niedziela, 23 grudnia 2012

Drugi atak zimy

W zasadzie to nazywanie tego, co mamy teraz (kilka centymetrów śniegu i kilka stopni na minusie) atakiem zimy to jakiś żart, ale jak się w mediach przyjęło, to co ja, biedny mały żuczek, się będę wyłamywać? ;)

W każdym razie piszę, że atak drugi, bo po raz drugi spadł śnieg, tym razem został na nieco dłużej. A ja skorzystałem z wolnego czasu i pięknej pogody wczoraj i pojechałem na działkę, zobaczyć co tam ciekawego.

wtorek, 11 grudnia 2012

Domek kosztuje już ponad 10 000

Podsumowałem kilka ostatnich faktur za materiały do budowy domku, w dużej mierze różnego rodzaju gwoździe, wkręty i okucia.

Łączny koszt budowy domku przekroczył już 10 000 PLN, a w sumie końca za bardzo nie widać... Jeszcze jest sporo rzeczy, które trzeba będzie w nim zrobić, jak choćby wylewka podłogi. Ale to postaram się zrobić sam, skoro będę miał wodę na działce, to powinno to pójść dość łatwo...

niedziela, 9 grudnia 2012

Projekt przyłącza wodociągowego

Mam już projekt przyłącza wodociągowego.

Kosztował mnie 540 PLN.

Spotkałem się z projektantem i odebrałem od niego oprawione w skoroszyty 4 egzemplarze projektu.

Szczerze powiedziawszy, to każdy tego typu wydatek uważam za kolejne wywalone w błoto pieniądze... :(

środa, 5 grudnia 2012

Drugi rachunek za prąd

Chwaliłem się, że przyszedł mi drugi rachunek za prąd? Chyba nie.

Więc przyszedł, niecałe 22 PLN za 10 kWh.

niedziela, 2 grudnia 2012

Poprawek ciąg dalszy

O poprawkach konstrukcji dachu już pisałem, w sobotę pojechaliśmy z moim ojcem na działkę raz jeszcze, by skończyć tę dość kłopotliwą robotę.

Skończyć nam się nie udało, została jeszcze 1/5 całej roboty, ale to może już w przyszłym roku. Podparliśmy w kilku miejscach dach tak, by się od śniegu nie zawalił. Jeśli zdążymy przed śniegiem, może za 2 tygodnie pojedziemy znowu i będzie problem z głowy. Zobaczymy.

piątek, 30 listopada 2012

Projekt przyłącza wodociągowego

Jak widzę, kompletnie zapomniałem wspomnieć o tym, że udało mi się zacząć załatwiać projekt przyłącza wodociągowego.

W poniedziałek pojechałem do miasta będącego siedzibą mojego powiatu. Miałem się tam spotkać z projektantem instalacji wodno-kanalizacyjnych, którego po kilku tygodniach szukania udało mi się w końcu znaleźć w internecie.

wtorek, 20 listopada 2012

Poprawki na dachu

Przed zimą koniecznie jeszcze muszę zrobić w domku gospodarczym poprawki na dachu, czy może raczej należałoby powiedzieć -- pod dachem. Chodzi mianowicie o wzmocnienie konstrukcji dachu, która jest jak na moje oko zbyt słaba.

niedziela, 4 listopada 2012

Na chwilę pojechałem

na działkę, odwożąc syna do mamy. Dostałem w piątek od kolegi doniczkę pełną bulw topinambura, więc postanowiłem je od razu zasadzić najszybciej, jak to możliwe.

