sobota, 30 czerwca 2007

Dlaczego Alternatywna Szkoła Budowania jest zupełnie inna od wszystkich?

autorem artykułu jest Piotr Waydel

Wszystkie szkoły mają za zadanie przekazać ściśle określoną ilość wiedzy. Od stopnia jej opanowania zależy zaliczenie. Świadectwo ukończenia potwierdza, że absolwent w określonych momentach dysponował wystarczającym zasobem informacji. Nie ma żadnego znaczenia czy zrozumiał i czy potrafi wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce.

Najczęściej również, zdobyta (?) w szkole wiedza, niewiele ma wspólnego z przyszłą pracą.

Nawet jeśli ktoś przyswoił całą wiedzę ze zrozumieniem, to bez sprawdzenia i utrwalenia jej w praktyce, jest niewiele warta.
Brak przekonania, że jest rzeczywiście potrzebna i przydatna, prowadzi do popularnej wśród studentów metody trzech Z. Zakuć, zdać i zapomnieć.

Szkoła przede wszystkim nie przygotowuje do samodzielnego myślenia, a zamiast rozwijać kreatywność, zabija wszelką indywidualność.
Zamiast uwzględniać indywidualne zdolności, równa wszystkich do poziomu najmniej pojętnych, niszcząc ambicje i marnując w zarodku talenty.

Praktycznie też, żadna ze szkół nie zapewnia jakiejkolwiek pracy. Absolwenci sami muszą jej poszukiwać i nawet do tego nie są przygotowywani.

Alternatywna Szkoła Budowania ma zupełnie inne zadanie. Właściwie to wszystko jest w niej do góry nogami w porównaniu ze zwykłą.

Jest w niej praktycznie wszystko, co jest dostępne na świecie na temat różnych rodzajów budownictwa ekologicznego i ekstremalnie energooszczędnego, możliwości autonomii energetycznej i wodno-ściekowej.

Jeszcze ważniejszą sprawą poruszaną w szkole, są zagadnienia prawne, organizacyjne, finansowe i podatkowe związane z zakładaniem i prowadzeniem szeroko rozumianej działalności usługowo-budowlanej w krajach Unii oraz różne możliwości osiągania ponad przeciętnych wyników.

Szkoła jest przeznaczona wyłącznie dla ludzi zdecydowanych osiągnąć sukces w budownictwie zdefiniowanym wyżej, poprzez współtworzenie paneuropejskiej rozproszonej sieci. Szkoła ma przygotować przyszłych wspólników i współpracowników, przede wszystkim z Polski, Ukrainy i Białorusi. Dla uczestników przewidziane jest stypendium.

Kandydaci do szkoły mogą mieć różne wykształcenie. Bardzo dobrze jeśli jest to średnie lub wyższe budowlane. Powinni mieć praktykę w budownictwie. Wiek nie gra roli. Ważne są takie cechy jak zdecydowanie, konsekwencja, wytrwałość, sumienność, dokładność, umiejętność współpracy. Absolutnie wykluczone jest nadużywanie alkoholu.

Znam osobę, która praktycznie ma tylko wykształcenie podstawowe i to bardzo niedokładne. Ale dzięki wyżej wymienionych cechom, ma po kilku latach pracy hurtownię, dwa sklepy i kilka nieruchomości. Podobne możliwości są wszędzie, jeśli tylko się je zauważa i realizuje z żelazną determinacją.

Podstawowymi zajęciami w szkole są praktyki budowlane, polegające na uczestnictwie w powstawaniu różnych domów energooszczędnych, ekologicznych..

Zajęcia teoretyczne są organizowane w wolnym czasie, w formie twórczych burz mózgów i polegają na rozwiązywaniu prawdziwych i hipotetycznych problemów organizacyjnych, budowlanych i innych. Mają za zadanie pokazać różne możliwości rozwiązania i różne osiągane dzięki temu efekty. W wielu z moich artykułów zasygnalizowałem zarówno niektóre tematy zajęć, jak i rozwiązania.

Ich rzeczywistym celem jest rozbudzenie ciekawości, kreatywności, a nie przekazanie konkretnej wiedzy, którą zawsze można zdobyć, jeśli tylko się chce. Ale trzeba, żeby się chciało chcieć. Nie jest istotne ile wiedzy kto przyswoi, ale czy potrafi jej szukać i jak potrafi ją wykorzystać.

Zmiana miejsca pobytu, nowe wyzwania i wspierające otoczenie stwarzają doskonałe warunki do rozwoju zawodowego i osobistego oraz pozwalają na znaczną poprawę samooceny.

Czas praktyk i wspólnego zastanawiania się nad różnymi problemami, służy wzajemnemu poznaniu się. Pozwala to na podjęcie decyzji, czy chcemy wspólnie coś osiągnąć. Zamiast egzaminu jest rejestracja działalności gospodarczej i realizacja ciekawych projektów budowlanych.

