środa, 6 sierpnia 2014

Parkiet z rolki

Nieco ponad miesiąc temu, bo na początku lipca, zrobiłem na działce sporą robotę, która znacząco zmienia przydatność domku do czegokolwiek.

Mianowicie -- teraz mam w nim już coś na kształt podłogi, w odróżnieniu od tego, co było tam wcześniej.

A co było wcześniej? To samo, co przed budową domku, czyli trawa, pył i piach. Tylko, że teraz wszystko to było wyschnięte na wiór i pozastawiane różnymi przedmiotami.

Łatwo sobie wyobrazić, czym kończył się spacer w takiej pylistej piaskownicy -- wzbudzaniem dużych ilości kurzu w powietrzu. Czyli o chodzeniu tam boso można było zapomnieć. A w drodze z domku toaletowo-kąpielowego do spania można było z powrotem się ubrudzić.

Teraz jest już lepiej, choć parkiet z rolki to nie jest ostateczne rozwiązanie.

Na początku musieliśmy (bardzo pomagał mi zarówno mój ojciec, jak i mój syn) wynieść z domku wszystko, co tam się znajdowało. Czyli masę różnych rzeczy -- począwszy od płyt OSB i wełny mineralnej (które jeszcze nie zostały zamontowane), przez baniaki z wodą, a skończywszy na beczce na piec rakietowy.


Jak widać, pod drzwiami garażowymi w charakterze progu znajdują się worki z ubitą ziemią. To też rozwiązanie tylko tymczasowe, ale lepsze, niż nic. Przynajmniej nie ma już tak dużych przeciągów.


Potem oczyszczaliśmy podłoże z darni, kamieni, pestek śliwek, oraz patyków, żeby nie zniszczyć od razu wykładziny. Oraz wyrównywaliśmy i ubijaliśmy ziemię.


A na wierzch poszedł parkiet z rolki. Najtańszy, jaki udało się kupić.

Teraz można chodzić po domku boso bez dyskomfortu. Zresztą trzeba, bo zarządziłem zdejmowanie butów przed wejściem. ;)

Na pewno nie wytrzyma to więcej, niż 5 lat, a jeśli eksploatowany będzie intensywniej, to na pewno krócej. Będzie się przecierać i dziurawić i trzeba będzie łatać z użyciem kleju.

A docelowo i tak można na to po prostu wylać 20 cm betonu po zazbrojeniu.

Ocieplać podłogi nie chcę, bo domek ma czerpać ciepło z gruntu.

14 komentarzy:

Nieruchomośc-kat.pl pisze...

Pomysł jest ok, ale tak jak piszesz - będzie wymagał częstych napraw i klejenia w trakcie użytkowania.

Anonimowy pisze...

Super, przyda się podczas urządzania mojego taniego mieszkania :). Dzięki!

https://papierowecegly.wordpress.com

REAL Bielsko pisze...

Widzę znaczne postępy w budowie. Bardzo ładna podłoga, nie mogę doczekać się jednak zakończenia prac :)

Anonimowy pisze...

Zajrzyj czasem pod to pcv, możesz się zdziwić co tam zamieszka i wyrośnie.

projektowanie wnętrz dla Ciebie pisze...

To jeden z najgorszych etapów. Bardzo się go obawialiśmy. Potem jest już tylko lepiej. Nam najbardziej podobało się urządzanie wnętrz.

Anuszka pisze...

Też sobie rozłożyłam taki parkiet :D Szybko i bez problemu. A całkiem ładnie wygląda.

adragar pisze...

Parkiet :D
W sumie z daleka nikt się nie zorientuje :)

Robert pisze...

Pierwszy raz spotykam się z parkietem z rolki... Na działce ciekawe rozwiązanie, bo oszczędza czas, ale do domu chyba bym tego nie wybrał. Jednak wolę standardowe, pewne i wytrzymałe rozwiązania.

materace tempur pisze...

Jestem ciekawa, jak wyposażyłeś swój domek. Czy jeszcze do tego nie doszło? Naprawdę byłabym zainteresowana - czy postawiłeś również na jak najniższą cenę, jeśli chodzi o wyposażenie? Myślę, że na niektórych meblach nie warto oszczędzać. Na przykład łóżko, materac - to kwestie, na które warto nie żałować pieniędzy.

Wcbidet pisze...

Mi to wygląda na gumolit też ostatnio kładliśmy w domku na działce taki gumolit wyszło nawet tanio a podłoga jest odświeżona.

Anonimowy pisze...

Muszę przyznać, że to na prawdę ciekawe rozwiązanie. Na pewno całosć aranżacji dopełniły by jakieś dobre dobrane fototapety na przykład z tego sklepu https://www.fototapety24.net/ . Ja mam takie u siebie i wygląda to super

Sławomir Zieliński pisze...

Odniosę się do tego gumolitu z działki — przy takich tanich wykładzinach najważniejsze jest równe i suche podłoże, bo inaczej po czasie widać każdą nierówność. U mnie sprawdzało się też dokładne docięcie przy ścianach i zostawienie materiału na aklimatyzację przed klejeniem.

Łukasz Kowalski pisze...

Odnosząc się do tego, co napisałeś o fototapetach, zgadzam się, że mogą domknąć aranżację, ale przy takich rozwiązaniach najpierw pilnuję jakości podłoża i światła w pomieszczeniu. Z mojego doświadczenia źle przygotowana ściana potrafi zepsuć efekt nawet przy dobrym materiale. Przy odbiorze mieszkania albo ocenie wykończenia zwracam uwagę właśnie na takie detale, podobnie jak opisuję to na https://wawerbud.pl/pomoc-w-wyborze-domu-odbiorze-mieszkania/ .

Marek Wójcik pisze...

Pełna zgoda co do podłoża — sam się przekonałem, że najpierw trzeba uporać się z instalacją, bo kucie ścian pod gniazdka po malowaniu to droga przez mękę. Ciekawe też, jak światło wydobywa każdą nierówność, u mnie w przedpokoju widać to mocno. Jak u Was układa się kolejność: najpierw elektryk, potem wykańczanie ścian?