopada 2011

Widok z ganku

Z cyklu inspiracji fotograficznych, świetne zdjęcie widoku z przeszklonego ganku.

U mnie w domu czegoś takiego nie będzie, bo projekt nie przewiduje takich dużych przeszkleń, zresztą nie będę mieć ganku ani werandy, tylko taras na poziomie gruntu.

Ale widoki za oknem -- przepiękne. Naprawdę chciałbym znaleźć działkę w takiej okolicy...

Katywil - Porch

Takie mieszane lasy, jak widać na fotografii powyżej, zawsze wyglądają świetnie...  

Foto: Austin Design inc.

sobota, 22 października 2011

Na takie informacje czekałem

Wpadłem dziś na artykuł o tym, jak to ceny działek budowlanych spadają. I muszę przyznać, że na taką informację czekałem.

Byłoby fajnie, gdyby udało mi się kupić jeszcze sąsiednią działkę (którą, przypomnę, właściciele wycenili na 220 000 PLN, czyli ponad trzykrotnie drożej, niż ja zapłaciłem za moją, w odniesieniu do powierzchni, rzecz jasna). Mógłbym sobie wtedy fajnie zbudować dom, ładnie odsunąć się od sąsiada i zupełnie niczym się nie przejmować.

Z drugiej strony, jeśli znalazłbym do kupienia jakiś fajny dom w zasięgu moich możliwości finansowych, to bym sprzedał bez wahania działkę. Zyskała na wartości dzięki wodociągowi i założeniu przyłącza elektrycznego.

Ale sam artykuł dla mnie jest totalnie nielogiczny. Kto rozsądny kupuje działkę budowlaną za 220 000 PLN? Chyba tylko ktoś, kto jest bardzo bogaty i buduje dom za 1 000 000 PLN i potrzebuje dużej działki blisko miasta (z drugiej strony, 10 arów to wcale nie tak dużo). Kto rozsądny wystawia na sprzedaż działkę za 470 000 PLN? To już chyba lepiej jest tę działkę podzielić na mniejsze i sprzedać za te same pieniądze?

niedziela, 16 października 2011

Sezon pachnących dymów

Rozpoczyna się sezon pachnących dymów, czyli sezon grzewczy. Dziś jechałem samochodem i rozkoszowałem się widokami dymów ścielących się nisko nad ziemią. Jako że zaczęło być zimno, ludzie odpalili kotły centralnego ogrzewania i zaczęli spalać w nich najpodlejszy, najtańszy węgiel, co zresztą zupełnie mnie nie dziwi.

A dziś była akurat piękna pogoda, by się dogrzewać kolektorem słonecznym, bo niebo było przejrzyste i ładnie świeciło Słońce.

czwartek, 13 października 2011

Mieszkania tanieja

Mieszkania tanieją, a kto nie wierzy, niech zajrzy na Groupona.

Taka oferta jest dowodem na to, że realne ceny mieszkań (ceny transakcyjne) spadają i spadać będą. To, że ceny nominalne (ofertowe) stoją w miejscu, mnie nie dziwi. Nikt nie chce wystawić swojej oferty taniej, niż robił to do tej pory. Widzę to też po sąsiedniej działce, która potanieć nie chce, a powinna...

A ja tam sobie tym głowy nie zawracam, jakoś nie kręci mnie posiadanie mieszkania w Warszawie. :)

wtorek, 4 października 2011

Wodociag

Do tej pory żyłem w przekonaniu, że poprzedni właściciel mojej działki coś załatwiał z wodociągiem.

Miałem rację. COŚ załatwił. Wyjaśniło to pismo z Urzędu Gminy, które dostałem ostatnio. Cytuję:
Gmina (...) zawiadamia, że obecnie prowadzone są roboty budowlane (...), polegające na budowie sieci wodociągowej (...). Zgodnie z projektem budowlanym odcinek sieci wodociągowej przechodzi przez działkę nr (...), stanowiącą Pana właśność, w odległości ok. 1 m od granicy z drogą powiatową.
Informuję, że na powyższe Gmina posiada pisemną umowę z (...), który był właścicielem przedmiotowej nieruchomości w dniu wydania pozwolenia na budowę. W przypadku ewentualnych pytań w przedmiotowej sprawie proszę kontaktować się z pracownikiem tut. Urzędu (...).

piątek, 30 września 2011

Dwustronny piec wolno stojący

Kolejna inspiracja.

