poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Papierologia pod koniec sierpnia

Pora na króciutki raport dotyczący dotychczasowej papierologii, którą załatwiam do budowy domku gospodarczego.

Po pierwsze, mam już uzgodniony przebieg ogrodzenia na działce z powiatowym zarządem dróg. Załatwiła mi to żona, bo sam nie miałem kiedy do Skierniewic pojechać. Teraz mogę udać się do PGE ZEŁT i podpisać umowę.

Po drugie, minął już chyba czas na sprzeciw Starostwa w sprawie zgłoszenia robót budowlanych, czyli planowanej budowy domku gospodarczego. Słoma na działce już jest (za 104 kostki z transportem zapłaciłem 350 PLN), jeszcze trochę trzeba dokupić.

W ten weekend się przeprowadzaliśmy, więc nie było czasu pojechać na działkę na dłużej i dociąć drzewa. Poprawiliśmy tylko mocowanie plandeki na stercie słomy i podkarmiłem pszczoły w ulu. Dowiedziałem się za to, że tę pompkę do paliwa daje się dokupić i teraz tylko muszę pojechać i to załatwić. Kolejne roboty na działce zaplanowałem na najbliższy weekend.

W końcu za jakieś półtora tygodnia powinienem się brać za budowę...

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Kolejne drzewa ścięte

Przygotowuję powoli działkę do budowy tego budynku gospodarczego, o którym wspominałem już parę razy ostatnio. W sobotę pojechaliśmy z teściem, pilarką spalinową i kosiarką spalinową na działkę, ściąć kilka drzew.

Plan był ambitny, żeby ściąć 13 drzew. Żeby zrobić miejsce na zrzucenie słomy z ciężarówki. Ostatecznie przycięliśmy tylko gałęzie na kilku drzewach (żeby ciężarówka mogła wjechać na działkę), i ścięliśmy trzy drzewa. Zrobilibyśmy może trochę więcej, gdyby nie fakt, że zginęła nam mała gumowa pompka paliwa. W zasadzie nazywać to pompką to przesada, jest to po prostu kawałek przezroczystej gumy o kształcie sferycznym, którą się wciska by powracając do normalnego kształtu zassała paliwo ze zbiornika. Przy odpalaniu czy przy cięciu odpadła i zginęła.

Oprócz tego wykosiliśmy trochę chaszczy przy wjeździe do działki.

Po raz kolejny udowodniłem sobie, że nie jestem stworzony do pracy fizycznej.

niedziela, 22 sierpnia 2010

Prawie podpisałem umowę z PGE ZELT

Prawie podpisałem umowę z PGE ZEŁT. Prawie, bo do podpisania umowy potrzebuję jeszcze jednej, niesamowicie ważnej rzeczy.

Jak wiadomo, dziś zakłady energetyczne stawiają skrzynki w linii ogrodzenia. Tam ma się znaleźć licznik, który później inkasent będzie sobie łatwo zczytywał. Żeby nie musiał wchodzić do mnie na działkę, dawać się pogryźć psu. Tymczasem, u mnie na działce nie ma ogrodzenia, więc biedny zakład energetyczny nie wie, gdzie mi skrzynkę z licznikiem postawić.

Powiedziano mi więc, żebym pojechał do urzędu gminy i żeby mi narysowali na mapce kreskę oznaczającą miejsce, w którym mogę postawić ogrodzenie. Pojechałem. Tam zaś dowiedziałem się, że przecież droga, przy której mam działce, to droga powiatowa, więc nie powinienem tego załatwiać tu, tylko w zarządzie dróg powiatowych.

Oczywiście tamtego dnia (a był to wtorek, ostatni dzień urlopu) nie miałem czasu pojechać i tego załatwić. Nie miałem więc papierku niezbędnego zakładowi energetycznemu do podpisania umowy a zatem nie podpisałem jej.

W sumie sam jestem sobie trochę winien, bo nie powinienem przyjmować wszystkiego, co usłyszę, na wiarę, tylko to jeszcze telefonicznie potwierdzić tam, gdzie zostałem skierowany...

niedziela, 15 sierpnia 2010

Tani domek ze słomy

Przez ostatni tydzień lipca budowałem na warsztatach koło Zgierza domek gospodarczy ze słomy. Coś podobnego do domku gospodarczego, który chcę postawić w tym sezonie u siebie na działce. Na razie jestem na etapie załatwiania papierologii (zgłoszenie zamiaru budowy), gdy sprawa się wyjaśni, napiszę co i jak.

Warsztaty zorganizowane zostały przez grupę Cohabitat przy współpracy z SIBA|Biohabitat. W ciągu tygodnia mieliśmy wysłuchać wielu ciekawych wykładów (ja miałem mieć prelekcję o domach autonomicznych) i popracować na budowie.

Ostatecznie przede wszystkim pracowaliśmy, bo na wykłady czasu nie starczyło. A i tak nie wyrobiliśmy się z całością budowy... Poniższe zdjęcie przedstawia mniej więcej to, co udało nam się zbudować w ciągu niecałego tygodnia (od poniedziałku do sobotniego południa).

Skończony prawie domek ze straw bale

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Dostalismy warunki przylaczenia

W ubiegłą środę odwiedziłem lokalny oddział PGE Dystrybucja Łódź-Teren S.A., odebrać decyzję z warunkami przyłączenia do sieci elektroenergetycznej. O warunki przyłączenia wystąpiliśmy 06.07, gotowe były już 21.07.

Tak naprawdę w tym dokumencie nic kompletnie ciekawego nie ma. Jedyną istotną informacją jest to, że nie jest potrzebna rozbudowa sieci elektroenergetycznej (np. modernizacja najbliższego transformatora)...

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Prawie kupilismy dom

Sporo się działo ostatnio, a że nie miałem czasu pisać na bloga, to nic o tym nie napisałem.

Prawie kupiliśmy dom. No, to może za dużo powiedziane, bo przecież nie mamy tyle pieniędzy, by kupić dom od ręki. Ostatnio oglądaliśmy kilka domów do kupienia, jeden szczególnie się nam podobał, ten za 180 000. Umówiliśmy się ze sprzedającym na niedzielę 25.07, żeby przywieźć mu zadatek.

Wcześniej spotkałem się z doradcą kredytowym z Open Finance, żeby porozmawiać o możliwości uzyskania kredytu na brakujące nam pieniądze. Dostałem skrót oferty i zobowiązałem się, że zacznę kompletować dokumentację, związaną z nieruchomością, oraz związaną z naszymi zarobkami. Później założyłem również aukcję w systemie aukcji kredytowych, w którym to banki licytują się, by przekonać mnie do wzięcia kredytu akurat u siebie. Od doradcy z OF dostałem 2 najlepsze oferty (oczywiście Noble Bank, który jest właścicielem Open Finance, oraz BZ WBK).