Strasznie mi się podoba koncepcja mieszkania w domu z dala od sieci elektroenergetycznej. W Polsce nie jest łatwo znaleźć takie okoliczności przyrody jak widoczne na zdjęciu, większość działek budowlanych, które można kupić jest w zasięgu sieci. Nie ma więc problemu z prądem. A skoro tak, nie ma ciśnienia, by budować domy energooszczędne, produkujące swoją własną energię.
W Stanach, w Kanadzie czy Australii koncepcja living off the grid, czyli mieszkania z dala od sieci (a także gazu, wodociągu i kanalizacji), jest znacznie popularniejsza.
Ale co stoi na przeszkodzie, by takie domy autonomiczne budować w Polsce? Tylko wygodnictwo i oszczędność inwestorów. Bo dom autonomiczny będzie nieco mniej wygodny od zwykłego. I na pewno będzie droższy.
Chcę zbudować dom jednocześnie tani w budowie i tani w utrzymaniu. Jak? Tak, jak opisuję to tu na blogu...
niedziela, 25 stycznia 2009
niedziela, 28 grudnia 2008
Szybka budowa ziemianki
O tym, że zamarzyło mi się posiadanie ziemianki, pisałem już ponad pół roku temu. Do dziś nic mi się w tej materii nie odmieniło -- w dalszym ciągu chcę mieć na działce ziemiankę!
Znalazłem na jednym z forów dyskusyjnych szybką metodę na wygodne zbudowanie takiego obiektu.
W pierwszej kolejności należy wykopać ziemię w miejscu, w którym będą ściany ziemianki. Na taką głębokość, by dotrzeć do poziomu podłogi ziemianki. Następnie w razie potrzeby wpakować w wykop szalunek, jeśli wykop będzie się osypywać. Później w wykop (albo szalunek) wsadzić zbrojenie (pręty i siatkę) a następnie zalać betonem.
W celu wykonania stropu wybrać nieco ziemi spomiędzy ścian, położyć folię, siatkę, zbrojenie, i zalać betonem.
Po zastygnięciu betonu, wybrać ziemię spomiędzy ścian. Otrzymana przestrzeń stanowić będzie wnętrze ziemianki.
Pomysł bardzo mi się podoba, bo wydaje się mało kłopotliwy do wykonania. :)
Znalazłem na jednym z forów dyskusyjnych szybką metodę na wygodne zbudowanie takiego obiektu.
W pierwszej kolejności należy wykopać ziemię w miejscu, w którym będą ściany ziemianki. Na taką głębokość, by dotrzeć do poziomu podłogi ziemianki. Następnie w razie potrzeby wpakować w wykop szalunek, jeśli wykop będzie się osypywać. Później w wykop (albo szalunek) wsadzić zbrojenie (pręty i siatkę) a następnie zalać betonem.
W celu wykonania stropu wybrać nieco ziemi spomiędzy ścian, położyć folię, siatkę, zbrojenie, i zalać betonem.
Po zastygnięciu betonu, wybrać ziemię spomiędzy ścian. Otrzymana przestrzeń stanowić będzie wnętrze ziemianki.
Pomysł bardzo mi się podoba, bo wydaje się mało kłopotliwy do wykonania. :)
1 komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
działka
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
wtorek, 25 listopada 2008
Ogrodowa oczyszczalnia ścieków
Pisałem już, że w ramach zabudowywania na działce domku holenderskiego powstanie tam przydomowa oczyszczalnia ścieków. Docelowo będzie obsługiwać również dom, który dopiero zostanie tam zbudowany. Ostatnio rozważam budowę tak zwanej ogrodowej oczyszczalni ścieków.
Na czym ten pomysł polega?
Jak w każdej klasycznej przydomowej oczyszczalni ścieków, tak i tutaj jej praca składa się z dwóch etapów. Pierwszy to oddzielenie od ścieków większych cząstek stałych, osiadających na dnie tzw. osadnika gnilnego. Reszta ścieków w drugim etapie jest oczyszczalna tlenowo i beztlenowo w szczelnym poletku żwirowym obsadzonym roślinami, kilka centymetrów pod jego powierzchnią. Oczyszczone przez bakterie ścieki są pobierane przez rośliny, które odparowują wodę do powietrza w procesie transpiracji. Ewentualny nadmiar tej wody jest odprowadzany do oczka wodnego lub rozsączu.
W ogrodzie mógłbym sobie hodować paliwo do kominka... Albo owoce, albo nawet kwiaty. Zapewne postawiłbym na to paliwo właśnie...
Na czym ten pomysł polega?
Jak w każdej klasycznej przydomowej oczyszczalni ścieków, tak i tutaj jej praca składa się z dwóch etapów. Pierwszy to oddzielenie od ścieków większych cząstek stałych, osiadających na dnie tzw. osadnika gnilnego. Reszta ścieków w drugim etapie jest oczyszczalna tlenowo i beztlenowo w szczelnym poletku żwirowym obsadzonym roślinami, kilka centymetrów pod jego powierzchnią. Oczyszczone przez bakterie ścieki są pobierane przez rośliny, które odparowują wodę do powietrza w procesie transpiracji. Ewentualny nadmiar tej wody jest odprowadzany do oczka wodnego lub rozsączu.
W ogrodzie mógłbym sobie hodować paliwo do kominka... Albo owoce, albo nawet kwiaty. Zapewne postawiłbym na to paliwo właśnie...
niedziela, 16 listopada 2008
Wyhoduj sobie paliwo
Od dawna po głowie chodzi mi koncepcja domu autonomicznego. Chciałbym, aby moja działka mogła zaspokoić mi możliwie dużo potrzeb. Z tego powodu na działce znajdzie się miejsce na przynajmniej 1 000-metrowy ogród. Wraz z istniejącym sadem (oraz nowymi drzewami owocowymi) zapewni naszej rodzinie warzywa i owoce.
Ale oprócz tego dom zużywa całkiem sporo energii. I tej energii też nie chciałbym za dużo kupować.
Stosunkowo prosta jest sprawa z paliwem do ogrzewania. Można sobie przecież sprawić kominek z płaszczem wodnym i ogrzewać za jego pomocą cały dom. Kominek można opalać wierzbą energetyczną albo dowolnym innym drewnem. Ja dziś na Allegro znalazłem sadzonki topoli energetycznej i chyba właśnie na to paliwo postawię. O ile dobrze pamiętam, w przepisach dotyczących wycinania drzew jest informacja, że na wycinkę topoli bez względu na jej wiek nie jest potrzebne zezwolenie.
Pomysł opiszę w szczegółach w jednym z przyszłych wpisów.
Ale oprócz tego dom zużywa całkiem sporo energii. I tej energii też nie chciałbym za dużo kupować.
Stosunkowo prosta jest sprawa z paliwem do ogrzewania. Można sobie przecież sprawić kominek z płaszczem wodnym i ogrzewać za jego pomocą cały dom. Kominek można opalać wierzbą energetyczną albo dowolnym innym drewnem. Ja dziś na Allegro znalazłem sadzonki topoli energetycznej i chyba właśnie na to paliwo postawię. O ile dobrze pamiętam, w przepisach dotyczących wycinania drzew jest informacja, że na wycinkę topoli bez względu na jej wiek nie jest potrzebne zezwolenie.
Pomysł opiszę w szczegółach w jednym z przyszłych wpisów.
1 komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
ogród,
projekty,
przygotowania
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Subskrybuj:
Posty (Atom)