Dla kursantów z Ukrainy i Białorusi, decyzja o współpracy, skutkuje (jeśli są tym zainteresowani) założeniem wspólnej spółki z o.o. w Polsce. Dzięki temu mogą prowadzić działalność na terenie Unii.

Siedzibą powstających firm i wizytówką dla świata będzie między innymi Autonomiczne Osiedle Ekologicznych Domów Pasywnych, koło Lasu Kabackiego (Warszawa).

Piotr Waydel

--
Piotr Waydel



Autor zajmuje się zagadnieniami odnawialnych źródeł energii i jej oszczędzania. Napisał on między innymi artykuły:
Inne artykuły tego autora znajdziesz w serwisie artelis.pl.

niedziela, 3 czerwca 2007

Materiały budowlane: beton komórkowy Ytong

Materiały budowlane: beton komórkowy Ytong

autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski

Beton komórkowy Ytong posiada właściwości, które dają mu znaczną przewagę nad alternatywnymi czy tradycyjnymi technikami budowy. Jego struktura umożliwia zbudowanie ściany o właściwościach termoizolacyjnych wymaganych przez Polską Normę przy zaledwie jednej warstwie – przy czym ściana taka jest trzykrotnie lżejsza w porównaniu z typowymi rozwiązaniami warstwowymi. Beton komórkowy dostępny jest także w formie kształtek, umożliwiających budowę precyzyjną przy minimalnym nakładzie środków. Profilowania wymuszają dokładne licowanie zestawianych ze sobą bloczków bez konieczności stosowania pionowej spoiny, minimalizując nakłady konieczne na wykończenie, jak również zmniejszając ryzyko fuszerki. Do tego nie można zapominać o właściwościach jakie posiadają te materiały budowlane, a które umożliwiają szybkie i nie wymagające specjalistycznych narzędzi przycinanie, prowadzenie bruzd instalacyjnych czy nakładanie tynków bez uprzedniego przygotowania ściany.

Właściwości betonu komórkowego Ytong są szczególnie cenione jeśli chodzi o budownictwo jednorodzinne. Znormalizowane rozmiary poszczególnych elementów ułatwiają planowanie, przyspieszają prace budowlane, a także zmniejszają wymagane kwalifikacje pracowników, dzięki czemu spada koszt robocizny. Nie można też zapominać, że elementy tego systemu mogą być stosowane również w konstrukcjach tradycyjnych jako elementy wykończeniowe kominków czy łazienek. Beton komórkowy nie należy jednak do materiałów bez wad. Nawet ten firmowany marką Ytong jest kruchy i ma niską izolacyjność akustyczną.

Te same zalety które uczyniły beton komórkowy ytong jednym z popularniejszych materiałów w budownictwie jednorodzinnym, uczyniły go godnym uwagi również w budownictwie przemysłowym i wielkoskalowym. Również tu najbardziej cenioną cechą jest dokładność wykonania i szybkość montażu elementów z betonu komórkowego – choć w tego typu zastosowaniach używa się nie tylko znormalizowanych elementów, lecz również takich, które są dopasowywane do specyfiki konkretnej konstrukcji i produkowanych na zamówienie. Jednak nawet wtedy koszt budowy jest znacznie niższy niż w konstrukcjach tradycyjnych, a właściwości użytych materiałów umożliwiają prowadzenie budowy w warunkach w których konwencjonalna budowa nie mogłaby być prowadzona (np. w zimie). Jedynym wymogiem użycia elementów systemu Ytong jest w zasadzie uniezależnienie konstrukcji nośnej budynku od ścian z betonu komórkowego (najczęściej poprzez zastosowanie konstrukcji stalowej).

Więcej na temat betonu komórkowego Ytong znaleźć można na http://www.xella.pl.

--
EARTIFICIUM Agencja SEO
reklamy.eartificium@gmail.com


wtorek, 29 maja 2007

Jak zbudować dom zużywający zero energii?

autorem artykułu jest Piotr Waydel

W sytuacji stale rosnących cen wszystkich nośników energii oraz rosnącego niebezpieczeństwa coraz większego uzależniania się od nieprzewidzianych, różnego rodzaju perturbacji i zagrożeń w ich dostawie, sformułowanie dom zużywający zero energii zrobiło międzynarodową karierę.

Początkowo używali go prawie wyłącznie ekolodzy i zapaleńcy, którzy marzyli o niezależności energetycznej. W ich pojęciu dom zero energii oznaczał dom, który nie potrzebuje dostarczania żadnej energii konwencjonalnej.

Siłę nośną tego sformułowania zauważyło lobby związane z budownictwem, które wcześniej, przy ogólnie dostępnej i taniej energii, nawet nie zastanawiało się nad tym, że można budować takie domy. Byłoby to poza tym naruszaniem interesów zaprzyjaźnionego lobby energetycznego i firm produkujących różnego typu urządzenia grzewcze.