Okazało się, że tych bulw była ledwie garstka i starczyło ich na obsadzenie pięciu czy sześciu dziur w ziemi (wrzucałem po dwie bulwy do każdej).

czwartek, 1 listopada 2012

Kuchnia węglowa w nowoczesnym domu

Część z nas z pewnością ma z dzieciństwa wspomnienia babci, mamy lub ciotki gotującej obiady na kuchni węglowej. Takie urządzenie jest w większości starych domów, bo kiedyś po prostu nie było innego źródła ciepła do przygotowywania posiłków. Z czasem kuchnie węglowe były wypierane przez łatwiejsze w użyciu kuchenki, choćby gazowe czy elektryczne. Były nieco droższe w użyciu, ale znacznie wygodniejsze, bo po prostu dostarczały ciepło niemal natychmiast, na żądanie. Stare kuchnie węglowe były rozbierane (w końcu zajmowały cenne miejsce w kuchni), w najlepszym wypadku służą dziś za kolejny blat do przechowywania różnych rzeczy…

niedziela, 28 października 2012

Zima mnie zaskoczyła

Ostatnie opady śniegu mnie zaskoczyły. W swoim życiu przeżyłem już śnieg w listopadzie, ale w październiku... jeszcze nie...

Muszę się jak najszybciej wybrać na działce i poprawić nieco konstrukcję dachu, która chyba grubej warstwy śniegu nie wytrzyma... :(

niedziela, 14 października 2012

Brama i okna w domku

No to domek gospodarczy ma już bramę garażową i okna. Wczoraj z rana pojechałem po ojca, pojechaliśmy do sklepu Leroy Merlin, kupiliśmy zawiasy do okien i drzwi garażowych, a potem pojechaliśmy na działkę.

Zamontowaliśmy okna tylko w połowie. W połowie, bo to są okna dwuszybowe, drewniane, każde skrzydło składa się z dwóch ram z jedną szybą, skręconych razem. Na wewnętrznej ramie są zawiasy i te ramy mamy zamontowane. Części zewnętrznej nie dało się zamontować, bo najpierw trzeba obciąć kawałek listewki.

czwartek, 11 października 2012

Kogo martwią spadki cen mieszkań?

Spadki cen mieszkań martwią z pewnością dwie grupy ludzi.

Po pierwsze, są to oczywiście deweloperzy. Oni chcą zarabiać jak najwięcej i jest to zupełnie zrozumiałe. Firmy przecież istnieją nie po to, by zatrudniać pracowników (budowlańców), dostarczać na rynek towary (mieszkania), czy zbawiać świat. One istnieją po to, by zarabiać. I to zarabiać jak najwięcej.
Deweloperom bardzo się podobało, gdy do kosztu wzniesienia bloku (uwzględniającego płace, materiały i działkę) doliczali sobie drugie tyle jako marżę i sprzedawali na rynku z pocałowaniem ręki w standardzie "deweloperskim".

środa, 26 września 2012

Pierwszy rachunek za prąd

Dostałem pierwszy rachunek za prąd od mojego dostawcy (PGE). Opiewa na astronomiczną kwotę 7,56 PLN brutto. Zerowe zużycie to i rachunek niski.

Taki niski tylko i wyłącznie dzięki temu, że jestem w grupie taryfowej G11.

niedziela, 23 września 2012

Stan surowy (prawie) zamknięty

Domek gospodarczy ma już stan surowy prawie zamknięty. Bo w zasadzie wszystkie ściany są już kompletne, oprócz paru brakujących elementów na wyższej ścianie.

Najwięcej kłopotu przysporzyło nam zamontowanie OSB w górnej części ścian szczytowych, pod skosem dachu. Trzeba było najpierw zamontować tam belkę skośną do obydwu belek oczepowych, a potem pionowe elementy. Do belki skośnej, pionowych i poziomej (łączącej dwa przeciwległe słupy) przybijaliśmy następnie kawałki OSB.

wtorek, 18 września 2012

Pomiary

Odwiedziłem wczoraj po południu działkę. Musiałem tam wpaść, bo zapomniałem pomierzyć średnice zawiasów na drzwiach i oknach, a bez jej sprawdzenia nie wiem jakie zawiasy mam dokupić, by móc je zamontować w domku.

Domek stoi, nic się nie zawaliło. Cieszy mnie to bardzo.

niedziela, 9 września 2012

Zabawy z OSB

Od teraz płyty OSB są jednym z moich ulubionych materiałów budowlanych. Wiem, że niektórzy ich nie lubią za to, że emitują sporo formaldehydów, ale za to bardzo łatwo się nimi wykonuje najróżniejsze prace.