No, może nie do końca inspiracja, bo jak napisałem, chcę mieć w domu zabudowany kominek.

Ale mimo to, ten piec wolno stojący z paleniskiem dwustronnym bardzo przypadł mi do gustu. W moim domu na coś takiego miejsca nie będzie, ale podoba mi się.

wtorek, 27 września 2011

Wolno stojący piec ze stalowym kominem

Dzisiejszym wpisem rozpoczynam cykl wpisów, które oznaczać będę hasłem "inspiracje". Będę tu wrzucać fajne odnośniki do ciekawych artykułów, pomysłów, zdjęć, itd.

To zdjęcie znalazłem na Flickrze, autorem jego jest wplynn. Przedstawia wolno stojący piec grzewczy w drewnianym budynku. Warto zwrócić uwagę na to, że stalowy komin nie jest niczym osłonięty, co pozwala mu na całej długości oddawać ciepło do wnętrza pomieszczenia. Ze względu na to, że pomieszczenie jest wysokie, nie jest to chyba najlepszy sposób na jego ogrzewania.

poniedziałek, 19 września 2011

Wodociąg się buduje!

Wczoraj byłem na działce.

Wracając ze spaceru po moich włościach do samochodu, zauważyłem wbity w ziemię palik pomalowany pomarańczowym sprayem. Pomyślałem sobie, że coś tam ktoś będzie kopać.

Później skojarzyłem, że na mapce do celów projektowych w tym właśnie miejscu zaznaczono mi wodociąg. Przeszedłem się kawałek dalej, na sąsiedniej działce widać było już ślady po kopaniu. Czyli wygląda na to, że w końcu moja działka doczeka się podłączenia do wodociągu... A miało to zostać zrobione "może nawet w przyszłym roku", gdy pytałem o to w 2007, kupując działkę.

Teraz zajrzałem na mapkę, na mapce nie ma śladu wodociągu, ale robiona była zimą, więc może coś się pozmieniało w tym zakresie?

niedziela, 4 września 2011

Ogrzewanie domu jednak kominkiem

Od dłuższego czasu byłem święcie przekonany, że mój dom (gdy go już wybuduję) będzie ogrzewany wolno stojącym piecem, tzw. kozą. Ostatnio jednak doszedłem do przekonania, że lepszym wyjściem będzie jednak ogrzewanie kominkiem.

Moje dotychczasowe założenie było takie:

sobota, 27 sierpnia 2011

Elektroniczny "Murator"

Przez rok prenumerowałem mój ulubiony magazyn budowlany, czyli "Muratora", w wersji elektronicznej. Elektronicznej, to znaczy w pliku PDF. Można tę prenumeratę kupić tutaj, nieco taniej, niż prenumerata wersji papierowej (wychodzi po 4,12 PLN brutto za numer).

Mnie jednak do gustu taki eksperyment nie przypadł. Źle mi się czyta książki elektroniczne w PDF, a magazyny jeszcze gorzej. Wolę mieć w ręku papierową edycję, zabrać ją ze sobą do autobusu czy metra, albo poczytać przy śniadaniu. Gdybym miał jakiś tablet, np. iPada, to może byłoby mi wygodniej czytać w formie elektronicznej.

Wróciłem więc do kupowania pojedynczych numerów Muratora po 9,99 PLN w sklepie. Ale chyba zamówię sobie przy pierwszej okazji prenumeratę, przynajmniej nie będę musiał pamiętać o tym, by szukać nowego numeru w kiosku czy sklepie.

sobota, 20 sierpnia 2011

Dachówka ceramiczna

Dachówka ceramiczna też mi się podoba wizualnie. Nie zdecyduję się na to pokrycie dachowe ze względu na koszt (nie tylko samego materiału, ale też i bardziej masywnej więźby dachowej). Ale uważam, że wygląda bardzo ładnie.

Tylko dachówkę ceramiczną czy betonową to jeszcze trzeba umieć układać. Trzeba dobierać pojedyncze dachówki z różnych palet i mieszać je obok siebie. W przeciwnym wypadku zamiast niezauważalnych różnic kolorystycznych między pojedynczymi dachówkami będzie widać całe połacie nieco różniące się odcieniem.

