wtorek, 28 sierpnia 2012

Wiadomości...

Dziś bez tematu przewodniego, a jedynie kilka nowości/wiadomości.

  1. Szukam kogoś do wykonania projektu przyłącza wodociągowego. Mapę mam, warunki techniczne też. Ojciec kolegi nie jest skłonny się podjąć, wysłałem parę maili, na razie cisza. Znacie kogoś, kto się tym zajmuje we wschodnim krańcu województwa łódzkiego?
  2. Dzwonili dziś do mnie z energetyki, żeby jutro podpiąć mi na działce prąd. Jutro tam między 11 a 13 nie będę mógł być, zaproponowałem popołudnie, ale może uda się w weekend, jeśli pogotowie energetyczne nie będzie miało żadnych pilnych spraw. Mają jeszcze dzwonić.
  3. Zmieniła mi się koncepcja budowy domku gospodarczego, co powinno ułatwić (i zwiększyć szansę na) choćby częściowe zakończenie budowy w tym roku.
Tyle, będę Was informować.

piątek, 24 sierpnia 2012

Podpisałem umowę kompleksową

Pojechałem dziś do Żyrardowa podpisać umowę ze spółką obrotu energią elektryczną. Pamiętałem, by wziąć "kupę papierów w teczce z prądem", czyli wszystko to, co do tej pory dostałem od spółki dystrybucyjnej (tej, która obsługuje sieć).

Na miejscu przypomniałem sobie, że nie wziąłem aktu notarialnego przeniesienia własności działki, który powinienem był wziąć. Okazało się jednak, że nie było potrzeby -- pan po drugiej stronie biurka sobie go z komputera wydrukował (czyżby między spółkami grupy PGE był jakiś bliższy kontakt? niemożliwe, przecież to zupełnie niezależne firmy ;)).

wtorek, 21 sierpnia 2012

Sprawdzenie WLZ + śliwki i grzyby

Pojechałem wczoraj do Żyrardowa zawieźć do zakładu energetycznego (PGE Dystrybucja) wniosek o sprawdzenie wewnętrznej linii zasilającej, na który tak długo czekałem.

Okazało się, że trochę przekroczyłem termin wpisany w umowie przyłączeniowej i być może przyjdzie mi zapłacić jakieś karne odsetki. I że muszę teraz możliwie szybko (co w moim przypadku oznacza najwcześniej piątek) podpisać umowę ze sprzedawcą prądu. Jakbym zabrał komplet dokumentów ze sobą od razu, to mógłbym to od razu w piątek zrobić.

środa, 15 sierpnia 2012

"Zrób to sam 2.0"

Taki tytuł noszą trwające jeszcze warsztaty budowlane organizowane przez Cohabitat, na których spędziłem kilka ostatnich dni. Warsztaty zaczęły się w sobotę i potrwają do przyszłej niedzieli, ja musiałem wrócić do Warszawy, żeby trochę popracować. ;)


Można powiedzieć, że głównym tematem warsztatów było biobudownictwo z różnych lokalnych materiałów, w szczególności gliny i słomy. Cały obszar warsztatów (w Kwilnie koło Łodzi, bodaj na terenie byłego PGRu) zasłany był słomą, która była podstawowym budulcem dla kilku ciekawych wynalazków.

piątek, 10 sierpnia 2012

Uzgadniać, czy nie?

Początkowo w piśmie z warunkami technicznymi do podłączenia się do wodociągu dostałem informację o tym, że muszę uzyskać zgodę od zarządcy drogi powiatowej (do której przylega moja działka) na lokalizację urządzenia (przyłącza) i zajęcie pasa drogowego na czas robót.

Okazało się, że nie jest z tym tak źle, jak sądziłem.

Bo wczoraj dostałem DXF mapki od geodety i tam widać wyraźnie to, co zresztą widziałem na działce. Wodociąg mocno wchodzi za granicę działki, żeby ominąć drzewo.

Zadzwoniłem więc do urzędu gminy i uzyskałem przez telefon potwierdzenie moich przypuszczeń. Teraz tylko zorganizować kogoś, kto mi zrobi projekt, a potem zrobić robotę do końca.

czwartek, 9 sierpnia 2012

Coraz więcej papierów

Dziś koło południa skontaktował się ze mną geodeta, że ma dla mnie mapki do celów projektowych. Te, które będą mi potrzebne do podłączenia się do wodociągu.

Ponieważ w piątek wyjeżdża na urlop a ja nie mam jak się z nim spotkać, wyśle mi je pocztą.

Mam też papierowe dokumenty do prądu, przyszły w ubiegłym tygodniu.

Czeka mnie teraz parę wyjazdów do urzędów i energetyki, żeby wszystko pozałatwiać.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Marnotrawstwo, czy państwowa głupota?

Futrzak na swoim blogu pisanym z Argentyny odniosła się do artykułu opisującego, czemu ruch na rzecz małych i skromnych domków nie stał się popularny.

Futrzak swój wpis zatytułowała "Uświęcone prawem marnotrawstwo", kładąc nacisk na trzy aspekty:
  • drogi grunt, którego zakup może przewyższać sam koszt budowy małego domku, co samo w sobie blokuje budowę takiego obiektu,
  • trudność w uzyskaniu finansowania takiej budowy ze względu na minimalne wymogi dot. powierzchni kredytowanych domów,
  • uregulowania prawne dotyczące m.in. minimalnej powierzchni użytkowej na mieszkańca domu.

środa, 1 sierpnia 2012

Mam papiery do prądu

Ledwie wczoraj zdążyłem wspomnieć o elektryku, zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, że papiery już ma. I że właśnie przesyła mi skan.

Wprawdzie nie do końca jest pewien, czy tam jest to samo zabezpieczenie, co faktycznie jest wpisane do papieru, ale to inna historia. W razie czego, pojedzie na działkę i podmieni, gdyby się okazało, że wstawił nieodpowiednie zabezpieczenie.

Kosztowało mnie to 300 PLN, z czego 200 PLN teraz a 100 PLN dopłacę, gdy dostanę papiery w formie papierowej. Bo na razie mam papier elektroniczny. :)