Ostatnio zmieniła mi się koncepcja budowy domku gospodarczego. Miał być wymurowany z kostek słomy, otynkowanych z obydwu stron gliną. Problem polegał na tym, że nie byłem w stanie zorganizować odpowiedniej ekipy do wzniesienia domku, ani samemu wygospodarować ponad tygodnia czasu na tę robotę.

czwartek, 6 września 2012

Jutro na działkę

We wtorek napisałem maila do składu drewna, żeby zamówić OSB i deski. Część desek na wzmocnienie więźby dachowej, OSB i resztę desek na obicie toalety i ścian. Czy wspominałem, że zamierzam zewnętrzną powierzchnię ściany wykonać z OSB właśnie, a później do OSB montować od wewnątrz słomę, by później ją ewentualnie otynkować gliną?

No to właśnie wspominam. ;)

niedziela, 2 września 2012

Prąd...

O 8. rano z łóżka zerwał mnie (nie obudził, bo już zbierałem się do wstania) telefon od jednego z pracowników pogotowia energetycznego. Zapytał, o której będę na działce. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że o 11. -- taki był plan.

Wstaliśmy, zjedliśmy szybko śniadanie, spakowaliśmy się do kampera, wstąpiliśmy do źródełka wody oligoceńskiej napełnić baniaki i ruszyliśmy na działkę. O 10:50 znowu telefon, tym razem od innego człowieka, że już są na działce i kiedy dojedziemy. Przewidywałem, że na miejsce dotrzemy na 11:15 i tak też się stało.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Wiadomości...

Dziś bez tematu przewodniego, a jedynie kilka nowości/wiadomości.

  1. Szukam kogoś do wykonania projektu przyłącza wodociągowego. Mapę mam, warunki techniczne też. Ojciec kolegi nie jest skłonny się podjąć, wysłałem parę maili, na razie cisza. Znacie kogoś, kto się tym zajmuje we wschodnim krańcu województwa łódzkiego?
  2. Dzwonili dziś do mnie z energetyki, żeby jutro podpiąć mi na działce prąd. Jutro tam między 11 a 13 nie będę mógł być, zaproponowałem popołudnie, ale może uda się w weekend, jeśli pogotowie energetyczne nie będzie miało żadnych pilnych spraw. Mają jeszcze dzwonić.
  3. Zmieniła mi się koncepcja budowy domku gospodarczego, co powinno ułatwić (i zwiększyć szansę na) choćby częściowe zakończenie budowy w tym roku.
Tyle, będę Was informować.

piątek, 24 sierpnia 2012

Podpisałem umowę kompleksową

Pojechałem dziś do Żyrardowa podpisać umowę ze spółką obrotu energią elektryczną. Pamiętałem, by wziąć "kupę papierów w teczce z prądem", czyli wszystko to, co do tej pory dostałem od spółki dystrybucyjnej (tej, która obsługuje sieć).

Na miejscu przypomniałem sobie, że nie wziąłem aktu notarialnego przeniesienia własności działki, który powinienem był wziąć. Okazało się jednak, że nie było potrzeby -- pan po drugiej stronie biurka sobie go z komputera wydrukował (czyżby między spółkami grupy PGE był jakiś bliższy kontakt? niemożliwe, przecież to zupełnie niezależne firmy ;)).

wtorek, 21 sierpnia 2012

Sprawdzenie WLZ + śliwki i grzyby

Pojechałem wczoraj do Żyrardowa zawieźć do zakładu energetycznego (PGE Dystrybucja) wniosek o sprawdzenie wewnętrznej linii zasilającej, na który tak długo czekałem.

Okazało się, że trochę przekroczyłem termin wpisany w umowie przyłączeniowej i być może przyjdzie mi zapłacić jakieś karne odsetki. I że muszę teraz możliwie szybko (co w moim przypadku oznacza najwcześniej piątek) podpisać umowę ze sprzedawcą prądu. Jakbym zabrał komplet dokumentów ze sobą od razu, to mógłbym to od razu w piątek zrobić.