Jeśli dla kogoś wrażenie wizualne wywoływane przez dom jest jedną z najważniejszych rzeczy, dla której się go buduje, to musi o tym pamiętać. Bo efekt może wyglądać tak:

Dach z dachówki ceramicznej / Ceramic tiles roof

Co ciekawe, po powiększeniu zdjęcia, tego efektu już tak dobrze nie widać...

piątek, 5 sierpnia 2011

Blachodachówka

Zastanawiając się nad kolejnymi etapami budowy domu zastanawiam się też nad wykorzystaniem różnych materiałów budowlanych.

O ile w przypadku materiału konstrukcyjnego nie mam problemu, bo dom będzie drewniany, cały czas zastanawiam się nad tym, co dom przykryje z zewnątrz. Siding, czy drewno, a może tynk?

Z dachem nie zastanawiałem się długo, bo pokrycie ma być przede wszystkim tanie. Blachodachówka się do tego celu świetnie nadaje. I takie widoczki jak ten, który udało mi się uwiecznić na zdjęciu, tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu.

niedziela, 19 czerwca 2011

Pora przyspieszyć prace

Przez to, że teraz mieszkam nie 22 km, tylko dobre 70 km od działki, bywam tam bardzo rzadko i nie mam czasu nic tam zrobić.

Jak tak dalej pójdzie, to dom nie powstanie do końca tego roku, ale też pewnie i nie do końca przyszłego...

Od dobrych dwóch miesięcy nie mogę się zebrać, żeby przejrzeć dokładnie z ołówkiem w ręku projekt domu, aby wypunktować wszystkie rzeczy, które należałoby w nim pozmieniać. Bez tych zmian nie chcę składać wniosku o pozwolenie na budowę, bo mi go starostwo od razu odrzuci. A fajnie byłoby w tym roku zrobić choćby fundament, by w pierwsze kilka dni ładnej pogody w przyszłym roku postawić część nadziemną...

niedziela, 5 czerwca 2011

Faktura za przyłączenie od PGE Dystrybucja S.A.

W piątek żona odebrała z poczty fakturę za wykonanie przyłącza na mojej działce. Ta przyjemność kosztowała mnie dziś 1701,53 PLN. Na taką kwotę właśnie zleciłem przelew.

Inna sprawa, że już po przekroczeniu terminu płatności. Bo fakturę wystawiono 17.05 z terminem płatności 14 dni. Może jakbym dostał ją wcześniej, to bym ją wcześniej opłacił. Trochę niepoważne jest wysyłanie faktury wyłącznie pocztą z tak krótkim (w porównaniu do czasu oczekiwania na listy) terminem płatności.

Wraz z fakturą dostałem całą masę innych dokumentów, m.in.:
  • załącznik z charakterystyką energetyczną obiektu - ustalającą grupę taryfową C11,
  • certyfikat z warunkami zasilania - z informacją, że przeznaczeniem obiektu jest plac budowy,
  • protokół odbioru technicznego przyłącza (z 11.05).
I widzę już jeden spory problem, który zresztą przewidziałem. Wypełniając wszystkie dokumenty do tej pory pisałem zawsze o tym, że przyłączana jest działka rekreacyjna. Tak też jest napisane na protokole odbioru technicznego przyłącza, pewnie na pozostałych dokumentach (umowa przyłączeniowa, warunki przyłączenia) też, ale nie chce mi się tego szukać.

Teraz okazuje się, że ja faktycznie przyłączam plac budowy i dlatego trafiam do grupy taryfowej C11.

C11 niekiedy zwany również prądem budowlanym kosztuje następująco (PGE Dystrybucja S.A.):
  • 3,05 + 1,22 PLN/kW netto miesięcznie stałej opłaty sieciowej i opłaty przejściowej oraz 2,10 PLN netto miesięcznie abonamentu (łącznie 55,10 brutto miesięcznie samych abonamentów),
  • 0,1459 PLN/kWh netto zmiennej opłaty sieciowej i 0,0070 PLN/kWh netto stawki jakościowej (łącznie 0,188 PLN/kWh brutto za przesył prądu)
do czego należałoby jeszcze doliczyć z drugiej taryfy (PGE Obrót S.A.):
  • 0,3083 PLN/kWh netto ceny prądu,
  • 11,00 PLN/m-c opłaty handlowej.
Czyli robi się z tego łącznie 68,63 PLN brutto miesięcznie samego abonamentu i 0,5672 PLN/kWh brutto za zużyty prąd.

