poniedziałek, 17 czerwca 2013

Malowanie domku

Płyty OSB, z których zrobione są ściany mojego domku gospodarczego, zaczynają się sypać pod wpływem promieni słonecznych i deszczu. Trzeba było je więc w pierwszej kolejności pomalować. I to robiłem w tym tygodniu.

Kupiłem jakąś lazurę firmy V33, która powinna zapewnić ochronę na 8 lat. Puszka (5 litrów) powinna wystarczyć na 60 m2 powierzchni. Wystarczyła mniej więcej na połowę domku. Może trochę więcej. Frontowa ściana wygląda więc cokolwiek dziwnie, bo tak:




Oprócz tego malowałem też okna, bo montowaliśmy dwie szyby razem.

Nie udało się uniknąć błędów. Przy wkręcaniu jednego wkrętu pękła nam zewnętrzna szyba w jednym z okien. :(


Pobawiłem się też trochę podkaszarką spalinową. Między innymi skosiłem początek działki, który nie widział kosy ani kosiarki od dobrych paru lat. 

Niestety z rozpędu skosiłem sobie też krzew różany, ale ten chwast na pewno odrośnie. ;)


Prace przy toalecie kompostującej postępują. Dodałem trochę starej wykładziny do ochrony ścian przed wodą z kąpieli.

Próbowaliśmy skorzystać z niej z pomocą prysznica słonecznego, ale się nie udało. Nie było dość dużo słońca, by nagrzać wodę. Trzeba było ją dogrzać w czajniku...


2 komentarze:

gorbag pisze...

Dziwna sprawa z tymi płytami. Mam szczyty z OSB od południowego zachodu, nic nie zasłania słońca, czas montażu mniej więcej jak u Ciebie i wyglądają jak nówki. Może okap lepiej osłania, ale w czasie deszczu na pewno też trochę mokną.

Krzysztof Lis pisze...

Z daleka to i moje wyglądają nieźle. :) Ale jak się przyjrzeć z bliska, to widać, że zaczynają się rozwarstwiać.