środa, 15 sierpnia 2012

"Zrób to sam 2.0"

Taki tytuł noszą trwające jeszcze warsztaty budowlane organizowane przez Cohabitat, na których spędziłem kilka ostatnich dni. Warsztaty zaczęły się w sobotę i potrwają do przyszłej niedzieli, ja musiałem wrócić do Warszawy, żeby trochę popracować. ;)


Można powiedzieć, że głównym tematem warsztatów było biobudownictwo z różnych lokalnych materiałów, w szczególności gliny i słomy. Cały obszar warsztatów (w Kwilnie koło Łodzi, bodaj na terenie byłego PGRu) zasłany był słomą, która była podstawowym budulcem dla kilku ciekawych wynalazków.

piątek, 10 sierpnia 2012

Uzgadniać, czy nie?

Początkowo w piśmie z warunkami technicznymi do podłączenia się do wodociągu dostałem informację o tym, że muszę uzyskać zgodę od zarządcy drogi powiatowej (do której przylega moja działka) na lokalizację urządzenia (przyłącza) i zajęcie pasa drogowego na czas robót.

Okazało się, że nie jest z tym tak źle, jak sądziłem.

Bo wczoraj dostałem DXF mapki od geodety i tam widać wyraźnie to, co zresztą widziałem na działce. Wodociąg mocno wchodzi za granicę działki, żeby ominąć drzewo.

Zadzwoniłem więc do urzędu gminy i uzyskałem przez telefon potwierdzenie moich przypuszczeń. Teraz tylko zorganizować kogoś, kto mi zrobi projekt, a potem zrobić robotę do końca.

czwartek, 9 sierpnia 2012

Coraz więcej papierów

Dziś koło południa skontaktował się ze mną geodeta, że ma dla mnie mapki do celów projektowych. Te, które będą mi potrzebne do podłączenia się do wodociągu.

Ponieważ w piątek wyjeżdża na urlop a ja nie mam jak się z nim spotkać, wyśle mi je pocztą.

Mam też papierowe dokumenty do prądu, przyszły w ubiegłym tygodniu.

Czeka mnie teraz parę wyjazdów do urzędów i energetyki, żeby wszystko pozałatwiać.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Marnotrawstwo, czy państwowa głupota?

Futrzak na swoim blogu pisanym z Argentyny odniosła się do artykułu opisującego, czemu ruch na rzecz małych i skromnych domków nie stał się popularny.

Futrzak swój wpis zatytułowała "Uświęcone prawem marnotrawstwo", kładąc nacisk na trzy aspekty:
  • drogi grunt, którego zakup może przewyższać sam koszt budowy małego domku, co samo w sobie blokuje budowę takiego obiektu,
  • trudność w uzyskaniu finansowania takiej budowy ze względu na minimalne wymogi dot. powierzchni kredytowanych domów,
  • uregulowania prawne dotyczące m.in. minimalnej powierzchni użytkowej na mieszkańca domu.

środa, 1 sierpnia 2012

Mam papiery do prądu

Ledwie wczoraj zdążyłem wspomnieć o elektryku, zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, że papiery już ma. I że właśnie przesyła mi skan.

Wprawdzie nie do końca jest pewien, czy tam jest to samo zabezpieczenie, co faktycznie jest wpisane do papieru, ale to inna historia. W razie czego, pojedzie na działkę i podmieni, gdyby się okazało, że wstawił nieodpowiednie zabezpieczenie.

Kosztowało mnie to 300 PLN, z czego 200 PLN teraz a 100 PLN dopłacę, gdy dostanę papiery w formie papierowej. Bo na razie mam papier elektroniczny. :)

wtorek, 31 lipca 2012

Dokumentacja do przyłącza energetycznego

Jakoś tak na początku maja pisałem o tym, że rozmawiałem z elektrykiem, który obiecał mi przygotowanie brakującego papieru do podłączenia prądu. Ten brakujący papier to wniosek o sprawdzenie wewnętrznej linii zasilającej.

