sobota, 15 sierpnia 2009

Po wizycie nad Drwęcą

Nad Drwęcą, bo gospodarstwo kolegi, o którym wspominałem, znajduje się na zboczu doliny, którą płynie właśnie Drwęca. W niedzielę pojechaliśmy tam aby je obejrzeć, porobiliśmy parę zdjęć. Dziś pora opisać to, co zobaczyliśmy.

Gospodarstwo składa się z kilku działek o powierzchni w sumie ponad 8 ha. Działki położone są obok siebie i mają całkiem zwarty kształt. Nie tak, jak moja działka z sadem, która przypomina kształtem pas startowy lotniska. Z całej tej działki ponad 2 ha nadają się do uprawiania, tzn. są płaskie. Reszta jest uformowana w naprawdę prześliczny sposób -- jest mała dolinka, jest kilka stromych zboczy, wszystko porośnięte lasem albo małymi drzewkami. Po prostu rzeźba terenu jest tam przeurocza.



Dom znajduje się w najwyższym punkcie działki, w jej południowo-zachodnim krańcu. Kilkadziesiąt metrów od niego znajduje się drugi najwyższy punkt, mały pagórek. Patrząc z domu na północ jest kawałek płaskiego a potem skarpa. Pagórek jest na wschód, patrząc na północny wschód widać dolinkę. Różnica poziomów na działce sięga ponad 30 metrów!

Dom

Dom ma tak na oko ze 100 lat i jest w stanie wymagającym remontu. Dach kryty eternitem trzeba wymienić. Przy okazji wymieniając i przebudowując więźbę dachową tak, by można było skorzystać z poddasza użytkowego. Jedna ze ścian chyli się ku upadkowi i trzeba byłoby ją naprawić (czyli postawić coś, co tymczasowo podtrzyma zbrojony betonowy stop, zdemolować ścianę, i postawić ją od nowa). Poza tym wnętrze wymagałoby delikatnego odświeżenia. No i trzeba dołożyć trochę styropianu na ściany.

From Działka i dom


To właśnie ten koniec domu, który się za kilka lat zawali. Lewy róg jest w najsłabszej formie, co widać na zdjęciu.

Dom składa się z dwóch części -- mieszkalnej i użytkowej. Mieszkalna to pokój, kuchnia, łazienka i toaleta, na powierzchni w sumie ok. 50 m2.

Kalenica jest zorientowana w kierunku północ-południe. Część mieszkalna znajduje się po południowej stronie domu, co daje szansę na wykorzystanie energii słonecznej do ogrzewania.

Luksusy

To wszystko, co tu w tym punkcie opiszę, powinno być w każdym domu. No ale na mojej działce tego nie ma -- i pewnie prędko nie będzie. Dom wyposażony jest w ogrzewanie z grzejnikami, źródłem ciepła jest podkowa w wymurowanej, kaflowej kuchni węglowej. Do działki dociera prąd i wodociąg. Ścieki trafiają do przydomowej oczyszczalni ścieków. To wszystko jest istotne, bo na mojej działce jest sad, ale nie ma ani studni, ani przyłącza elektrycznego, ani oczyszczalni ścieków.

Działka

Jak wspomniałem, działka jest naprawdę pięknie ukształtowana, porośnięta gdzieniegdzie lasem. To istotne, bo jako że chciałbym mieć autonomiczny dom, źródło drewna czy innej biomasy do ogrzewania bardzo mi się przyda.



Działka ma też inny wartościowy zasób -- wodę. Część jest nieco podmokła, przez co idealnie nadawałaby się na plantację wilgociolubnej wierzby energetycznej. Ja zawsze marzyłem o stawie kąpielowym, więc kilka źródeł wyciekających spod skarpy na pewno mi ułatwi jego zorganizowanie. Na zdjęciu widać sam północny koniec działki, która ograniczona jest rowem melioracyjnym. Wokół niego wyrosły sobie takie śliczne haszcze.



Oto północno-wschodni róg działki. Granica przebiega wzdłuż widocznego na zdjęciu śladu ciągnika. Część po lewej stronie należy już do sąsiada. Granica biegnie wzdłuż śladu a następnie dalej w tym samym kierunku, aż minie dwa kawałki pola (jeden zaorany, drugi zazieleniony, oba ledwo widoczne na zdjęciu) a tam zakręca o 90° w lewo, u zbocza górki.



Tu lepiej widać te dwa wspomniane kawałki pola. Granica przebiega wzdłuż prawej granicy tych poletek, a następnie w lewo, u stóp zbocza (to pagórek). Widoczna w głębi dolinka należy do działki kolegi.



To zdjęcie zostało wykonane ze wspomnianego przed chwilą pagórka i prezentuje opisywaną dolinkę, którą tak się zachwyciliśmy.



Zdjęcie zrobione nieco dalej na południe, po prawej stronie widoczny jest pagórek, z którego wykonaliśmy poprzednią fotografię. Dolinka widoczna jest w środku zdjęcia. Pagórek ma jedno zbocze zorientowane na południe -- na plantację winorośli lub innej ciepłolubnej rośliny.

czwartek, 6 sierpnia 2009

Czyżby nowy pomysł na lokalizację domu?

Przez dłuższy czas spodziewałem się, że w najbliższym czasie wydamy trochę kasy i kupimy sąsiednią działkę. Chcieliśmy to zrobić od razu, gdy sąsiedzi spuszczą z tonu i obniżą cenę tak ze cztery razy. Pisałem o tej działce wcześniej -- na razie kosztuje 220 000 PLN za ok. półtora hektara (16 PLN / m2).

A tu tymczasem okazuje się, że może za mniejsze pieniądze kupimy całe gospodarstwo -- 8 hektarów ziemi plus zabudowania. Wprawdzie w zupełnie innym miejscu w Polsce, bo w woj. kujawsko-pomorskim, ale to inna historia. Okazało się bowiem, że kolega z pracy sprzedaje swoje gospodarstwo.

W niedzielę jedziemy je obejrzeć. Widziałem zdjęcia, bardzo mi się spodobało. Żonie mniej, ale jestem przekonany, że gdy będziemy na miejscu, to i jej się spodoba. :D