W sytuacji, jaka zaistniała, zaczęto budować domy coraz lepiej izolowane termicznie i lobby budowlane na swoje potrzeby zdefiniowało pojęcie dom zero energii jako dom o ekstremalnie niskim zapotrzebowaniu na energię cieplną, zawężając w sposób oczywisty jego sens. Ale sformułowanie silnie oddziałuje na podświadomość ewentualnych inwestorów.

Firmy związane z budownictwem nie są oczywiście w żaden sposób zainteresowane budową domów o rzeczywiście zerowym zapotrzebowaniu na energię konwencjonalną i stąd zawężenie definicji.

Mnie interesuje budowa domu, który jest w pełni samowystarczalny. Nie tylko energetycznie. Zasygnalizuję tu kilka podstawowych możliwości, jako że przedstawienie całości zajęłoby parę tysięcy stron.

Przede wszystkim należy uwzględnić wszelkie możliwości ograniczenia zużycia energii. Dużo łatwiej i taniej jest oszczędzać niż produkować.

Najprościej można poradzić sobie z ogrzewaniem domu. Budowa domu pasywnego, a nawet domu zużywającego na ogrzewanie poniżej 5kWh/m2/a (technologia Isomax), wcale nie musi być droższa niż standardowa, o ile tylko nasze pomysły są rozsądne i uwzględniają rachunek ekonomiczny. Minimalne ewentualne braki ciepła można uzupełnić z rozwiązań zapewniających ciepłą wodę użytkową.

W skali kraju na ogrzewanie idzie większość zużywanej energii. Następną pozycję zajmuje ciepła woda użytkowa. Z tym problemem można poradzić sobie prawie równie łatwo.

Ciekawym i bardzo tanim dla złotych rączek sposobem na rozwiązanie tego, jest połączenie najprostszej turbiny wiatrowej o osi pionowej z małą pompą hydrosoniczną. Całkowita sprawność takiego zestawu jest zaskakująco wysoka. Do tego bardzo dobrze izolowany duży zbiornik na gorącą wodę i gotowe.

Ponieważ wiatry w Polsce wieją znacznie mocniej w zimie niż w lecie, uzyskujemy więcej ciepła wtedy, gdy bardziej go potrzebujemy.

W lecie pozyskanie gorącej wody jest oczywiście dużo prostsze. Od najtańszych rozwiązań typu odpowiednio ułożone pod pokrytą specjalnym materiałem blachodachówką przewody z wybranym medium, aż po różnego rodzaju kolektory słoneczne.

Mnie najbardziej interesuje najtańsze odbieranie ciepła z całej powierzchni dachowej i po zapewnieniu aktualnych niewielkich potrzeb CWU i magazynu ciepła, zamiana reszty przy pomocy np. turbiny gazowej na inne rodzaje energii. Bardzo ciekawy taki projekt realizuje Instytut Wrocławski. Może uda się załatwić dla nich bezpośrednie dotacje unijne.

Ciepło na potrzeby CWU można również pozyskać z kogeneracji przy produkcji energii elektrycznej niezbędnej do zasilania różnych urządzeń i oświetlenia. Tu też należy zacząć od oszczędności, ale bez przesady. Światło musi być dopasowane do potrzeb i fizjologii.

Rozwiązań jest sporo, o różnym stopniu opłacalności (nieopłacalności). Osobiście zamierzam oprócz wyżej wymienionej metody, zastosować turbinę wiatrową pionową o stałej kierownicy i jako uzupełnienie gazogenerator na biomasę.

Generalnie można bardzo łatwo wyprodukować sporo własnej energii. Problemem jest jej nieliniowe pozyskiwanie oraz wysokie koszty magazynowania i przetwarzania. Ale to już osobny temat.

--

Piotr Waydel
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 7 maja 2007

Tani dom energooszczędny

Każdy z nas chciałby mieć tani dom. Ale nie tylko tani w budowie, na który będzie nas stać w momencie zakupu. Przede wszystkim powinien być tani w eksploatacji. Bo dom to nie samochód, z domu korzystać będziesz przez całe życie. A dom tani, to przede wszystkim dom energooszczędny!

Większość energii w domu zużywana jest na potrzeby grzewcze. Więc obniżanie zużycia energii należy zacząć od ogrzewania. Po stronie zapotrzebowania, czyli ile ciepła potrzeba, by ogrzać pomieszczenia. I po stronie zużycia, czyli ile paliwa potrzeba, by wyprodukować to ciepło. To dwa miejsca, w których możliwe są oszczędności.

Energooszczędność, to też zużycie światła. Jasny, dobrze oświetlony dom jest tańszy w eksploatacji, bo nie wymaga ciągłego zapalania świateł we wnętrzu.

W wielu przypadkach możliwe jest, by dom był tani w budowie i jednocześnie tani w eksploatacji. To dotyczy domów w technologii szkieletowej albo budowanych z nowoczesnych i dobrze izolujących cieplnie materiałów.