Przez kilka najbliższych miesięcy prąd na działce mi nie jest potrzebny do szczęścia. Mogę więc ponegocjować z PGE podpisanie umowy na rozsądniejszych warunkach (czyli z taryfą G11 lub którąś z taryf dwustrefowych - G12, G12w lub G12a). Pewnie niewiele uda mi się uzyskać, ale jeśli nie będą ze mną chcieli podpisać takiej umowy to ja jej nie podpiszę wcale. Nie będę przez rok czy przez pół roku płacić po 70 PLN za sam fakt, że na działce stoi coś, z czego nie korzystam... Bo prąd przecież na działkę przywożę ze sobą. ;)

środa, 18 maja 2011

No to bylem na dzialce

W sobotę wieczorem pojechałem sobie na działkę, z nadzieją inaugurowania sezonu kempingowo-działkowego. Pogoda była bardzo sympatyczna, całkiem ciepło, prawie bezchmurnie.

Zapaliłem sobie ognisko, spaliłem trochę gałęzi (niestety nie miałem żadnej kiełbaski ani kartofla do zrobienia na ognisku), posiedziałem w wygodnym rozkładanym fotelu przed niewygodnym rozkładanym stolikiem. Zasięg internetu w Play udało mi się złapać bez specjalnych problemów, więc czasu nie zmarnowałem.

Zanocowałem w kamperze, rano obudził mnie deszcz, więc zrezygnowałem z dalszego siedzenia na działce. Spojrzałem tylko czy coś się w ulu dzieje (miałem zamiar zrobić w nim porządek, ale z racji deszczu odpuściłem sobie ten pomysł), ale bez zmian. Spakowałem się i pojechałem.

środa, 11 maja 2011

Inauguracja sezonu działkowego

Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to w sobotę zainauguruję sezon działkowy 2011.

W pierwszej kolejności, potrzebna mi będzie odpowiednia pogoda. Jeśli miałoby być w nocy tak, jak teraz, czyli ok. 10°C, to nocleg w kamperze będzie przyjemny. Jeśli będzie 5°C, to może mi być odrobinę za zimno. Moja ulubiona numeryczna prognoza pogody jeszcze nie pokazuje mi przewidywanej temperatury na noc z soboty na niedzielę, więc się jeszcze nie nastawiam.

środa, 27 kwietnia 2011

Wizyta na działce

Dziś oddałem krew i pojechałem zobaczyć co tam ciekawego na działce.

Ciekawego nic, czego bym się nie spodziewał. Skrzynka (rozdzielnica budowlana) jest, zajrzałem do środka, nic wyjątkowego. Ot, bezpiecznik i wyłącznik różnicowoprądowy, dwa gniazda zwykłe, jedno siłowe. Będzie do czego podpinać kampera w czasie wyjazdów.

Śliwy już zaczęły kwitnąć, mają też sporo liści.

sobota, 23 kwietnia 2011

Rozdzielnica budowlana już jest

15 kwietnia dostałem od elektryka e-mail z fotką gotowej rozdzielnicy budowlanej, która pojawiła się ostatnio u mnie na działce.

Oto ta fotka:




poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Dostalem projekt domku

W sobotę odebrałem z poczty list od architekta, w którym znalazłem cztery komplety projektu budowlanego mojego domku.

Kilka rzeczy trzeba dodać, zmienić, poprawić. Raczej większość z nich nie jest na tyle istotna, by były te zmiany konieczne teraz, ale np. trasa dojazdu do domu z drogi, która w tej chwili przecina mi budynek gospodarczy, musi zostać zmieniona. Wszystko przez to, że nie przekazałem architektowi informacji o tym, gdzie ten budynek będzie się znajdować...

wtorek, 12 kwietnia 2011

We wtorek na działce

Dziś był wtorek, a mimo nietypowego terminu, ja byłem na działce. Zupełnie nietypowo, bo i okoliczności były nietypowe.

Mianowicie umówiłem się dziś z Wojciechem Majdą i jego współpracownicą na oględziny mojej działki, które będą podstawą do przygotowania dla mnie projektu mojego permakulturowego ogrodu. Wojciech takie rzeczy robi komercyjnie, a ponieważ ja chcę mieć produktywny ogród, przy którym nie trzeba się narobić, zdecydowałem się zapłacić za projekt. Jeśli i Ciebie taki projekt zainteresuje, daj znać mailem, podam Ci hasło, na które Wojciech da Ci zniżkę w stosunku do podstawowego cennika. :)

niedziela, 10 kwietnia 2011

Do prądu coraz bliżej

Do podłączenia prądu na działkę coraz bliżej. Część robót związanych z montażem skrzynki (rozdzielnicy) budowlanej już za mną, mianowicie wykonano wykop i położono w nim kabel i skrętkę komputerową.

