sobota, 25 grudnia 2010

Zima na działce

Na działce zima. Śnieg. Topniejący, lepki, ciężki. Byłem tam wczoraj, około południa. Sporo śladów jakiejś zwierzyny, chyba saren. Ślady kopyt, procesów trawiennych i poszukiwania żarcia pod śniegiem.

Drewna nikt nie ukradł. Słomy też nie. Po raz pierwszy plandeki były tam, gdzie je zostawiłem -- tym razem wreszcie umocowałem je dostatecznie solidnie. Zresztą teraz są mocno obciążone śniegiem.

Słoma moknie. Na wiosnę muszę kupić nową partię na ściany budynku, ta pójdzie na przemiał do ogródka. Na ściółkę, znaczy się...

Znaleźliśmy kolejny fajny dom może do kupienia. Jedziemy obejrzeć w przyszłą niedzielę.

Brak komentarzy: