wtorek, 29 grudnia 2009

Dlaczego będę miał w domu wentylację mechaniczną?

Od zawsze mieszkam w mieszkaniach z wentylacją grawitacyjną. Im dłużej uczę się o wentylacji mechanicznej, tym bardziej chcę mieć w swoim tanim domu właśnie wentylację mechaniczną.

Ostatnio uczestniczyłem w dyskusji na jednym z forów budowlanych, dotyczącej właśnie wyższości jednego rodzaju wentylacji nad drugim. Jeden z uczestników z uporem godnym lepszej sprawy upierał się przy wybranym przez siebie rozwiązaniu wentylacji grawitacyjnej wspomaganej przez wentylator nawiewny. Tłumaczył, że zapewni ona porównywalny komfort do wentylacji mechanicznej zrównoważonej, nawiewno-wywiewnej, a właśnie taką ja chcę mieć. Nie wyjaśnił na czym miałby ten komfort polegać i nie przekonał mnie. A ja postaram się za to przekonać Was do swojego wyboru.


Wentylacja mechaniczna nie wymaga kominów. A skoro ustaliliśmy, że mój dom będzie zbudowany w technologii szkieletowej, drewnianej, oszczędzi mi to sporo czasu i kasy. Nikt nie będzie bowiem musiał murować kominów wentylacyjnych, odpowiednio wzmacniać płyty fundamentowej, oszczędzę nie tylko na materiałach ale i na pracy ekipy. Ta oszczędność poczyniona na tym etapie pozwoli mi sfinansować całość instalacji wentylacji mechanicznej i jeszcze coś powinno zostać.

Wentylacja mechaniczna daje się sterować. Można ją wyłączyć lub błyskawicznie zwiększyć jej intensywność. I działa też latem, czego nie można powiedzieć o grawitacyjnej. Dzięki temu można rozkoszować się świeżym powietrzem w domu bez kłopotu w postaci much czy komarów... Jeśli przyjdą palący znajomi na imprezę, można łatwo przewietrzyć dom po jej zakończeniu, bez otwierania okien. A zimą nie ma pełzających po podłodze zimnych przeciągów, wentylacja jest dokładnie taka, jak być powinna, a nie taka, jaką wymusi pogoda (różnica temperatur i wiatr). Nie ma też cyrków w rodzaju nawiewu zimnego powietrza kratką wentylacyjną w łazience prosto na plecy osoby biorącej prysznic...

Wentylacja mechaniczna pozwala oszczędzać ciepło, jeśli się zainstaluje tzw. rekuperator, czyli wymiennik ciepła pozwalający na odzyskiwanie ciepła ze strumienia zużytego powietrza opuszczającego dom. Pierwsze zmniejszenie strat ciepła wynika z tego, że wydajność wentylacji jest dokładnie taka, jaka być powinna, a nie zbyt intensywna, co jest typowe dla wentylacji grawitacyjnej. Drugie jest efektem rekuperacji (odzysku ciepła), czyli działania tego wymiennika.

Dzięki zamontowaniu w domu wentylacji mechanicznej z rekuperatorem będę mógł relatywnie łatwo rozprowadzić ciepło wyprodukowane w kominku. Po prostu rozgrzane powietrze z pokoju rozpłynie się dzięki wentylacji po całym domu. Część ciepła ucieknie na dwór ze względu na mniejszą niż 100% sprawność wymiennika ciepła, ale to inna historia. Tym się przejmować nie będę. :)

No i co najważniejsze, instalację wentylacyjną będę mógł zrobić w dużej części sam, co pozwoli mi na dalsze oszczędności!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Hej!

A jak czesto bedziesz czyścił i odgrzybiał wentylację nawiewno-wywiewną? Stała dezynfekcja lampą UV? Również planuję budowę domu i tez zastanawiam się nad redukcją przyszłych kosztów utrzymania. Ostatecznie najprawdopodobniej zainstaluje wentylacje mechaniczną wywiewną z odzyskiem ciepła do podgrzania CWU. Nawiew poprzez higrosterowane nawiewniki.

Pozdrowienia!

Tomek

Krzysztof Lis pisze...

@Tomek: niczym nie będę jej czyścił i odgrzybiał i nie będę tego robił nigdy. Nie ma takiej potrzeby.

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie

Igor pisze...

Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła to rzeczywiście jedno z najefektywniejszych rozwiązań w kwestii zapewnienie odpowiednich warunków w pomieszczeniu. Warto wziąć tę opcję pod uwagę.