Skrętki do skrzynki z licznikiem podłączyć nie będę mógł. Zakład energetyczny się nie zgadza. Ot, panie, nowoczesność. Każą klientowi zapłacić za ten licznik z generatorem impulsów, ale skorzystać z niego już nie pozwolą. Sami też nie korzystają. Pozostaje mi więc tylko zamontować sobie jakiś watomierz w budynku, na tablicy rozdzielczej.

sobota, 2 kwietnia 2011

Elektryczna skrzynka budowlana

Jak pisałem ostatnio, na działce pojawiła się już skrzynka z licznikiem energii elektrycznej. To połowa sukcesu, jeśli chodzi o możliwość korzystania tam z prądu. Potrzebna jest jeszcze druga połowa, czyli druga skrzynka. Na tym etapie, będzie to stojąca w polu skrzynka budowlana, zwana też niekiedy rozdzielnicą.

Domyślnie to się taką skrzynkę stawia zaraz obok tej z licznikiem. Ale mnie to nie urządza. Ja chcę tę skrzynkę mieć bliżej planowanej budowy, a budynek ma się pojawić ok. 50 metrów od drogi. Nie ma przecież sensu rozwijać na taką długość jakiegoś przedłużacza przy każdej pracy wymagającej użycia prądu...

sobota, 26 marca 2011

7 powodów, dla których nigdy nie kupię mieszkania

Sporo moich znajomych z pracy, nieco starsi niż ja, powoli zaczynają kupować mieszkania. Wyprowadzają się z wynajmowanych mieszkań i szukają czegoś do kupienia. A ja planuję budowę domu.

Bo jakiś czas temu powiedziałem sobie, że nigdy nie kupię mieszkania. Dlaczego? Z kilku powodów.

niedziela, 20 marca 2011

Wycieczka na szkieletową budowę

Wczoraj miałem zamiar odwiedzić budowę domu w technologii szkieletowej, którą mój kolega aktualnie realizuje w okolicy Warszawy.

Takie okoliczności przyrody nie zdarzają się zbyt często z dwóch przyczyn:
  1. kolega buduje praktycznie w całej Polsce,
  2. i budowa zajmuje mu 2 tygodnie, więc czasu na odwiedziny jest niewiele.
Teraz akurat okoliczności były sprzyjające, bo budowa trwa od wtorku w pobliżu Żabiej Woli, czyli niedaleko od trasy katowickiej.

Umówiliśmy się wstępnie na sobotę, ale nie byłem w stanie się wybrać, bo rozłożyła mnie jakaś grypa czy coś podobnego. :(

niedziela, 13 marca 2011

Skrzynka i przedwiośnie na działce

Korzystając z okazji, że byłem dziś w Żyrardowie, podjechałem na działkę. Chciałem się upewnić, czy rzeczywiście elektrycy postawili skrzynkę na mojej działce, a nie u sąsiada. ;)

No i na szczęście okazało się, że skrzynka stoi tam, gdzie trzeba.

Przyłącze elektryczne

środa, 2 marca 2011

Przyłączeniowe zaskoczenie

- Dzień dobry, czy pan Krzysztof?
- Tak, słucham.
- Bo ja mam u pana na działce przyłącze robić i chciałem zapytać, gdzie to dokładnie jest.
- [tu wyjaśniłem gdzie dokładnie leży moja działka, wspominając o stercie kostek słomy przykrytej niebieską plandeką] A kiedy się panowie z tym uporacie?
- Dzisiaj.

Czyli o tej porze, gdy piszę ten wpis, powinienem mieć na działce już przyłącze z prądem. Teraz jeszcze tylko trzeba zrobić moją część instalacji (czyli zakopać w ziemi kabel do skrzynki budowlanej) i mogę korzystać z prądu. Nic tylko wstawić tam przyczepę kempingową i już można mieszkać. ;)

niedziela, 27 lutego 2011

Odebralem tez mapki

W ubiegłą niedzielę odebrałem też mapki do celów projektowych. Wracając z Częstochowy wstąpiliśmy do Skierniewic do geodety, gdzie odebrałem 4 mapki i dwie faktury.

