- zbudował go mój znajomy, który będzie też budować nasz dom,
- zaprojektował go architekt, który będzie nam przygotowywać dokumentację projektową,
- a żeby było śmieszniej, to właśnie architekt w tym domu mieszka,
- a na dodatek jest to najmniejszy z czterech podstawowych modeli domów, oferowanych przez mojego znajomego.
Chcę zbudować dom jednocześnie tani w budowie i tani w utrzymaniu. Jak? Tak, jak opisuję to tu na blogu...
niedziela, 20 lutego 2011
Oględziny domu w technologii szkieletowej
Oglądaliśmy z żoną w sobotę w Częstochowie jeden z domów wybudowanych przez mojego znajomego w technologii szkieletowej -- tzw. kanadyjskiej. Pojechaliśmy go obejrzeć z kilku przyczyn:
niedziela, 6 lutego 2011
A może domek parterowy?
Przez chwilę rozważaliśmy koncepcję budowy domu parterowego. W końcu nasz plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje, że dom może mieć maksimum dwie kondygnacje -- czyli albo:
- parter z poddaszem użytkowym,
- parter z poddaszem nieużytkowym i piwnicę.
6
komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
projekty
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
środa, 19 stycznia 2011
Zmiany w programie "Rodzina na Swoim"
Trafiłem dziś rano na artykuł o planowanych przez rząd zmianach w programie Rodzina na Swoim (RnS). Pewnie wszyscy w Polsce o tym programie słyszeli, w dużym skrócie więc tylko napiszę, że chodzi o dopłaty do rat kredytu w PLN (w części odsetkowej) przy zakupie mieszkań i domów, limitowane przez wielkość nieruchomości i cenę metra kwadratowego.
I choć ludziom może się wydawać, że RnS jest dla nich korzystna, to tak naprawdę jest dokładnie odwrotnie. W mojej opinii, RnS jedynie przelewa pieniądze z budżetu państwa do kieszeni deweloperów, budowlańców i banków. No i troszkę na tym zarabiają właściciele mieszkań i domów sprzedawanych na rynku wtórnym. Bo Rodzina na Swoim znacząco zawyża ceny mieszkań i domów, a także koszty kredytów.
I choć ludziom może się wydawać, że RnS jest dla nich korzystna, to tak naprawdę jest dokładnie odwrotnie. W mojej opinii, RnS jedynie przelewa pieniądze z budżetu państwa do kieszeni deweloperów, budowlańców i banków. No i troszkę na tym zarabiają właściciele mieszkań i domów sprzedawanych na rynku wtórnym. Bo Rodzina na Swoim znacząco zawyża ceny mieszkań i domów, a także koszty kredytów.
7
komentarze
Autor:
Krzysztof Lis
Etykiety:
kredyt
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
piątek, 31 grudnia 2010
Wykanczanie domu wykancza
Co najbardziej wykańcza inwestorów? Podobno dobory wykończeniowe. Podobno nazywają się wykończeniowymi, właśnie dlatego, że wykańczają.
Przed chwilą wpadłem w serwisie demotywatory.pl na świetny obrazek, który to podsumowuje.
Dlaczego wykończeniówka wykańcza inwestorów? Z kilku przyczyn.
Po pierwsze, wtedy podejmuje się w sprawach najbardziej błahych z punktu widzenia funkcjonalności i użyteczności, ale jednocześnie często trudnych do uzgodnienia. Ot, weźmy za przykład wybór koloru ścian w salonie. Biały, kremowy, czy łososiowy (przypomnę, że stereotypowi mężczyźni nie odróżniają tego koloru a jedynie łososiowy smak)? Znaczenie niewielkie, może będzie ciut jaśniej lub ciut ciemniej w pokoju. Ale gdy w grę wchodzą osobiste gusta, trudno dojść do porozumienia.
Przed chwilą wpadłem w serwisie demotywatory.pl na świetny obrazek, który to podsumowuje.
Dlaczego wykończeniówka wykańcza inwestorów? Z kilku przyczyn.
Po pierwsze, wtedy podejmuje się w sprawach najbardziej błahych z punktu widzenia funkcjonalności i użyteczności, ale jednocześnie często trudnych do uzgodnienia. Ot, weźmy za przykład wybór koloru ścian w salonie. Biały, kremowy, czy łososiowy (przypomnę, że stereotypowi mężczyźni nie odróżniają tego koloru a jedynie łososiowy smak)? Znaczenie niewielkie, może będzie ciut jaśniej lub ciut ciemniej w pokoju. Ale gdy w grę wchodzą osobiste gusta, trudno dojść do porozumienia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)