Z początku (był to koniec kwietnia), wspomniałem, że nie spieszy mi się z tym aż tak bardzo i że możemy to załatwić po majowym weekendzie. Potem sprawa się przeciągnęła.

piątek, 27 lipca 2012

Warunki techniczne przyłącza wodociągowego

Czy wspominałem już, że dostałem pocztą z urzędu gminy warunki techniczne przyłącza wodociągowego?

No to wspominam.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Beczki pełne wody

Byłem na działce.

Śliwki jeszcze nie są dojrzałe, choć już niewiele brakuje na niektórych drzewach.

Beczki są pełne wody. Aż żałowałem, że nie wziąłem tych beczek więcej, teraz skierowałbym rury spustowe z rynien do pustych.

 

Tyle w temacie.

niedziela, 15 lipca 2012

Rynny już na dachu

Wczoraj pojechaliśmy na chwilę na działkę. Wycieczka miała raczej cel zawiezienia tam paru rzeczy, niż zabawy na budowie, bo zaplanowałem tylko montaż rynien.

Najpierw (jeszcze w piątek) pojechałem odebrać plastikowe beczki. Chciałem 200-litrowe na deszczówkę i 100-litrowe do toalety kompostującej, ostatecznie udało mi się załatwić tylko 2 100-litrowe na deszczówkę i po jednej 30- i 50-litrowej do toalety kompostującej. I o ile ta 50-litrowa może wystarczyć, to będę musiał sobie załatwić ich więcej.

piątek, 13 lipca 2012

Nowa mapka do celów projektowych

Ech, gdybym wiedział, że tak mi się ta budowa rozciągnie na dłuższy czas, to bym ją zupełnie inaczej zaplanował. Przez to, że jest tak rozwlekła, ponoszę niepotrzebnie dodatkowe koszty.

Na przełomie 2010 i 2011 roku zlecałem po raz pierwszy mapkę do celów projektowych. Później na mapce wrysowany został projekt domu i zagospodarowania działki. Teraz projekt odłożyłem na półkę, jak i budowę domu.

W międzyczasie na działce pojawił się wodociąg i mapka przestała być aktualna. Z tego powodu będzie musiała być zrobiona raz jeszcze, gdy będę chciał zaktualizować projekt i uruchomić budowę. A dziś właśnie zleciłem wykonanie nowej mapki i wysłałem 200 PLN zaliczki geodecie. Po to, bym mógł zrobić projekt przyłącza wodociągowego i je sobie wykonać. Woda mi się przyda przed budową domu, więc wychodzi na to, że mapkę będę musiał robić co najmniej trzykrotnie.

środa, 4 lipca 2012

Szkoda, że jeszcze nie mam rynien

Dzwoniłem ostatnio do urzędu gminy zapytać, co muszę zrobić, by załatwić sobie podłączenie wody na działce. To, co usłyszałem, mnie przeraziło. Lista jest cholernie długa:

  1. wystąpić o wydanie warunków technicznych przyłączenia,
  2. zrobić mapkę geodezyjną do celów projektowych (w moim przypadku pewnie wystarczy jej uaktualnienie, bo przecież mapkę sprzed dwóch lat już mam),
  3. zamówić projekt u odpowiedniego projektanta,
  4. wykonać przyłącze (dogadując się z zarządcą drogi odnośnie zajęcia pasa drogowego, jeśli będzie taka potrzeba),
  5. dokonać powykonawczej inwentaryzacji geodezyjnej,
  6. podpisać umowę z gminą na dostawy wody.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Papa na dachu

Piątek, sobotę i niedzielę spędziliśmy na działce, z pomocą moich rodziców. Dzięki temu dach jest już pokryty papą.