Miałem wysłać mapki architektowi, ale kompletnie o sprawie zapomniałem. Mam teraz masę rzeczy na głowie i powoli przestaję ogarniać. :(

niedziela, 20 lutego 2011

Oględziny domu w technologii szkieletowej

Oglądaliśmy z żoną w sobotę w Częstochowie jeden z domów wybudowanych przez mojego znajomego w technologii szkieletowej -- tzw. kanadyjskiej. Pojechaliśmy go obejrzeć z kilku przyczyn:
  • zbudował go mój znajomy, który będzie też budować nasz dom,
  • zaprojektował go architekt, który będzie nam przygotowywać dokumentację projektową,
  • a żeby było śmieszniej, to właśnie architekt w tym domu mieszka,
  • a na dodatek jest to najmniejszy z czterech podstawowych modeli domów, oferowanych przez mojego znajomego.

czwartek, 17 lutego 2011

Mapki gotowe

Dziś gdy byłem w pracy dzwonił geodeta z informacją, że mapki do celów projektowych są gotowe do odbioru. Spróbuję je odebrać w sobotę, gdy będziemy wracać z Częstochowy. Bo umówiliśmy się z architektem i pojedziemy zobaczyć, co ciekawego można na bazie tych domków szkieletowych zbudować.

Łącznie mapki kosztowały mnie 1 100 PLN. Dziś zrobiłem przelew na brakującą kwotę.

piątek, 11 lutego 2011

Plany na sobote

Planowaliśmy w sobotę wybrać się do Częstochowy, spotkać się z architektem, który miałby nam zaprojektować dom.

Ostatecznie nigdzie nie pojedziemy, bo się nam dziecko rozchorowało i nie mamy z kim go zostawić.

Dlaczego do Częstochowy? Bo tam mieszka architekt współpracujący z moim znajomym, który (według naszego aktualnego planu) miałby nam zbudować dom. Nie dość, że z nim współpracuje, to jeszcze sam mieszka w takim domu. Więc oprócz przedyskutowania naszych koncepcji, moglibyśmy obejrzeć taki dom w praktyce.

niedziela, 6 lutego 2011

A może domek parterowy?

Przez chwilę rozważaliśmy koncepcję budowy domu parterowego. W końcu nasz plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje, że dom może mieć maksimum dwie kondygnacje -- czyli albo:
  • parter z poddaszem użytkowym,
  • parter z poddaszem nieużytkowym i piwnicę.
Piwnica w domu to fajna rzecz, bo można ją zamienić w siłownię, kotłownię, składzik rzeczy najróżniejszych, czy nawet w dodatkowy pokój (jak ktoś lubi pokoje bez okien). Z drugiej strony chyba koszt wykonania domu parterowego plus piwnicy byłby wyższy, niż koszt wykonania domu parterowego z poddaszem użytkowym bez piwnicy (przeliczając na powierzchnię mieszkalną).

niedziela, 30 stycznia 2011

Podrożał, a potem potaniał

Dwa tygodnie temu pisałem, że jeden z domów, które oglądaliśmy z zamiarem być może kupienia, podrożał z 330 000 do 430 000 PLN.

Kilka dni temu sprzedający zadzwonił do żony z informacją, że jednak będzie kosztować tyle, ile początkowo miał kosztować. Widocznie nikt nie był zainteresowany, poza nami. W sumie już mi przeszła chęć jego kupienia. Jest świetnie położony, na pięknej działce, ale włożyć w jego modernizację trzeba byłoby sporo kasy...

Kontaktu odnośnie kredytu brak. Zacznę odwiedzać inne banki, niech mi policzą zdolność kredytową. Kalkulatory internetowe przetestowałem, ale wolę na nich nie polegać.

Mapki się robią.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Mapki do celów projektowych zamówione

Wreszcie udało mi się umówić z geodetą na wykonanie mapek do celów projektowych. Wreszcie, bo rozmawiam z nim mniej więcej od pierwszej połowy grudnia, czyli dobrze ponad miesiąc. I pewnie mógłbym już dawno zamówić wykonanie tych mapek u kogoś innego, ale jako że ten akurat pan wygrał mój mini-casting na geodetę (czyt. przez telefon wydał się najbardziej kompetentny i udzielił mi odpowiedzi na wszystkie moje pytania plus dołożył od siebie trochę informacji, o które nie zapytałem), to zdecydowałem się na niego poczekać.

