niedziela, 20 marca 2011

Wycieczka na szkieletową budowę

Wczoraj miałem zamiar odwiedzić budowę domu w technologii szkieletowej, którą mój kolega aktualnie realizuje w okolicy Warszawy.

Takie okoliczności przyrody nie zdarzają się zbyt często z dwóch przyczyn:
  1. kolega buduje praktycznie w całej Polsce,
  2. i budowa zajmuje mu 2 tygodnie, więc czasu na odwiedziny jest niewiele.
Teraz akurat okoliczności były sprzyjające, bo budowa trwa od wtorku w pobliżu Żabiej Woli, czyli niedaleko od trasy katowickiej.

Umówiliśmy się wstępnie na sobotę, ale nie byłem w stanie się wybrać, bo rozłożyła mnie jakaś grypa czy coś podobnego. :(

niedziela, 20 lutego 2011

Oględziny domu w technologii szkieletowej

Oglądaliśmy z żoną w sobotę w Częstochowie jeden z domów wybudowanych przez mojego znajomego w technologii szkieletowej -- tzw. kanadyjskiej. Pojechaliśmy go obejrzeć z kilku przyczyn:
  • zbudował go mój znajomy, który będzie też budować nasz dom,
  • zaprojektował go architekt, który będzie nam przygotowywać dokumentację projektową,
  • a żeby było śmieszniej, to właśnie architekt w tym domu mieszka,
  • a na dodatek jest to najmniejszy z czterech podstawowych modeli domów, oferowanych przez mojego znajomego.

niedziela, 6 lutego 2011

A może domek parterowy?

Przez chwilę rozważaliśmy koncepcję budowy domu parterowego. W końcu nasz plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje, że dom może mieć maksimum dwie kondygnacje -- czyli albo:
  • parter z poddaszem użytkowym,
  • parter z poddaszem nieużytkowym i piwnicę.
Piwnica w domu to fajna rzecz, bo można ją zamienić w siłownię, kotłownię, składzik rzeczy najróżniejszych, czy nawet w dodatkowy pokój (jak ktoś lubi pokoje bez okien). Z drugiej strony chyba koszt wykonania domu parterowego plus piwnicy byłby wyższy, niż koszt wykonania domu parterowego z poddaszem użytkowym bez piwnicy (przeliczając na powierzchnię mieszkalną).

środa, 19 stycznia 2011

Zmiany w programie "Rodzina na Swoim"

Trafiłem dziś rano na artykuł o planowanych przez rząd zmianach w programie Rodzina na Swoim (RnS). Pewnie wszyscy w Polsce o tym programie słyszeli, w dużym skrócie więc tylko napiszę, że chodzi o dopłaty do rat kredytu w PLN (w części odsetkowej) przy zakupie mieszkań i domów, limitowane przez wielkość nieruchomości i cenę metra kwadratowego.

I choć ludziom może się wydawać, że RnS jest dla nich korzystna, to tak naprawdę jest dokładnie odwrotnie. W mojej opinii, RnS jedynie przelewa pieniądze z budżetu państwa do kieszeni deweloperów, budowlańców i banków. No i troszkę na tym zarabiają właściciele mieszkań i domów sprzedawanych na rynku wtórnym. Bo Rodzina na Swoim znacząco zawyża ceny mieszkań i domów, a także koszty kredytów.