Na początku marca wysłałem do mojego starostwa zawiadomienie o planowanym rozpoczęciu w połowie kwietnia budowy przyłącza wodociągowego.
Znów zrobiłem ten sam błąd, co poprzednio, pisząc o budowie domku gospodarczego. Bo wziąłem ze strony starostwa wzór oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, po czym skasowałem z niego wszystko to, co wydawało mi się niepotrzebne.
Chcę zbudować dom jednocześnie tani w budowie i tani w utrzymaniu. Jak? Tak, jak opisuję to tu na blogu...
sobota, 6 kwietnia 2013
piątek, 29 marca 2013
Podatek rolny 2013
Pogoda nijak nie zachęca do wyjazdu na działkę. Zapowiadali na dziś opady deszczu, a tymczasem pada śnieg. Szkoda, bo czekam tylko na w miarę ładną pogodę, by skończyć wreszcie budowę toalety kompostującej.
Tymczasem dostałem dwa listy wymagające wydania pieniędzy.
Tymczasem dostałem dwa listy wymagające wydania pieniędzy.
piątek, 22 marca 2013
Zabawy z nasionkami
Zima trzyma, ciągle pada śnieg. Wczoraj dwa razy musiałem samochód odkopywać, a rano dodatkowo musiałem go skrobać ze szronu. Mam nadzieję, że to białe gówno w końcu stąd zniknie, bo kto to widział, żeby śnieg leżał w Polsce przez 5 miesięcy?!
W międzyczasie bawię się więc w domu. Do torfowych wielodoniczek posadziłem bób. Przeniosłem do nich także trzy siewki róży, które wyrosły mi w doniczce, w której mam już jedną sadzonkę.
W międzyczasie bawię się więc w domu. Do torfowych wielodoniczek posadziłem bób. Przeniosłem do nich także trzy siewki róży, które wyrosły mi w doniczce, w której mam już jedną sadzonkę.
0
komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
ogród,
zdjęcia
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
sobota, 16 marca 2013
Zima trzyma
No i się przeziębiłem po ostatniej wizycie na działce.
Siedzę więc sobie dziś w domu, marnując czas i piękną pogodę. Patrzę tylko, jak mi leżąca na stoliku na balkonie bateria słoneczna ładuje akumulatory. Gdy już stopniał z niej śnieg od tego słońca, może wreszcie dać z siebie kilkanaście watów mocy.
Siedzę więc sobie dziś w domu, marnując czas i piękną pogodę. Patrzę tylko, jak mi leżąca na stoliku na balkonie bateria słoneczna ładuje akumulatory. Gdy już stopniał z niej śnieg od tego słońca, może wreszcie dać z siebie kilkanaście watów mocy.
0
komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
ogród,
zdjęcia
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Subskrybuj:
Posty (Atom)