Do tabelki na dole bloga dopisałem 300 PLN brutto zaliczki na wykonanie mapek.

środa, 19 stycznia 2011

Zmiany w programie "Rodzina na Swoim"

Trafiłem dziś rano na artykuł o planowanych przez rząd zmianach w programie Rodzina na Swoim (RnS). Pewnie wszyscy w Polsce o tym programie słyszeli, w dużym skrócie więc tylko napiszę, że chodzi o dopłaty do rat kredytu w PLN (w części odsetkowej) przy zakupie mieszkań i domów, limitowane przez wielkość nieruchomości i cenę metra kwadratowego.

I choć ludziom może się wydawać, że RnS jest dla nich korzystna, to tak naprawdę jest dokładnie odwrotnie. W mojej opinii, RnS jedynie przelewa pieniądze z budżetu państwa do kieszeni deweloperów, budowlańców i banków. No i troszkę na tym zarabiają właściciele mieszkań i domów sprzedawanych na rynku wtórnym. Bo Rodzina na Swoim znacząco zawyża ceny mieszkań i domów, a także koszty kredytów.

piątek, 14 stycznia 2011

mBank nie dzwoni

mBank nie dzwoni. Widocznie nie chcą dać mi kredytu.

Dom, który oglądaliśmy ostatnio, podrożał o 100 000 PLN. Właściciele (gość, z którym rozmawialiśmy, oraz czwórka dzieci jego dwóch nieżyjących braci) stwierdzili, że skoro jest zainteresowanie, to trzeba podnieść cenę.
Na sprzedaż domu sobie poczekają. :D

Ciepło. Jak tak dalej pójdzie to mi pszczoły się obudzą i potem będzie niewesoło...

wtorek, 11 stycznia 2011

Pora rozejrzeć się za kredytem

Najwyższa pora tak na poważnie rozejrzeć się za kredytem. Na razie zacząłem kontakt od mBanku, bo tam mam od wielu lat konto, na które otrzymuję wynagrodzenie. Wczoraj wieczorem wypełniłem formularz kontaktowy na stronie, dziś zadzwoniła do mnie pani z ogólnej infolinii, zapytała na co chcę wziąć kredyt (na zakup nieruchomości) i ile chcę wziąć kredytu. Powiedziała, że przekaże moje dane do osób zajmujących się przygotowywaniem ofert i ktoś się ze mną jeszcze skontaktuje, niewykluczone, że tego samego dnia.

Dzień się kończy, a nikt się nie odezwał. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Pisałem ostatnio, że widzieliśmy trzy domy do kupienia. Ten ostatni, o którym wspominaliśmy, udało nam się obejrzeć w tę niedzielę.

W środku wygląda znośnie. Oczywiście do wymiany dach (eternit) i okna, do ocieplenia, parę rzeczy trzeba też w domu zrobić.

Ale ta działka... Spełnienie moich marzeń. Tylko, że dom kosztuje 330 000 PLN...

W sumie, jeśli byłoby nas na to stać (czytaj: jeśli dostalibyśmy kredyt na dostatecznie duży kredyt), fajnie byłoby go kupić.

czwartek, 6 stycznia 2011

Oglądaliśmy kolejne 3 domy do kupienia

W ubiegłą niedzielę pojechaliśmy z żoną, teściem i moim kolegą z pracy (który zabrał też ze sobą żonę) obejrzeć trzy domy do kupienia. Umówieni byliśmy by obejrzeć ten dom, który znaleźliśmy na Allegro. Dom wraz z działką o powierzchni 6 600 m² i innymi zabudowaniami (stodoła, letni domek, murowany budyneczek z rozpadającym się piecem chlebowym, drewniany garaż, kurnik) za 140 000 PLN wydawał się świetną inwestycją.

Na miejscu okazało się, że dom nie wygląda źle. Zbudowany w latach 1970-tych, co oczywiste wykonany był z takich materiałów, jakie udało się zdobyć. A więc nie można powiedzieć, by cały powstał z tej samej cegły. :) Ale ściany były proste, nie popękane, choć oczywiście wymagałyby porządnego ocieplenia. Okna i dach do wymiany.