We czwartek po pracy pojechaliśmy do Obi kupić jakiś palnik do układania papy. Kupiłem najtańszy jaki był, 89,99 wydałem (jakbym zamówił na Allegro, zapłaciłbym z 60, razem z przesyłką...). Chciałem jeszcze obejrzeć rynny i ich mocowania, ale wyleciało mi to z głowy.

niedziela, 10 czerwca 2012

Deskowanie prawie skończone

W piątek około południa pojechaliśmy znowu na działkę, kończyć deskowanie dachu.

Zabrałem ze sobą dwie ręczne piły i spalinową pilarkę. Którąś z nich miałem zamiar przyciąć kilkanaście desek, które zostały ułożone "na zakładkę". Cały kłopot wziął się stąd, że jak zamówiłem deski o długości 3 metrów, to każda była nieco dłuższa. Z tego powodu na tych krokwiach, na których miały się spotykać kolejne deski (każda leżałaby na połowie szerokości krokwi), zbyt długie deski zachodziły na te, które zamontowane zostały wcześniej.

poniedziałek, 28 maja 2012

Koszty budowy domku (1)

Wczoraj po raz trzeci w tym tygodniu odwiedziłem działkę. Tym razem pojechaliśmy tam z kolegą, który miał dla mnie trochę materiałów budowlanych z odzysku. Jakieś sklejki, płyty OSB, a przede wszystkim trzy pary drzwi i wrota garażowe.

Przyda się to nie tylko do tego domku gospodarczego, który teraz powstaje, ale też do innych projektów, jak np. do toalety kompostującej, do której też się powoli przymierzam. Byłoby świetnie, gdyby powstała w tym roku...

niedziela, 27 maja 2012

Krokwie i deskowanie

W piątek zabrałem brata i pojechaliśmy do mnie na działkę. Mieliśmy zamiar zamontować na konstrukcji dachu krokwie, odebrać deski, a następnego dnia pokryć dach.

Po drodze wstąpiliśmy do dwóch sklepów budowlanych, po gwoździe i impregnat do drewna. Kotwy do krokwi kupiłem wcześniej, trzeba było w zasadzie tylko pojechać i montować.

wtorek, 22 maja 2012

Drewno na dach zamówione

Drewno na dach właśnie dziś zamówiłem. Zapłaciłem też zaliczkę. 500 PLN.

Zamówiłem deski grubości 40 mm. Będę z nich układać jedną warstwę bezpośrednio na krokwiach. Na to pójdzie materiał do krycia dachu.

poniedziałek, 7 maja 2012

Brakujące dokumenty do prądu

Podłączanie prądu na mojej działce ciągnie się i ciągnie i przestać nie może. W zasadzie przez ostatni rok praktycznie nic w  tym temacie się nie dzieje, bo ja nie mam motywacji, by tego pilnować.

Ale teraz, po budowie, dochodzę do wniosku, że prąd na działce się cholernie przyda i dlatego mam spręż, by go w końcu załatwić.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Szkielet prawie gotowy

Wreszcie w tym sezonie pogoda zrobiła się na tyle dobra, że można było pojechać kamperem na działkę i coś zbudować. Zabrałem więc rodziców i na dwa samochody pojechaliśmy, z zamiarem rozpoczęcia wreszcie budowy mojego domku gospodarczego z gliny i słomy.

Pierwszym etapem przedsięwzięcia miało być wzniesienie z drewna szkieletu tego budynku. Ponieważ nie mam dość odwagi by budować dom o powierzchni dachu 6,5×7,5 metra (powierzchnia zabudowy 4,5×5,5 plus 1 metr okapu z każdej strony) o konstrukcji samonośnej, tj. przenoszącej obciążenia przez kostki słomy. Dlatego zdecydowałem się na osiem słupów o przekroju 14×14 cm, spiętych dwiema belkami o takim samym przekroju. Słupy są spinane przez cztery poziome belki o przekroju 14×7 cm, a konstrukcję dachu stanowi sześć krokwi 14×7 cm.

sobota, 21 kwietnia 2012

W oczekiwaniu na przesadzenie

Korzystając z mnóstwa wolnego czasu, na przestrzeni ostatnich tygodni (czy nawet miesięcy) przygotowywałem powoli rozsady różnych roślin, które docelowo trafią na działkę.

