niedziela, 10 stycznia 2010

Dlaczego będę miał w domu ogrzewanie podłogowe?

Po jednym z ostatnich wpisów, w którym wyjaśniłem, dlaczego w moim domu będzie wentylacja mechaniczna, chciałbym kontynuować pisanie na ten temat. Suche informacje o nowoczesnych technikach budowlanych to czasem za mało, aby kogoś przekonać. A ponieważ ja jestem już przekonany, spróbuję przekonać i Was, drodzy czytelnicy! :)

Zanim przejdę do przekonywania Was, jeszcze kilka słów na temat tego, czymże jest to ogrzewanie podłogowe. W dużym skrócie jest to taki układ, w którym czynnik grzewczy z centralnego źródła ciepła ogrzewa pokoje nie za pośrednictwem grzejników, tylko podłogi. Rurki z czynnikiem zatopione są w wylewce pod podłogą i ogrzewają ją. Cieplejsza, niż powietrze w pokoju, podłoga oddaje ciepło. Przede wszystkim na drodze promieniowania. Ogrzewanie podłogowe pozwala na zachowanie tego samego komfortu cieplnego przy niższej temperaturze w pokoju, niż w przypadku grzejników. Dzięki temu umożliwia oszczędzanie ciepła. Niska temperatura czynnika umożliwia z kolei wykorzystanie tak tanich w użytkowaniu źródeł ciepła jak pompa ciepła czy kocioł kondensacyjny. Więcej na ten temat w podlinkowanym na początku akapitu artykule.


Ogrzewanie podłogowe powinno być przewidziane już na etapie projektowania budynku. Ograniczenia maksymalnej temperatury podłogi powodują, że ogrzewanie grzejnikowe jest w stanie dostarczyć do pokoju mniej ciepła niż grzejniki. Dlatego nie nadaje się do domów energożernych. Nie jest to problem w przypadku naszego planowanego domu, bo my chcemy być energooszczędni. :) Wykonanie ogrzewania podłogowego jest możliwe tylko przed położeniem podłóg. W późniejszym czasie trzeba byłoby te podłogi zrywać / skuwać.

Ogrzewanie podłogowe na pewno położymy na odpowiednim etapie w czasie budowy domu. To znaczy położymy rurki (zrobię to pewnie ja, własnoręcznie) a później przetestujemy ich szczelność i zalejemy je betonową wylewką. Podłączenie ich do centralnego ogrzewania nastąpi później. Na początku chcielibyśmy bowiem ogrzewać dom kominkiem i przenieść na później inwestycję w instalację centralnego ogrzewania.

Ogrzewanie podłogowe pozwala na spore oszczędności i dlatego się na taki sposób ogrzewania domu zdecydowałem. Położymy podłogówkę nie tylko na parterze, ale i na poddaszu. Nie wiem jeszcze, co będzie na tej podłogówce, być może na poddaszu jakiś odpowiedni parkiet, na parterze zapewne płytki ceramiczne, imitujące drewno.

Dzięki ogrzewaniu podłogowemu będę w stanie zaprząc do ogrzewania również cieczowe kolektory słoneczne. One są w stanie produkować zimą tylko dość chłodną wodę, ale przy odrobinie szczęścia powinna ona być dość ciepła, by móc krążyć w instalacji ogrzewania podłogowego. Chciałbym magazynować ciepło z kilku źródeł w jednym zasobniku (buforze) ciepła -- byłby on ładowany kolektorami, kominkiem, może również jakąś grzałką... Jednocześnie będzie w stanie podgrzewać ciepłą wodę użytkową. Jak liczyłem, z zasobnika o objętości 3 m³ mógłbym wyciągać nawet ok. 200 kWh, co po jednym załadowaniu pozwoliłoby na kilka dni pracy. :D Czyli kominek rozpalam raz na kilka godzin a później mam spokój przez kilka dni. Rewelacja, nieprawdaż?

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Słyszał Pan kiedyś o żyłach wodnych?!
Tak dla wyjaśnienia, jest to płynąca woda pod powierzchnią terenu, na rożnej głębokości i z rożna szybkością, ale cechą charakterystyczną tej wody jest to ze cały czas płynie. Jak wiemy żyły wodne nie są zdrowe dla człowieka. A Pan pod podłogą w swoim domu chce zamontować rurki z płynącą wodą, czyli nic innego jak małe żyły wodne. Jaki to będzie miało wpływ na Pana i Pańską rodzinę to przekona się Pan z czasem, ale ja wiem że nie wysypiam się na żyłach wodnych.

Krzysztof Lis pisze...

@Anonimowy: nie dajmy się zwariować... Jeśli ktoś bardzo boi się żył wodnych, może sobie odpuścić montowanie rurek w miejscu przeznaczonym pod łóżko. Ja sobie tym zaprzątać głowy nie zamierzam.

Anonimowy pisze...

Pomysł z buforem dobry, ale jaka moc musi miec kominek aby w ciagu kilku godzin załadować bufor mocą 200 kW? ile potrzeba kilogramów drewna spalić w kominku z płaszczem wodnym by przekazać taką moc do bufora? z szacunkowych obliczeń - 4kW/kg x 0.8 spr x 0.6 spr do wody = 1,92 czyli ok.105 kg suchego drewna należy spalić aby załadować bufor moca 200 kW, dla kominka o mocy 24 kW(spalanie 6 kg\h daje nam ok 18 godzin palenia

Krzysztof Lis pisze...

No niestety, moc kominka musi być znacząca, rzędu 20 kW i większa. Ale w dalszym ciągu oznacza to cały dzień palenia.