Docelowo, czyli prawdopodobnie w przyszłym tygodniu, gdy na początku długiego, kwietniowo-majowego weekendu, wybierzemy się tam na na noc, z zamiarem zbudowania czegoś fajnego (czyli szkieletu domku z gliny i słomy).

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Deszczowy weekend

W zeszłym tygodniu z racji świąt działkę odwiedziłem, ale tylko po to, by się po niej przespacerować. Pogoda na pracę była całkiem niezła, ale przecież nie będę się brał za robotę w święta...

W tym tygodniu z kolei zaplanowałem sobie prace na niedzielę, chciałem urządzić grządki z wykorzystaniem kostek słomy, które mi zostały. I posadzić rośliny przywiezione z domu (głównie bób, który pięknie mi wyrósł w torfowych wielodoniczkach). Może też trochę uporządkować teren przed budową domku gospodarczego z gliny i słomy.

piątek, 6 kwietnia 2012

Nie buduj domu na wyrost

Moje ulubione internetowe forum budowlane zaskakuje zarówno wiedzą osób, które tam piszą (w wielu przypadkach przerażająco obszerną, a niekiedy potwornie małą), ale także pomysłami.

Kilka dni temu wpadłem na wątek, którego twórca ma taką koncepcję:
  • nie chce mieszkać w mieszkaniu w bloku (60 metrów na 4 osoby),
  • planuje budowę domu dla 6 osób (2+2+2), o docelowej powierzchni 240 m²,
  • nie stać go na to, by od razu zapłacić za budowę takiego domu, ale raczej będzie go stać na to w perspektywie najbliższych 3 lat,
  • aby obniżyć koszty, chce najpierw wykończyć parter, wprowadzić się, a później wykańczać poddasze,
  • i to wszystko chce z dużym udziałem swojej własnej pracy.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Kwiecień

Po marcu, który miesza wiosnę z zimą, mamy kwiecień, który przeplata zimę z latem.

Zaczęło się od zimnego wiatru i śniegu, czy może raczej gradu, bo małe lodowe kuleczki to chyba nie śnieg.

poniedziałek, 19 marca 2012

Przedwiośnie

Pomijając beznadziejną lekturę z czasów licealnych, przedwiośnie kojarzy mi się z taką porą roku, jaką obserwujemy teraz -- gdy jest na tyle ciepło, że chce się zrzucić kurtki i szaliki, a gdy przyroda jeszcze się nie obudziła po zimie.

Z okazji tej świetnej pogody, trochę sobie w tym tygodniu pojeździłem, zbierając materiał do serialu o budowie domu autonomicznego.

poniedziałek, 5 marca 2012

Podwyżka podatku rolnego

Dostałem list z urzędu gminy z informacją o wymiarze tegorocznego podatku rolnego.

W porównaniu do ubiegłego roku wzrósł on o połowę.W ubiegłym roku miałem zapłacić ok. 80 PLN, dziś -- 120 PLN!

Z drugiej strony -- rozumiem, apetyt samorządu na pieniądze jest niepohamowany... Trzeba z czegoś zapłacić za wodociąg...

sobota, 3 marca 2012

Pośrednicy nieruchomości bez licencji

Rząd dla uspokojenia nastrojów społecznych szykuje niewielką reformę (żeby nie powiedzieć reforemkę) i odblokowanie dostępu do ok. 50 zawodów wymagających teraz licencji.

Między innymi chodzi o zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami. Oczywiście, co było do przewidzenia, pośrednicy się buntują, że wszyscy na tym stracą. A najbardziej klienci. Oto cytat z artykułu "Nie chcą dzielić się klientami" z Metra.
Chcemy, żeby rząd zrozumiał, że taka reforma jest błędem - mówi Olimpia Broniwicka z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomościami. Przekonuje, że jeśli pośrednikiem nieruchomości będzie mógł zostać każdy, to straci na tym klient. - Nie boimy się konkurencji, bo mamy doświadczenie i wiedzę. Ale dla klientów to ryzyko. Kupno mieszkania to często transakcja życia. A jak korzystać z usług osoby, której kwalifikacji nie da się zweryfikować - argumentuje.

- Licencjonowani specjaliści wielokrotnie uchronili i chronią swoich klientów przed utratą majątku. Teraz okazuje się, że niepotrzebni, bo rząd zamierza dopuścić do pracy osoby przypadkowe - napisał w liście do "Metra" Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości.

niedziela, 19 lutego 2012

Przygotowanie sadzonek

Korzystając z wolnego weekendu posiałem sporo nasion dzikiej róży. Wykorzystałem do tego celu torfowe wielodoniczki. Miałem z nimi do czynienia już wcześniej i bardzo sobie chwalę "współpracę".

Ale tym razem wykorzystałem też nowy wynalazek, którego nigdy wcześniej nie widziałem -- doniczki pęczniejące. Świetna rzecz.

Z dwóch ostatnich wizyt i dzisiejszych zabaw zmontowałem nowy odcinek serialu o budowie domu autonomicznego, zapraszam do obejrzenia. Świetnie widać, jak te doniczki pęcznieją (od 13:55 min.)...

sobota, 11 lutego 2012

Pożyczyłem kamerę termowizyjną

Pożyczyłem sobie kamerę termowizyjną. Zawsze chciałem się pobawić takim urządzeniem, choć ta zabawa jest dość droga (500 PLN netto za dzień)...

Więc od wczorajszego popołudnia siedzę i robię fotki. :)

niedziela, 5 lutego 2012

Zamarznięte rurki z woda

W życiu bym nie uwierzył, że we w miarę nowoczesnym bloku mogą zamarznąć rurki z wodą.

A jednak. Spotkało mnie to ostatnio.

Jednego dnia nie było zimnej wody. Kolejnej nocy zamarzła druga rurka, z ciepłą.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Produktywny żywopłot

Przygotowując powoli na przestrzeni paru ostatnich lat działkę do zamieszkania, planowałem rozpocząć sadzenie roślin na żywopłot. W kilku miejscach posadziłem pojedyncze róże pomarszczone, z założeniem, że się rozrosną i będę mógł wyprowadzić z nich później gęsty żywopłot.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

A może odzysk deszczówki?

Jak pokazywałem w ostatnim odcinku serialu o budowie domu autonomicznego, na działce mam już wodociąg. Muszę tylko zorganizować przyłącze do domu, ale ten wodociąg załatwia mi jeden z większych problemów, który miałem do rozwiązania.

Mimo to, koniecznie chcę mieć alternatywne źródło wody. Zależy mi na tym, by nie być uzależnionym od jednego dostawcy, ale też by nieco obniżyć koszty korzystania z wody. Ta z wodociągu, uzdatniona do picia, na pewno będzie za droga, by podlewać nią ogród czy myć samochód.

wtorek, 3 stycznia 2012

Drożejące kredyty...

...mnie zupełnie nie martwią. Wprawdzie czeka mnie w przyszłym roku wzięcie kredytu na budowę domu, ale jakoś nie widzę powodu, by się martwić.

Kredyty hipoteczne mają nie tylko nieco zdrożeć, ale też być mniej dostępne.

Co mnie w sumie cieszy...

Bo im mniej pieniędzy na rynku nieruchomości i budowlanym, tym mniej nowych domów się będzie budować i tym mniej mieszkań będzie zmieniać właściciela. To mi zupełnie nie przeszkadza, bo powinno dać nieco mniejsze ceny na rynku nie tylko usług, ale i materiałów budowlanych.

Dla mnie wzięcie kredytu i tak nie będzie łatwe, bo w tej chwili jestem przedsiębiorcą a nie pracownikiem etatowym, w dodatku nie jestem żonaty i mam niemałe alimenty. Ale nic to, dam radę...